REKLAMA




Heroina jak kurczaki na JFK

Agenci U. S. Customs and Border Protection (CBP) zatrzymali na lotnisku JFK kobietę, która próbowała przemycić heroinę. Narkotyki były ukryte w zalakowanych opakowaniach z kurczakiem w kształcie wielkich jaj.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Super Express

Odsłony

163

Pomysły na przemyt narkotyków potrafią być bardzo wymyślne. Agenci U. S. Customs and Border Protection (CBP) zatrzymali na lotnisku JFK kobietę, która próbowała przemycić heroinę. Narkotyki były ukryte w zalakowanych opakowaniach z kurczakiem w kształcie wielkich jaj.

Jak podają przedstawiciele U.S. Customs and Border Protection (CBP), Emma Soriano, która jest obywatelką Stanów Zjednoczonych przybyła na John F. Kennedy International Airport z Mexico City. Podczas kontroli bagażu agenci CBP odkryli cztery podejrzane pakunki. Okazało się, że to, co miało być kurczakiem, było nafaszerowane heroiną. W sumie agenci przejęli 4,4 kilograma narkotyków. Wartość przechwyconej heroiny to ponad 300 tysięcy dolarów. – Nasi agenci udowodnili po raz kolejny, że są czujni i wykonują wzorowo swoją pracę – powiedział Frank Russo, szef nowojorskiego oddziału CBP. Kobieta została aresztowana na miejscu i przekazana agentom Homeland Security Investigations. Grożą jej federalne zarzuty przemytu narkotyków.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

Bardzo pozytywne nastawienie, ciekawość z nutką strachu, ale również z dużą dozą optymizmu. Pokój oczyszczony, sam w mieszkaniu.

Witam. Jest to mój pierwszy TR, zatem z góry proszę o wyrozumiałość oraz oczywiście zapraszam do lektury!

Słowem wstępu:

  • Kodeina
  • Tripraport

Umilenie wieczoru na nudnych zajęciach, oraz forma spędzenia czasu ze znajomymi na późniejszej imprezie.

To był bardzo długi (i bardzo nudny) zimowy, piątkowy wieczór. Piątki jeszcze do niedawna śmiertelnie mnie męczyły, gdyż perspektywa prób orkiestry w godzinach 15-18:30 była przerażająca. Tego dnia nie było mowy nawet o tym, żebym się z tych zajęć jakkolwiek wymigała. Świadomość, że wszyscy już dawno mogą cieszyć się weekendem poza mną nieustępliwie nasycała moje rozżalenie już w pierwszych minutach próby. Godzina 17:00: w 20-minutowej przerwie postanowiłam się przewietrzyć i automatycznie skręciłam do nieopodal znajdującej się apteki.

  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

W mieszkaniu ze współlokatorką przez pierwszą godzinę, reszte sam. Pogoda niestety wietrzna i nieprzyjemna, ale nie miałem zamiaru nigdzie wychodzić. Pokój, z wieloma światłami wraz z ultrafioletem. Nastawienie jak najlepsze. Humor świetny, kawa wypita. No lepiej być nie mogło.

Czwartek. Pobudka o 7 rano, ponieważ czekam na kuriera, który może być w każdej chwili.

Nastawienie jak najbardziej na plus, dobry humor bo to ten dzień. Uwielbiam psychodeliki, ale od paru lat nie miałem możliwości zażycia jakiegokolwiek. A dziś, w końcu mi się uda.

 

Poranna kawa. Siadam do kompa, najbliższe 2 dni wolne od wszystkiego. Odpalam przeglądarke, przeglądam internet - nic ciekawego. Włączam sobie gry. I tak czas mija do 12 przy ciągłym oczekiwaniu na sms od kuriera.

11:59

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Miks

Chłodny listopadowy dzień, ulice i środki komunikacji miejskiej Trójmiasta, zimny i niewygodny garaż na jakimś zadupiu, wspaniały humor w związku ze spotkaniem z moimi ulubionymi ćpunkami ;) Kompania w składzie: ja, Bill, Ironia, McOffsky, Jezus i koleżanka spoza forum - D.

   Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info.