07.06.2024
Jest to pierwszy trip report który publikuję w internecie, poprzednio pisałem je jedynie dla siebie, do późniejszego wglądu we własną głowę.
Zawodnicy NBA są izolowani w koszykarskiej bańce na Florydzie. Bez rodzin, przyjaciół i możliwości wyjścia ze Świata Disneya. To jest ogromne wyzwanie psychiczne, więc władze NBA zniosły testy na marihuanę. Koszykarze zastanawiają się, ile narkotyku powinni ze sobą zabrać.
Zawodnicy NBA są izolowani w koszykarskiej bańce na Florydzie. Bez rodzin, przyjaciół i możliwości wyjścia ze Świata Disneya. To jest ogromne wyzwanie psychiczne, więc władze NBA zniosły testy na marihuanę. Koszykarze zastanawiają się, ile narkotyku powinni ze sobą zabrać.
Były koszykarz NBA Al Harington mówi wprost - Weźcie więcej, niż myślicie, że wam się przyda. Może będziecie musieli się z kimś podzielić - stwierdził w rozmowie z The Atheltic. A agent Marcus Thompson II zauważa - To jest jak "Fight Club" - nawiązując do słynnego filmu z Edwardem Nortonem i Bradem Pittem. - Nie bez powodu zniesiono restrykcje.
Władze NBA zdecydowały się na taki krok pod naciskiem związku koszykarzy. Tyle że sytuacja jest wyjątkowa. Przed zniesieniem zakazu w NBA obowiązywały następujące reguły:
Komisarz NBA, Adam Silver, już kilka lat temu zdawał sobie jednak sprawę ze złożoności problemu. - W różnych stanach są różne przepisy. Nie sądzę, żeby problemem było, jeśli ktoś zapali w trakcie letniej przerwy w miejscach, gdzie jest to dozwolone. Problemem może być to, co dzieje się w trakcie sezonu. Zawodnicy zgłaszali, że być może niektórzy przesadzają z paleniem w trakcie sezonu. To jest trochę jak z alkoholem, który, ujmijmy to w ten sposób, nie poprawia jakości gry. Część zawodników używa marihuany tak, jak inni drinka. (...) To jeden z powodów legalizacji w niektórych stanach. Część zawodników pali bardzo dużo, ale tłumaczą to kojeniem lęków. (...) Podobnie jak z alkoholem, jeśli zauważymy, że ktoś ma problem, pytamy, jak możemy pomóc - tłumaczył w długim wywiadzie dla Yahoo Sports.
Wznowienie sezonu na Florydzie będzie wielkim eksperymentem. 22 skoszarowane zespoły, pełne sportowych milionerów, spędzą w ośrodku Disneya przynajmniej 40 dni. Ci, którzy dotrwają do finału NBA, muszą pozostać na miejscu nawet przez 82 dni. Bez rodziny, przyjaciół, możliwości wyjścia do sklepu, czy spotkań sponsorskich i innych aktywności. Jasne, otrzymują za to ogromne pensje, ale to wiąże się z to z niezwykłym obciążeniem psychicznym. Jazda górskimi kolejkami i wizyty w studiach "Star Wars" mogą nie wystarczyć.
Treningi zajmują maksymalnie 5 godzin dziennie. Do tego dochodzi 8 godzin snu i pytanie: jak zagospodarować pozostałych 11 godzin doby i to przez dwa miesiące. Do tego dochodzą: zmęczenie organizmu, stres związany z porażkami albo presją w meczach i napięcia spowodowane rozłąką z rodziną. Władze NBA dobrze wiedziały, dlaczego podejmują taką decyzję. Portal The Athletic podjął się nawet wyliczenia, ile dokładnie gramów marihuany należy zabrać, by przetrwać trudny okres w bańce. Wyliczono, że prawie pół kilograma wystarczy do skręcenia … To dość skomplikowane. Twardzi użytkownicy stosują nawet 2 gramy na jednego jointa, a to oznacza mniej więcej 250 skrętów. Wystarczy, nawet jeśli ktoś dotrwa do końca play-offów. Ale jak już zaczniemy to mnożyć przez liczbę drużyn i zawodników, zrobi się z tego dość zawrotna liczba, wymagająca interwencji co najmniej Johnny’ego Deppa z filmu "Blow".
Sam w pokoju, byłem podekscytowany spróbowaniem nowej substancji.
07.06.2024
Jest to pierwszy trip report który publikuję w internecie, poprzednio pisałem je jedynie dla siebie, do późniejszego wglądu we własną głowę.
Na wstępie chciałbym zaznaczyć, iż ten miks w ilościach podanych przeze mnie jest niebespieczny i raczej nie polecam go próbować osobom niedoświadczonym (Nawet jeśli to koniecznie z trzeźwym opiekunem)
T-10h (12.00
Kolega (k1) po mnie dzwoni, chciał koniecznie zobaczyć proces ekstrakcji kody z antka. No to pokazałem mu, wyciągnąwszy stuff (wtedy jeszcze 2 pudełka), zaczynam od kruszenia, przeprowadzam standardowe kroki nie spiesząc się, kiedy słyszę
K1:Ej, ile czasu to będzie trwało bo moja matka wraca za 30 min"
Ja: Teraz mi to kurwa mówisz?
Wolny słoneczny dzień. Chęć ponownego eksperymentu. Licha ciekawość zrodzona z wszechobecnej nudy, beznadziei i małostkowości otaczającego życia wysoce nieproporcjonalnej co do mocy obliczeniowej postrzegającego ją rozumu.
13;00
Działy się jakieś codzienne i najpospolitsze rzeczy jakie robi się z rana. Myślałem o powtórzeniu fazy ze wczoraj za pomocą tej samej dawki, z tą różnicą żeby wziąć wcześniej i będąc bardziej wypoczętym (chociaż to słowo odzwierciedla tylko mój stan fizyczny i tak jest mocno naciągane).
15;00
oka wkręciuem sie w klimat i postanowiuem przedstawic opis wlasnych doswiadczen z LSD ;) całość podzieliuem na 3 czesci - bo byly to 3 różne jazdki... moja pierwsza, jedna ze środka i ostatnia.
myślę że da to jakiś obraz całości i pomoże wam chociaż w cześciowym zrozumieniu tematu...