dzis przytrafila sie mi rzecz niespotykana na codzien...
Za prowadzenie po alkoholu kierowca może stracić samochód lub zapłacić wysoką nawiązkę. Co jednak z prowadzeniem pod wpływem środka odurzającego? Czy w tym przypadku również działają przepisy kodeksu karnego dotyczące przepadku pojazdu lub jego równowartości?
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz zawartych tez.
Za prowadzenie po alkoholu kierowca może stracić samochód lub zapłacić wysoką nawiązkę. Co jednak z prowadzeniem pod wpływem środka odurzającego? Czy w tym przypadku również działają przepisy kodeksu karnego dotyczące przepadku pojazdu lub jego równowartości?
Problem pijanych kierowców na polskich drogach jest palący. Prowadzący nie ograniczają się jednak do spożywania trunków. Poza nimi stosują również narkotyki, a więc w sensie prawym środki odurzające. Czy za ich stosowanie kierowca również może stracić samochód?
14 marca 2024 r. w polskim ustawodawstwie pojawiły się dwa zasadnicze zapisy. Mowa o art. 178 par. 5 i art. 44b ustawy Kodeks karny. Oznaczają one jedno. Kierowca w razie prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości może stracić samochód lub zapłacić nawiązkę równą wartości pojazdu, ewentualnie wynoszącą do 100 tys. zł. Konkretne zasady konfiskaty samochodów pijanych kierowców przypominam w materiale, do którego link publikuję poniżej.
Sprawa w przypadku pijanych kierowców wydaje się jasna. Zasady są określone. Przepisy wskazują nawet poziom upojenia alkoholowego, który łapie się w warunki przepadku pojazdu mechanicznego. Mniej oczywista jest inna kwestia. Kwestia tego czy identyczne konsekwencje dotyczą kierowców prowadzących pod wpływem środka odurzającego.
O konfiskacie pojazdu mówi art. 44b ustawy Kodeks karny. Ten jednak zaczyna się od lakonicznego stwierdzenia "w wypadkach wskazanych w ustawie". W ustawie, a więc konkretnie w art. 178a Kodeksu karnego. Bezpośrednio do przepadku pojazdu odnosi się par. 5, który z kolei odsyła do par. 1 i 4. W obydwu z nich znaleźć można informację mówiącą o tym, że kara odnosi się także do kierujących znajdujących się pod wpływem środka odurzającego. Tu warto zatem wiedzieć, co dokładnie z prawnego punktu widzenia oznacza jazda pod wpływem środka odurzającego.
Warunkiem obligatoryjnej konfiskaty samochodu lub orzeczenia nawiązki w zgodzie z art. 44b ustawy Kodeks karny jest zatem kwalifikacja tego czy kierowca znajdował się w stanie po użyciu środka odurzającego, czy pod jego wpływem. Łapiący się w nową sankcję jest drugi z przypadków. Pierwszy stanowi zaledwie wykroczenie. I tu pojawia się realny problem prawny. Bo przepisy nie przewidują klarownej definicji jednego i drugiego stanu.
Skutek? Organy ścigania wyciągające konsekwencje w stosunku do kierowcy muszą każdorazowo dokonać oceny, w jakim stopniu przyjęty środek odurzający miał realny wpływ na sprawność psychosomatyczną. Nie będzie tu zatem kryterium ilościowego, a behawioralne. Chodzi o faktyczny wpływ na zachowanie. To oznacza nie tylko poważną trudność dla policji i prokuratury. Konieczne jest bowiem specjalistyczne badanie i opinia biegłych. Brak klarownej definicji daje też duże pole do popisu prawnikom broniącym kierującego. Odbieranie samochodów za jazdę po narkotykach nie będzie zatem wcale popularne. W przeciwieństwie do alkoholu.
Rozróżnienie na stan po użyciu narkotyków i bycie pod wpływem środków odurzających ma zasadniczy wpływ nie tylko na kwestię konfiskaty samochodu. Mocno różnicuje też kwestię zakwalifikowania czynu jako wykroczenia lub przestępstwa. To miarkuje wysokość ewentualnych konsekwencji. Możliwości są następujące.
Piątkowy wieczór, dobre samopoczucie. Ogromna chęć zrobienia się THC. Sceptyczne nastawienie do substancji.
Cała historia miała miejsce ponad rok temu, mimo to bardzo mocno zapadła mi w pamięć. Był to okres, kiedy na rynku pojawiły się alternatywne kannabinoidy. Miałem za sobą jedynie 2 całkiem udane próby z THC, więc kiedy na allegro pojawiły się oferty z dziwnymi substancjami, dodatkowo w absurdalnie niskiej cenie, od razu się zdecydowałem.
Bardzo pozytywne nastawienie, wręcz fascynacja acodinem
Jest godzina 14:40. Dokładnie cztery godziny i czterdzieści minut temu do mojego układu pokarmowego dostał się dekstrometorfan. Faza ma już bardzo małe nasilenie, toteż postanowiłem napisać trip report. Drodzy czytelnicy, nie podzielić się z wami tym, co niecałe 3 godziny temu zawładnęło moim umysłem, byłoby grzechem! A więc po kolei:
WSTĘP
Substancja: Tramal.
Moje doświadczenie z dragami nie jest zbyt wielkie. Jak dotąd mialam okazje jedynie wymieszać pare tabletek z alkoholem no i oczywiście wziąć tramal.
Komentarze
Popierdoliło się w głowach rządzącym. Ja rozumiem odebranie prawa jazdy czy też pozbawienie wolności bądź skierowanie na terapie, ale kurwa rzeby odbierać czyjąś własność za cieżko zarobione pieniądze to dla mnie totalne bezprawie i pogwałcenie godności człowieka
A dlaczego karani są ci "po użyciu", skoro nie są odurzeni?