REKLAMA




Kazachstan: Marihuana kwitnie w centrum stolicy

Władze stolicy Kazachstanu, Astany, prowadzą dochodzenie, które ma wyjaśnić dlaczego w centrum miasta, zamiast ozdobnych roślin, zasiano tysiące krzewów marihuany.<

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Artur Bartkiewicz
Komentarz [H]yperreala: 
Znać, że idą wakacje!

Odsłony

551

Władze stolicy Kazachstanu, Astany, prowadzą dochodzenie, które ma wyjaśnić dlaczego w centrum miasta, zamiast ozdobnych roślin, zasiano tysiące krzewów marihuany.

Na niezwykłą "ozdobę", która pojawiła się na trawnikach w centrum stolicy, zwrócili uwagę mieszkańcy miasta, zaskoczeni nietypowym wyglądem i charakterystycznym zapachem trawników. Większość krzewów marihuany pojawiło się na skrzyżowaniu ulic Auezova i Dzhangeldina.

Władze miasta wszczęły już dochodzenie w tej sprawie. O wyjaśnienia poproszono służby odpowiedzialne za architekturę krajobrazu w mieście - to ich przedstawiciele wybierają rośliny, które pojawiają się na miejskich trawnikach. - Jeżeli okaże się, że te rośliny, to rzeczywiście krzewy marihuany, natychmiast je usuniemy - zapewnił rzecznik władz miasta.

- Jak dotąd nie wiemy, kto konkretnie zasiał tu te rośliny, ale dochodzenie jest już w toku - dodał.

W Kazachstanie panuje klimat idealny do uprawiania marihuany - władze państwa prowadzą walkę z jej hodowcami, zwłaszcza w rejonie Doliny Czujskiej, gdzie uprawy marihuany są najbardziej rozpowszechnione.

Oceń treść:

Average: 6 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 25I-NBOMe
  • Miks

Zdrowie psychiczne i fizyczne w pełni w normie. Pokój z zasłoniętymi zasłonami, jedynym źródłem światła był zestaw lampek choinkowych misternie uwieszonych na ścianie. Muzyka zaczynała się od bardzo spokojnej (celtyckiej, dźwięki natury itp.), poprzez bardziej mistyczną (typu desert dwellers), powoli przechodząc w psytrance/trance, zachaczając o pink floyd, a dalej... nawet nie pamiętam. Było mocno. A, jeszcze jeden szczegół. W całym mieszkaniu znajdowało się 280 kolorowych nadmuchanych balonów.

(T)

O godzinie 16:00 spaliliśmy blanta. Zawierał on około 0,7g zielonego w sobie. Tuż po ostatnim buszku zarzuciłem 2mg nbome-25i. To samo zrobiło jeszcze 2 kumpli. 

 

(T +0:30)

Zielone wkręciło się nam galancie, rozkminiamy mnóstwo dziwnych i niekończących się tematów. Co chwilę słychać wybuch śmiechu, chichoty, ogólnie jest pozytywna faza. W ustach gorzko – cóż, do najsmaczniejszych nbome nie należy.

(T + 1:00)

  • 25C-NBOMe
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Bezpieczne mieszkanie studenckie, pewność że nikt mi nie będzie przeszkadzał, w mieszkaniu tylko dwójka zaufanych przyjaciół, którzy zajmowali się swoimi sprawami, zero szans na jakiekolwiek problemy, chęć przeżycia kolejnego psychodelicznego tripu.

Zakupiłem kilka tygodni temu kilka kartoników nasączonych 25-C NBOMe od koleżanki, najpierw spożyłem po jednym ze znajomymi, a jeden sobie zostawiłem na samotny trip, który odbyłem dwa tygodnie później i właśnie on jest tematem tego tripraportu.

  • Benzydamina

Dziś o 21:03 zaaplikowałem sobie ekstrakt z Tantum Rosa,


ekstrakt mojego autorstwa ma się rozumieć :)


Długo nic aż około 23:30 coś się zaczęło dziać,


lekkie odrętwienie, małe problemy przy chodzeniu,


troszkę jakby mną rzucało na bandy.


Niestety żadnych wzorków nie widziałem.


Po imprezie wróciłem i piszę te słowa,


troszkę niezręcznie pukam w klawisze,


dźwięki są "inne" muzyka brzmi tak jakby ktoś poprzestawiał suwaczki

  • Benzydamina

S&S : Dom kumpla, nazwę go "C", i drugi kumpel niech będzie "Z".

Doświadczenie : Kofeina, Tytoń, Alkohol, THC, DXM.

Dawkowanie : 3 saszetki 'Tantum Rosa'

Jest ok. godz. 18.00, wsypuje z kumplem do szklanki zawartość saszetki, i nalewam wody. Mieszamy. Gotowe !