Większość mojej wiedzy o substancji i tym jak może działać wziąłem z tego TR:
https://neurogroove.info/trip/ubulawu-0
Dzień 1
Uzależniony od narkotyków przedsiębiorca częstochowski znęcał się nad żoną. Teraz odpowie za to przed sądem.
Uzależniony od narkotyków przedsiębiorca częstochowski znęcał się nad żoną. Teraz odpowie za to przed sądem. 48-letni biznesmen jest czynnym narkomanem. Z powodu jego uzależnienia żona przechodziła od dwóch lat gehennę. Mężczyzna, kiedy był pod działaniem środków odurzających, wywoływał w domu awantury. Znęcał się nad żoną. Kobieta długo znosiła upokorzenia. W końcu straciła cierpliwość. W lutym tego roku postanowiła przerwać cierpienia. Miała dość. Czarę goryczy przelała kolejna nieprzespana noc.
- Mąż wrócił późno w nocy do domu odurzony narkotykami. Znów się awanturował - relacjonuje Romuald Basiński, rzecznik częstochowskiej prokuratury.
- Żona poprosiła, żeby się uspokoił. Ale to przyniosło odwrotny skutek. Mężczyzna wpadł w furię. Zaczął dusić kobietę, bił ją. Groził, że ją zabije. Kobieta wezwała policję. Funkcjonariusze znaleźli przy nim woreczki z amfetaminą. Przedsiębiorca został aresztowany. Potem trafił do szpitala więziennego na odtrucie. Nie przyznaje się do winy. Był badany przez biegłych psychiatrów. Lekarze stwierdzili, że biznesmen choć jest uzależniony od narkotyków to jednak jest poczytalny. Wciąż za kratkami czeka na rozpatrzenie swojej sprawy przez sąd. Za znęcanie się nad żoną grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności, a za posiadanie narkotyków do 3 lat.
Oczekiwania spore, liczyłem na mocno psychodeliczne sny, lepszą ich zapamiętywalność i większą ich ilość.
Większość mojej wiedzy o substancji i tym jak może działać wziąłem z tego TR:
https://neurogroove.info/trip/ubulawu-0
Dzień 1
Dobry humor, opioidowe ciepło w ciele, fajna atmosfera z kolegą na mieście.
Ciekawa amnezja
Tram+benzo+stim
Słowem wstępu chciałem powiedzieć, że opioidy/opiaty bardzo uzależniają i uważajcie żeby się w to nie wjebać.
Mój trip raport chciałbym całkowicie podporządkować tramadolowi, zolpidemowi i kofeinie.
Z tramadolem już trochę przygód miałem, więc myślę, że tolerancja na owy środek jest trochę większa. Zolpidem brałem pierwszy raz, kofeinę już ponad tysiąc razy, co jest chyba oczywiste.
Przejdźmy do sedna.
Nastawienie: podekscytowanie, długo czekałem by skosztować metocynę. Liczyłem na spotkanie z drugą stroną życia, przybliżenie do Matki Natury, przeżycie enteogeniczne i mistyczne. Byłem sam, miałem nadzieję na uzyskanie mistycznych i osobistych doświadczeń, a do tego towarzystwo nie sprzyja. Miejsce: najpierw dom, spacer do sklepu i parku, potem znowu dom.
W dniu wczorajszym doszła długo oczekiwana paczka. A w niej 100 mg 4-HO-MET. Dawkowanie wg Shulgina to 10-20 mg doustnie. Nie czekając długo zażyłem ~10 mg doustnie i zaczekałem na efekty. Była godzina 13.07. Po regulaminowych 30 minutach poczułem się jakbym wziął antydepresant: citaproam, albo tianeptynę. Jednak uznałem że to było za słabo. Po godzinie wziąłem drugą taką samą porcję. Od tej pory zaczyna się właściwy opis podróży.
Wyluzowany, dobry humor, ciekawy zażytej substancji. Sam w swoim mieszkaniu, ciepłym i przytulnym.
Mój pierwszy „trip raport” i pierwszy raz z kodeina.
Dotyczy moich przeżyć po zażyciu 300mg kodeiny w formie 20 tabletek Thiocodinu. Jest to mój pierwszy tego rodzaju opis wiec potraktujcie go w miarę luźno. No i oczywiście pierwszy raz z koda.
Komentarze