McGandzia

Mała dziewczynka w swoim zestawie Happy Meal znalazła marihuanę.

syncro

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

843

Mała dziewczynka w swoim zestawie Happy Meal znalazła marihuanę.

Ośmiolatka ze stanu Illinois w papierowej torbie z McDonaldsa odkryła nie tylko porcję konopii indyjskich, ale także zapalniczkę i fajkę do palenia. To się nazywa zestaw śniadaniowy! Dziewczynka powiedziała o znalezisku swojej mamie. Nie wiadomo, do kogo należała marihuana, ale można domyślać się, że któryś z pracowników omyłkowo zapakował swój zestaw. Cała sprawa pewnie nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby znalazcą okazał się ktoś mający więcej niż 18 lat. Wtedy zamiast powiedzieć komukolwiek dziękowałby w duchu za taki niespodziewany prezent. To się nazywa prawdziwy Happy Meal!

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

opiate_ (niezweryfikowany)

buahuahuahuahua xD też tak kcę : ) happy meal : D
Maksym Konopny (niezweryfikowany)

Moze ktos tak dilowal ganja w McDonaldsie, ale mu sie pomylilo (albo komus z jego wspolpracownikow ) i paczka poszla nie do tej osoby co trzeba.
Szymek (niezweryfikowany)

Very Happy Meal! Szkoda że w standardzie nie dodają takiego zestawu :D i jeszcze napis na torebce "Smile!" lub "Laugh!" i ten klaun z przekrwionymi. malutkimi oczkami :D
Wielki Pryncypał (niezweryfikowany)

LoooooooooL, hahahahah ale dojebali :D też tak chce!! ale szczęściara mała :D
Anonim (niezweryfikowany)

takie przypadki chodza po ludziach. ja mialem podobnie tzn prawie...wiozlem w metrze 10g -2X 5 ktore u kumpla kupilem az ze u mnie w miescie psy trzepia ostatnio to profilaktycznie mialem skitrane w gaciach. jakiez bylo moje zdziwienie kiedy w domu okazalo sie za mam tylko jedna 5 a drugiej brak. fuck wypadla mi. fakt bylem mocno zjarany i pewnie nawet jesli wypadla mi jak siedzialem w metrze i lezala kolo mojej nogi tak ze ludzie widzieli - byla w woreczku - to bym nie zakumal. a moze ktos znalazl? ciekawe czy komus prezent zrobilem czy tez znalazl to niczego nieswiadomy obywatel. tajemnica 5g;)
mivan (niezweryfikowany)

Caly piekny zestawik, w futerale z gabeczka wycieta na ksztalt fajeczki. Futeral byl po rosyjskim mikroskopie, w slicznym pomaranczowym kolorze. Do dzis zaluje choc juz duzo sprzetu sie przewinelo przez rece :D
Anonim (niezweryfikowany)

Hyh, gubiłem już w życiu pieniądze, komórki, fajki, zapalniczki, klucze, świadomość, znajomych(jednego przez całą noc szukaliśmy). Ba, brata nawet kiedyś zgubiłem. Ale _nigdy_, przez prawie 10 lat ćpania _nigdy_ nie zgubiłem żadnego draga ani artefaktu do przyswojenia draga :)
Anonim (niezweryfikowany)

Normalnie rewelacja ten film ;) A co do Mc - może u nas też to wprowadzą :]
Zajawki z NeuroGroove
  • MDPV
  • Metkatynon

Właśnie nabyłem jedną pigułkę speedway'a, dopalacza zawierającego w swoim składzie jako główny składnik najprawdopodobniej MDPV. Zaczynam testy. Jestem już dzisiaj po trzech kotkach więc postanowiłem podejść do sprawy w miarę ostrożnie.

Dawka jaką przyjąłem to mniej więcej 1/3 tej żółto-zielonej pigułki (moim zdaniem ktoś kto kupi to i nie zajrzy na forum, od razu zje całą). Uwielbiam snuff, wciąganie nosem ale tylko w przypadku tabaczki. Nienawidzę za to zatkanego nosa i gorzkich spływów, dlatego też moją działkę wsypałem do szklanki, zalałem odrobiną wody gazowanej i wypiłem.

  • Szałwia Wieszcza

Substancja: Szałwia Wróżbitów


Doswiadczenie: SD 1 raz, grzyby, snif-snif (juz rok dtx!), merry...

  • Benzydamina

Jest 9:40 i ten diaboł nadal trzyma. nie wiem dokładnie, o której godzinie zażyłam, ale myślę, że byłomiędzy 22 a 24 poprzedniego dnia. To był mój pierwszy halucynogen, więc wziełam pół słusznej dawki czyli 1 saszete. W łazieneczce otzrymałam w około 1/3 szklanki praktycznego roztworu wodnego benzo z resztkami soli. Roztwór był gotowy do spożycia :). Podejżewając, że benzo bedzie trzymać dość długo postanowiłam wziąć to na noc , żeby w pokoiku rozeznać co jest, a czego nie ma, i żeby w dzień nie było jakiejś wpadki.

  • Grzyby halucynogenne

Parę dni temu miałem grzybowy debiut tego sezonu.

25 suszonych, przegryzione z jablkiem. metoda ujdzie - czuc jablko, a nie

smak grzybów. Choc to dziwne, bo za pierwszym razem nawet mi smakowaly same

w sobie, a teraz jak jem to aż się trzęsę.

Ale jazda byla srednia. Nie to ze jakis bad trip. Po prostu srednia. Tak

więc troche ku przestrodze: