"Szkoda, że cię nie zastaliśmy!" Nietypowa notatka od policji dla hodowcy... konopi indyjskich

Zabawna, nietypowa, ale przy tym całkowicie poważna notatka, którą zostawili policjanci z Oxfordu, robi furorę w Internecie.

Zabawna, nietypowa, ale przy tym całkowicie poważna notatka, którą zostawili policjanci z Oxfordu, robi furorę w Internecie.

Policja z Oxfordu pokazała, że mimo bardzo poważnych zajęć, które wykonuje, ma jeszcze poczucie humoru. Nawet, jeśli dochodzi do przestępstwa.

Funkcjonariusze wpadli na trop plantacji konopi indyjskich hodowanych przez nieznanego im dotąd sprawcę. Wzięli się więc "do roboty" i zapewne ku rozpaczy plantatora, wykarczowali całą jego skrzętnie ukrytą w lecie hodowlę. Zanim jednak opuścili teren z krzakami w postaci dowodów przestępstwa, zostawili właścicielowi wyjątkowo zabawną notkę.

Napisali w niej: "Ups, przykro nam, że cię nie zastaliśmy i się minęliśmy nawzajem, ale możesz do nas zadzwonić pod numer 101 i możemy przedyskutować naszą sprawę. Życzymy wiele miłości" - napisali policjanci z Thames Valley Police.

Następnie notatka napisana na bloczku powiadamiającym mieszkańca o wezwaniu, została przeczepiana do ziemi za pomocą kijka, a przed odejściem pełni humoru policjanci zdążyli zrobić zdjęcie swojego "dzieła". Zrobione zdjęcie zostało opublikowane na oficjalnym profilu policji z Thames Valley, co wywołało dużo pozytywnych komentarzy. Internauci chwalili policjantów za posiadanie "świetnego poczucia humoru".

Policja podała, że nielegalna hodowla konopi indyjskich znajdowała się w lesie między Wolvercote Mill Stream, a drogą A34 niedaleko Oxfordu. Policjanci potwierdzili także, że wykarczowane krzaki konopi zostały zliczone, udokumentowane i zniszczone. Nikt na razie nie został aresztowany w związku z tą sprawą.

Oceń treść:

Average: 5.5 (6 votes)

Komentarze

Metropolis
Nigdy nie wierz glinie. Liczą na to, że osoba zgłosi się sama biorąc pod uwagę 'poczucie humoru' policjantów, które dopiero ujawni się w pełni na potencjalnym przesłuchaniu. Policjanci dobrze wiedzą, że osoby nadużywające wszelkich środków czasami nie myślą racjonalnie.
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Pierwszy raz

Różny. Głównie wieczorne testowanie herbatek i palenie skrętów

No i tu znów krótko i zwięźle. I znów - pokazywanie, że można względnie zdrowo, że są fajne, naturalne dobra, które można wykorzystywać zamiast ćpania różnych chemicznych świństw. I mówię to jako osoba (co widać po lewej stronie w Doświadczeniu), która dość dużo próbowała i, która w pewnym momencie swojego życia powiedziała DOŚĆ. Od tamtego czasu zainteresowałem się wąsko (wiadomo w jakim sensie) pojętą botaniką.
Ale dość biadolenia o mnie. Miało być o tej fantastycznej roślinie. No to jedziem.

  • Grzyby halucynogenne

Widzieliście "Piąty Element" ? Zajebisty film. Mi się wydał strasznie realistyczny. Ale nie o tym będę pisał. Przedstawię wydażenie które miało miejsce tuż przed seansem...

  • Grzyby halucynogenne


(relacja z tripu grzybowego z jesieni 97)


Wieczorkiem, zrobiliśmy z kumplem małą imprezkę u mnie na chacie, towarzystwo raczej nie dragujące, browarek te sprawy. Starzy gdzieś wyjechali na jakiś czas, także można było zaszaleć.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Ogólne podekscytowanie i trochę strach .

Ogólne pierwsza styczność z lsd była na nocce u kolegi w piwnicy, wtedy mój przyjaciel na którego mówimy rudy wziął pierwszy raz lsd, kupił kwaha 250ug z czego okolice 50ug dał mi a sam wziął 200, z tych 50ug mi nic nie weszło. Drugi raz gdy brałem lsd była to już większa dawka 140ug a zaczęło się od pomysłu mojego i przyjaciela na którego mówimy banan, by na zbliżającej się osiemnastce kolegi zażyć tą substancje. 

okolice godziny 16/17