REKLAMA




Używki w pracy mogą pozbawić etatu

Pracownik, który spożyje w pracy alkohol, może zostać ukarany grzywną. Niewykluczone jest również zwolnienie, także dyscyplinarne.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Magdalena Ciałkowska

Odsłony

108

Pracownik, który spożyje w pracy alkohol, może zostać ukarany grzywną. Niewykluczone jest również zwolnienie, także dyscyplinarne.

Pracodawcy bardzo często zastanawiają się, w jaki sposób sprawdzić, czy pracownik nie jest pod wpływem alkoholu lub innych używek. Jak przeprowadzić taką kontrolę, aby uniknąć ewentualnych roszczeń pracownika? Czy pracownika „pod wpływem" można zwolnić? Czy grozi mu tylko kara upomnienia? Pytania wydawałoby się proste, jednak żeby na nie odpowiedzieć w sposób krótki i jednoznaczny, trzeba przeanalizować przepisy związane z tym zagadnieniem.

Nic na przymus

Podstawową zasadą jest, że pracodawca odpowiada za bezpieczeństwo pracowników. To na nim ciąży obowiązek niedopuszczenia pracownika do pracy, jeżeli jest do niej niezdolny. Nie podlega dyskusji, że stan upojenia alkoholowego lub odurzenia innym środkiem nie powinien mieć miejsca w czasie pracy. Jeżeli pracodawca przypuszcza, że pracownik jest w takim stanie, powinien zadbać o to, żeby nie wykonywał on pracy oraz otrzymał stosowną karę.

Choć w takiej sytuacji często stosuje się ustne lub pisemne upomnienie z jednoczesnym spisaniem notatki służbowej w obecności świadków, to jednak zaleca się zbadanie zawartości alkoholu i innych używek we krwi pracownika. Niestety prawo nie pozwala zmusić pracownika do poddania się badaniu; musi on wyrazić na to zgodę.

Pracownik, który nie zostanie dopuszczony do pracy bez takiego badania, a jedynie na podstawie oskarżenia lub przypuszczenia nietrzeźwości, może żądać od pracodawcy wykonania badania w obecności świadków, osób trzecich. Koszt jego przeprowadzenia w przypadku prośby pracownika ponosi pracodawca. Jeżeli jednak okaże się, że wynik jest pozytywny, może nimi obciążyć etatowca.

Nawet dyscyplinarka

Jeżeli wyniki badań – zakładając, że zostaną wykonane – wykażą nietrzeźwy stan pracownika, pracodawca ma prawo go zwolnić nawet w trybie dyscyplinarnym.

Zawartość poniżej 0,2 promili alkoholu we krwi nie rodzi wobec pracownika żadnych konsekwencji, chyba że w regulaminie pracy lub w innym wewnętrznym dokumencie albo układzie zbiorowym wprowadzona została niższa granica. Jeśli stężenie alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila lub obecność w wydychanym powietrzu jest wyższa od 0,25 mg alkoholu w 1 dm3, pracownika należy uznać za nietrzeźwego, co daje pracodawcy większy wachlarz możliwości w działaniu. Przede wszystkim nie może on dopuścić podwładnego do pracy. Wywołane w ten sposób zaniedbanie zadań etatowca z jego winy można uznać za ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych, uzasadniające natychmiastowe rozwiązanie umowy o pracę z winy pracownika (art. 52 § 1 pkt 1 k.p.). Ponadto pracodawca ma podstawy do wezwania policji oraz zażądania oddelegowania pracownika do miejsca zamieszkania, na izbę wytrzeźwień albo w inne miejsce, w którym będzie mógł wytrzeźwieć.

Kara finansowa

Pracownik spożywający alkohol w miejscu pracy lub miejscu wyznaczonym do spożywania posiłku, sprzedający go lub oferujący innym, oprócz wyżej wymienionych konsekwencji może zostać ukarany karą grzywny w wysokości 100 zł.

- Magdalena Ciałkowska, menedżer ds. Zarządzania Zasobami Ludzkimi i Administracji Kadrowo-Płacowej w Dziale Usług Księgowych BDO

Policja nie zawsze pomoże

Samo wezwanie policji w przypadku podejrzenia nietrzeźwości nie powoduje automatycznego poddania się przez pracownika badaniu. Tylko sytuacja, w której popełni on przestępstwo lub wykroczenie powoduje, że nie musi wyrazić zgody na przeprowadzenie badania.

Oceń treść:

Brak głosów
randomness