"Rozwiązłe kobiety na haju" na okładkach pulpowych powieścideł z lat 20. i 30.

Powieści pulpowe święciły szczyt swojej popularności w latach 20. i 30. XX wieku, a era ich świetności pokryła się z okresem pojawienia się i wzrostu histerycznej propagandy antymarihuanowej, o czym naocznie możecie się teraz przekonać.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

the influence
Kristen Gwynne

Odsłony

427

Powieści pulpowe święciły szczyt swojej popularności w latach 20. i 30. XX wieku, dostarczając mnóstwa okładek, które dziś znakomicie prezentują się w charakterze stylowych plakatów.

Era ich świetności pokryła się z okresem pojawienia się i wzrostu histerycznej propagandy antymarihuanowej, w czym przodował Harry Anslinger, którego nienawiść do zioła zakorzeniona była w rasizmie i seksizmie. "Dwaj czarni porwali czternastoletnią dziewczynę i trzymali ją przez dwa dni odurzoną konopiami" - czytamy w jednym z przykładów jego retoryki. "Gdy wróciła do domu, okazało się, że jest chora na syfilis"

Idea, że legalne i nielegalne narkotyki mogą służyć do usidlenia kobiety i rozbudzenia w niej lubieżności, była chlebem powszednim w magazynach pulpowych. Kobiety używające narkotyków zawsze były przedstawiane jako "rozwiązłe", a przez to stanowiące zagrożenie nie tylko dla siebie, ale i dla całego społeczeństwa. Przedstawione poniżej okładki książek znakomicie ilustrują funkcjonowanie tego motywu:

Najgorsze kobiety na świecie

Nie tylko piją alkohol – one piją go nago!

Marihuanistka

"Sprzedaje swoje ciało za narkotyki – i dreszcz emocji!

Czarne Opium

Tym razem w połączeniu nagości i opium szuka czegoś, co zwie się "szokującą ekstazą."

Marihuana: ziele z korzeniami w piekle

"DZIWACZNE ORGIE," strzykawka pełna "CIERPIENIA" i skąpo odziane kobiety? Zdecydowanie "niezalecane dla dzieci."

Marihuana

"Tania i łatwa dziewczyna z pomocą marihuany wprawia go w morderczy szał." A wszystko to nosząc podkreślającą sylwetkę fioletową suknię bez ramiączek.

Dziewczyny z 3-B

"Była też Annice... Śmiała, ciekawska, pełna pasji"- stanowi wstęp do klasycznej historii o tym, jak "Alan wciągnął ją do swojego świata pokolenia bitników – pełnego imprez, jazzu, alkoholu, marihuany i seksu."

Melanż na plaży

"Rozpuszczone nastolatki z marihuaną w kieszeniach, oddechem przesyconym alkoholem i mnóstwem wolnego czasu!"

Palące pytanie

Jakież perwersje czyhają na tę półnagą kobietę, która wkrótce zmieni się w BESTIĘ? Żadne pytanie nie było nigdy bardziej palące.

Biorę, co moje

"Kochała mężczyzn, pieniądze i [naturalnie!] marihuanę".

Mordercza laleczka

"Wygląda jak zamyślone dziecko i uwielbia zabawy, takie jak morderstwo, mężczyźni i marihuana."

Diabelski plon

Wystarczył SKRĘT... by nie była już DOBRĄ DZIEWCZYNĄ

Marihuana zdemaskowana!

"Ujawnienie niespotykanych dotychczas orgii rozpustnej młodzieży!"

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Substancja: DXM (Acodin) drugi raz (zajrzyj do TR z pierwszego razu)

Dotychczasowe doświadczenia: to było dawno i nieprawda ;)

Efekty: podobały mi się aż za bardzo, a potem odwrotnie ;)

Czy to doświadczenie zmieniło cię, i w jaki sposób: Mnie chyba niespecjalnie, ale za to już nie mam ochoty na DXM

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Doskonałe, dosłownie.

Na potrzeby tego raportu, kolejny raz zwierzę się, bez wchodzenia w szczegóły (ochrona danych osobowych, haha), z tego, jak zawiłe na płaszczyźnie uczuć było moje życie. Ostatnimi czasy przypominało pierdolony Rollercoaster. Szczęście. Nieszczęście. Uniesienie. Zjazd. Radość. Smutek. Czułość. Gniew. Satysfakcja. Żal. Miłość. Rozczarowanie. Euforia! POWSTANIE Z MARTWYCH... Jezus to przy mnie chuj. On wstał z grobu raz. Ja byłem wewnętrznie martwy wielokrotnie. Tak martwy, że kurwa, gdybym się nie bał śmierci, miałbym wyjebane i po prostu... rzucił się z mostu.

  • Amfetamina
  • haszysz
  • Marihuana
  • Miks
  • Nikotyna

dość normalne nastawienie, minimalny strach przed nieznanym, otoczenie dobrych kumpli

Jest to mój pierwszy TR, jak i również pierwszy raz z wyżej wymienioną substancją. Liczę, że będzie się to przyjemnie czytało, a więc do rzeczy:

 

  • Marihuana

Latem 98 byłem w Giżycku z kumplami. Po tygodniu ostrego imprezowania postanowiłem sprowadzia tam moją dziewczyne. Zadzwoniłem - zgodziła sie; miała przyjechać następnego dnia o piątej rano. Ponieważ była dopiero 11.00 (dzien przed jej przyjazdem), a kumple pojechali do Rynu (miałem do nich dojechaa nazajutrz), zamelinowałem sie w pub-ie "Płetwal", gdzie koleś o ksywce Diabeł handlował tym i owym. No wiec kupiłem dwa worki marii. Po dwóch piwach, obiedzie i mocnej dawce marii zacząłem iść w strone dworca PKP, gdzie chciałem przenocować do przyjazdu mojej dziewczyny.