Hrabia podejrzany o przemyt heroiny

CBŚ zatrzymało znanego arystokratę Piotra Dzieduszyckiego podczas próby przemytu narkotyków do Niemiec.

louis

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita

Odsłony

2363

CBŚ zatrzymało znanego arystokratę Piotra Dzieduszyckiego podczas próby przemytu narkotyków do Niemiec.

Oficjalnie policja podaje tylko informację, że niemal 75 kilogramów brązowej heroiny przewoził 60-letni Polak zatrzymany we wtorek na przejściu granicznym w Jędrzychowicach (Dolnośląskie). Jechał z Polski do Niemiec, ale nie wiadomo, dokąd miała trafić heroina.

Narkotyk był zapakowany w 140 paczek. - Wartość czarnorynkowa heroiny to około 10 mln zł. Można z niej przygotować 750 tysięcy tzw. działek - powiedział rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji we Wrocławiu Ryszard Zaremba. Śledztwo wszczęła Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu.

Piotr Andrzej Maria hrabia Dzieduszycki - bo takiego tytułu używa - urodzony w 1946 roku w Genewie, jest potomkiem znanych arystokratów. Syn Eustachego Marii, praprawnuk Włodzimierza i jedyny bezpośredni męski wnuk ostatniego, IV ordynata ordynacji poturzycko-zarzeckiej, również Włodzimierza. Socjolog i dziennikarz, przez prawie 30 lat mieszkał w Brazylii. Wrócił do Polski w 1992 roku. Przez pierwsze trzy lata był dyrektorem protokołu dyplomatycznego i doradcą ministra spraw zagranicznych. W 1995 roku zrezygnował z pracy w dyplomacji i zajął się przedsiębiorczością prywatną. Jest współzałożycielem Fundacji im. Dzieduszyckich.

Źródło: Rzeczpospolita.pl

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Heimia salicifolia
  • Inne
  • Leonotis leonurus (wild dagga)
  • Marihuana
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tripraport
  • Tytoń

Bywało różnie, ale nie jest to zbyt kapryśna używka i nie wymaga idealnych. O ile się mniej więcej z nią zaznajomiło.

Dostaję przesyłkę. Ależ szybko wysyłają! Mała paczuszka "kompozycji z natury" czeka na otwarcie.

Dopalacz, czy nie dopalacz? Z jednej strony wiara w to, że owego specyfiku nie kropią żadną chemią, jest naiwna. Z drugiej- coś mi mówi, że może to wcale nie pryskane.

Zamówiłem ten mix w celach relaksacyjnych, a co! Zamierzałem go palić, palić i leżeć na łóżku. Miałem z nim do czynienia wcześniej dwa razy i za każdym razem pozytyw. Po ostatnich przygodach z divinorum nic nie wydawało się tak kuszące, jak nic-nierobienie. No i nic-nie-myślenie.

  • Dekstrometorfan

Set & Setting - Wakacje, piękna pogoda, około 19:00 kiedy zarzuciłem z kumplami, nastawienie jak najbardziej pozytywne, sceneria piękna las nieopodal rzeki ;p

Dawkowanie - nie pamiętam zbyt dobrze, ale wiem, że 60 tabsów aco, a ważę 68 kilo i miałem wtedy 16 lat, 2 co dwie minuty

Doświadczenie - MJ, hasz, amfa, %, DXM ale nie w tak kolosalnej dawce ;)

- Ej, a co po tym będziemy mieli??

- HAHA, zobaczycie xD

  • Inne

Wolnosc- czy to slowo nie brzmi pieknie, ale co tak naprawde ono dla Was

oznacza. Czy ktokolwiek potrafi odpowiedziec? A moze kazdy odpowiada sam

sobie i nie chce podzielic sie swymi przemysleniami? Ja rowniez nie odpowiem

na to pytanie. Zadam za to kolejne i kolejne, na ktore nie znajduje

odpowiedzi. Pytam o wolnosc bo nie wiem co to jest, nigdy jej nie zaznalem,

nigdy nie poczulem i nie zasmakowalem w calosci. Chyba nikt z nas tego nie

uczynil i uczynic tego nie moze. Bo czy na tym coraz bardziej nierownym

  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Pierwszy raz

Trip z trójką znajomych - C, Sz i K. Dla nikogo z nas nie był to pierwszy raz z psychodelikami. Zdarzyło się już nam nawet wcześniej tripować na kwasie w podobnym składzie - ja z C i Sz. C i Sz z kolei jedli hometa z K. Jedynie ja z K nie miałem wcześniej okazji razem spożywać psychodelików. Pokój C w jego domu rodzinnym. Rodzina C była w domu, ale mieliśmy pełen komfort, jako że rzadko kiedy w ogóle ktoś zaglądał do pokoju, w którym mieliśmy spędzić najbliższe kilka godzin. Zimowy wieczór. Ogólna kondycja psychofizyczna całkiem niezła, chociaż bywało lepiej. Możliwa lekka tolerka. W ciągu ostatnich 3 tygodni zdążyłem odbyć dwa tripy przy 15mg i 10mg 4-ACO-DMT (choć to drugie trudno nazwać tripem z prawdziwego zdarzenia).

Wstęp: Zbieg okoliczności sprawił, że na przełomie 2011/2012, po tym jak długo nie mogłem znaleźć okazji ani towarzystwa, żeby spróbować psychodelików, nagle okazało się, że w okresie trwającym trochę więcej niż miesiąc umówiłem się na aż cztery tripy. Opisywany w niniejszym TR był trzecim z nich. Ze względu na duże ich zagęszczenie jak i inne okoliczności, nastawiałem się raczej na rozrywkowego tripa niż na podróż w głąb siebie. Już od dłuższego czasu planowałem z kilkoma starymi znajomymi zjedzenie hometa albo 4-ACO-DMT.