Hodowca konopi z Radłowa symulował COVID-19 przed prokuratorem

Policjanci zlikwidowali hodowlę marihuany znajdującą się w jednym z domów w Radłowie oraz zatrzymali jej właściciela. Kiedy mężczyzna trafił przed oblicze prokuratora stwierdził, że źle się czuje i może być chory na COVID-19. Przeprowadzone testy wykluczyły jednak taką możliwość. Sprawcy grozi do ośmiu lat więzienia.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Super Express
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

224

Policjanci zlikwidowali hodowlę marihuany znajdującą się w jednym z domów w Radłowie oraz zatrzymali jej właściciela. Kiedy mężczyzna trafił przed oblicze prokuratora stwierdził, że źle się czuje i może być chory na COVID-19. Przeprowadzone testy wykluczyły jednak taką możliwość. Sprawcy grozi do ośmiu lat więzienia.

Policja interweniowała w domu 46-letniego mężczyzny z Radłowa w związku z kilkumetrowym ogniskiem, które rozpalił na swojej posesji. Przy okazji funkcjonariuszom rzuciło się w oczy coś jeszcze. Była to spora, bo licząca 120 krzewów plantacja konopi indyjskich. Niektóre z roślin osiągnęły już 150 centymetrów wysokości.

W domu znajdował się również gotowy do sprzedaży susz. W sumie policjanci zabezpieczyli pół kilograma marihuany. Właściciel plantacji podszedł do swojej działalności profesjonalnie i zadbał nawet o automatyzację produkcji narkotyków.

46-latek został zatrzymany i doprowadzony do prokuratury. Tam gorzej się poczuł, co jak stwierdził może być efektem spowodowanej koronawirusem choroby COVID-19. Plantator marihuany miał rzekomo kontakt z osobą odbywającą kwarantannę. Sprawę potraktowano poważnie i zlecono testy na obecność SARS-COV-2, które wykluczyły możliwość zakażenia.

Mężczyzna bez przeszkód odpowie więc za prowadzenie nielegalnej działalności, za co grozi mu kara do ośmiu lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 6.3 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Spokojne i leniwe popołudnie spędzone samotnie w mieszkaniu. Uczucie znużenia.

Jakiś czas temu przydarzył mi się zupełnie psychodeliczny trip na trawie. Wiem, że większość ludzi nie reaguje w taki sposób na THC. Ja jednak jestem wrażliwy na ten aspekt działania tej substancji i podobne przeżycia zdarzały mi się już wcześniej (choć nie o takiej sile). Druga rzecz to moja tolerancja – mało palę, co jeszcze bardziej podbija moją naturalną wrażliwość. Trzecia rzecz to farmakoterapia – brałem wtedy już od miesiąca 10 mg escitalopramu dziennie. Nie bez znaczenia pewnie jest też fakt, że mam za sobą doświadczenia z „prawdziwymi” psychodelikami.

  • MDMA (Ecstasy)

Data: 23 listopada 1999 02:10



(nazwiska zmieniono, miejsca wycieto, daty zaponiano, fakty itd)



pigula: Mitsubishi


kolorek: jasnokremowy


wymiary; gr-5mm sr-8mm


obrazek: 1 str. logo mitsuishi


2 str. linia podzialu


smak: gorzki


zrodlo: 3miasto


cena: 30 pln/szt



  • Marihuana

To co przezylem dzis na miescie to totalna porazka. Tak nie przejaralem juz dawno. Zapalilem dzis po szkolce standardowo poloweczke na czterech. Byl spoxik klimat. Gdzies tak okolo 19.30 zdecydowalem sie na powrot do domu. Wysiadlem w centrum miasta przesiadajac sie na inny autobusik. Siedzac na murku pod sadem zaczalem sobie wkrecac, ze czuje sie coraz gorzej. W sumie to nie wiem, czy o byl tylko wkreciol, czy prawda.... w kazdym razie czulem sie coraz gorzej. Ostro napierdalal mnie brzuch. W pewnym momencie poczulem, ze to juz nie zarty i czuje sie na parwde fatalnie.

  • Benzydamina
  • Kodeina

Set & Setting

Koniec maja, deszczowe dni, u babci na wsi. Moje nastawienie pozytywne, bardzo zaciekawiony efektów benzy ale górę miało zmęczenie i nuda. W planach spędzenie ciekawego wieczoru. Sam

jako degustator, do późnej nocy ze znajomymi ale o tym trochę niżej będzie.

Dawka:

1500mg benzydaminy, 6h później 150mg kodeiny i po kolejnych 4 godzinach dorzucone drugie 150mg kodeiny (gdyby nie strach po benzie to byłoby 300mg kodeiny razem)

Wiek:17

randomness