Pacjenci szpitala w Dąbrowie Górniczej zatruli się nieznaną substancją na oddziale psychiatrycznym.

Policja wyjaśnia teraz pod nadzorem prokuratury, m.in. jak ta substancja, prawdopodobnie o działaniu narkotycznym, znalazła się w posiadaniu pacjentów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Zachodni

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

417

Trzy osoby zatruły się nieznaną substancją na oddziale psychiatrycznym ZCO Szpitala Specjalistycznego im. Szymona Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej. Wszystkie trafiły do szpitala, a policja wyjaśnia teraz pod nadzorem prokuratury, m.in. jak ta substancja, prawdopodobnie o działaniu narkotycznym, znalazła się w posiadaniu pacjentów.

Do tego niecodziennego zdarzenia doszło w nocy z 15 na 16 czerwca. Personel zauważył w pewnym momencie, że jeden z pacjentów oddziału, który znajduje się w zupełnie innym miejscu Dąbrowy Górniczej niż cały kompleks szpitalny, traci kontakt z otoczeniem. Nie dało się z nim porozumieć. Jak relacjonują dąbrowscy policjanci dwie kolejne osoby także zachowywały się dziwnie, co mogło wskazywać na to, że zażyły jakąś substancję.

Pierwszy z pacjentów trafił na oddział intensywnej terapii Szpitala Specjalistycznego w Dąbrowie Górniczej, a dwaj pozostali na oddział toksykologii, który niedawno został otwarty w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu. Jak podkreśla policja są to młodzi ludzie.

- Nie wiadomo na razie, co to była za substancja, czy były to dopalacze, czy jakaś inna substancja - informuje Mariusz Miszczyk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Dąbrowie Górniczej.
Policjanci znaleźli ją w woreczku strunowym przy jednym z łóżek. Miała kolor biało-żółty. Będziemy teraz pod nadzorem dąbrowskiej prokuratury wyjaśniać wszystkie okoliczności tej sprawy - informuje Mariusz Miszczyk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Dąbrowie Górniczej.

Wyniki badań substancji, którą zażyli pacjenci oddziału psychiatrycznego, mają być znane za kilka dni. Śledczy będą natomiast ustalać, jak woreczek z tą substancją znalazł się w szpitalu i dlaczego nikt tego nie zauważył.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Tak. Jednak przekonałem się, że czas coś napisać a nie tylko czytać neuro

groove.




Palić trawę zacząłem stosunkowo niedawno. Heh na palcach jednej ręki mogę

policzyć ile razy już spotykałem się z panną Marią :P




Pewnego pięknego dnia , gdy przyszedłem do szkoły zostałem zszokowany przez

mojego kumpla. Okazało się ,że przypala i to już nie był pierwszy raz.

Początkowo się z niego polewałem, ale z czasem też chciałem spróbować.




  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Początkowo dom kolegi, potem urodziny kumpla. Melancholijny nastrój, jak zwykle

Nie będę się przedstawiał, nie o to tutaj chodzi. W każdym razie muszę zaznaczyć, że moje życie jest dziwne, mimo dobrej sytuacji materialnej, sporej ilości znajomych, jestem osobą samotną. Nie, nie jest to żadna przechwałka. Mam jednego zaufanego przyjaciela (niech będzie S). Ale do rzeczy.

  • Marihuana

Witam, chciałbym się podzielić moim średnio-przyjemnym aczkolwiek niesamowitym spotkaniem ze sqn\'em. A więc:


Doświadczenie:



  • MJ [kilka razy, w tym jeden bad-trip],

  • Alkohol [dużooo]...


Set & settings:



  • Wakacje, rowerowa wycieczka do lasu,

  • Okolica dobrze znana (daleko od domu),

  • Ciepło i pochmurnie,

  • Szałwia Wieszcza

Hello ,



Zmeczony wrocilem do domu i wpadl mi do glowy szalony pomysl.Salvia, zaraz po szkole!

Tym razem mialem zamiar przesadzic, bo zauwazylem ze mniejszeilosci przyjmowane w rownych, dluzszych odstepach czasu daja lepszyefekt. No wiec na poczatku wypalilem 2. lufy. Polozylem sie,zaczalem glebiej oddychac i wsluchalem sie w rytm. Tak, w wewnetrznyrytm, ktory zawsze pojawia sie po szalwi. Takie rytmiczne dudnieniebebnow, polaczone z typem szamanskiego zawodzenia. Bardzo mistycznie:)