Pojedynek na słowa

Sąd wysłuchał mów końcowych w procesie trzech mężczyzn oskarżonych o udział w przemycie i sprzedaży narkotyków

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska

Odsłony

6034
WROCŁAW Sąd okręgowy wysłuchał wczoraj mów końcowych w procesie trzech mężczyzn oskarżonych o udział w przemycie i sprzedaży narkotyków. Adwokaci i oskarżyciel przeanalizowali pseudonimy podsądnych, ich kariery sportowe oraz panujące między nimi relacje. Sędziowie nie kryli uśmiechu.

Prokurator zażądał dla oskarżonych kar od 3,5 do 4,5 roku więzienia. - Zeznania Kamila W. wskazują na to, że popełnili oni przestępstwo - mówił oskarżyciel. Kamil W. opowiadał, że Marcin B., ps. "Bazyl" zaproponował mu, by przywoził dla niego środki odurzające z Holandii. Za każdym razem dawał mu pieniądze i mówił, ile ma przywieźć. W zlecaniu przemytu brał udział też Marcin L., ps. "Rybka". Radosław W. natomiast kilka razy jeździł z z Kamilem po narkotyki. Poza tym - jak podkreślał prokurator - oskarżeni używali pseudonimów, charakterystycznych dla świata przestępczego. Te słowa oskarżyciela wywołały burzę wśród adwokatów.
- Znam mojego klienta od dziecka. Od zawsze mówili na niego "Rybka" - mówił mec. Jacek Kruk, obrońca Marcina L. - Nie jest to pseudonim przestępcy. A co, jeśli do kobiety mówi się "Żabciu"?
Według obrońców, oskarżeni nie tworzyli gangu lecz grupę znajomych z jednego osiedla. Dodatkowo adwokat Marcina B. podważał wiarygodność zeznań Kamila W. - Kiedy je składał, był wrakiem człowieka - podkreślał mec. Ryszard Woźniak. - Przez dłuższy czas zażywał heroinę. W jego szlachetnych zwojach mózgowych na pewno nastąpiły zmiany.
- Czy w związku z tym należy skreślić jego zeznania? - pytał prokurator. Mecenas Woźniak ripostował, że znane są przypadki, kiedy prokurator nakłania podejrzanego, by obciążył swoich kompanów, obiecując np. łagodny wyrok.
- Jeśli ma pan takie informacje, to powinien pan jak najszybciej zgłosić to prokuraturze - przypomniał adwokatowi oskarżyciel. Mecenas szybko wycofał wcześniejsze uwagi.
Wyrok zostanie ogłoszony 10 września. Zdaniem prokuratury, w drugiej połowie lat 90. oskarżeni zawiązali zorganizowaną grupę przestępczą, która przemyciła do Polski i sprzedała 30 kg marihuany, heroiny, haszyszu i kilka tysięcy tabletek "Extasy".

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Daft (niezweryfikowany)

"Rybka " to brzmi jak ksywa prawdziwego penera ;-)
DZIAD (niezweryfikowany)

"jak podkreślał prokurator - oskarżeni używali pseudonimów, charakterystycznych dla świata przestępczego.. " - jak cztam takie głupoty to rece i nogi same opadają.lepiej wszyscy zmiencie swoje pseudo na jakies inne nie kryminalne bo inaczej skonczycie jak BAZYL
. (niezweryfikowany)

...co było a nie jest - nie pisze sie w rejestr!
Agi (niezweryfikowany)

ciekawe jaka jest najbardziej gangsterska ksywka? rybka, bazyl, .... ? kto wie?
LaSziDo (niezweryfikowany)

"Zmieniam zdanie jak chorągiew na wietrze "
.chudy. (niezweryfikowany)

ciekawe jaka jest najbardziej gangsterska ksywka? rybka, bazyl, .... ? kto wie?
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

Data: 23 listopada 1999 02:10



(nazwiska zmieniono, miejsca wycieto, daty zaponiano, fakty itd)



pigula: Mitsubishi


kolorek: jasnokremowy


wymiary; gr-5mm sr-8mm


obrazek: 1 str. logo mitsuishi


2 str. linia podzialu


smak: gorzki


zrodlo: 3miasto


cena: 30 pln/szt



  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Nigdy nie przywiązywałem dużej wagi do przygotowania psychicznego przed podróżą. Zadbałem tylko jak zwykle - o dobre nastawienie, bo kwas i tak pokaże mi to co on chce, nie co ja chcę. Ostatnio układało mi się w życiu, także tzw. set miałem zapewniony. Natomiast setting przygotowałem z jak największą dokładnością i dbałością o szczegóły. Wybrałem swoje mieszkanie, gdzie miałem spędzić samotnie peak, a potem wyjść na miasto i spotkać się z kumplami.

Witam wszystkich serdecznie!

Chciałbym podzielić się z wami moim ostatnim doświadczeniem wywołanym przez magiczną molekułę zwaną dietyloamidem kwasu D-lizergowego lub jak kto woli LSD. 

Pragnę zaznaczyć, że jest to mój pierwszy tripraport, a ja jestem osobnikiem nieposiadającym nadzwyczajnych zdolności pisarskich ani rozbudowanego słownictwa, jednak postanowiłem że spróbuję swoich sił. W końcu musi być ten pierwszy raz. Tyle ze słów wstępu, teraz lecimy z właściwą częścią opowiastki :).

 

Przygotowanie do tripa:

  • Haloperidol


Niedawno, przy okazji przeprowadzki wpadło w moje ręce kilka opakowań Haloperidolu - konkretnego i mocnego psychotropu, ktory występował m.in. w filmach "12 małp" oraz "K-PAX". Pomijając oddziaływanie charakterystyczne dla tej grupy leków, zajebiście leczy czkawkę Very Happy


  • Marihuana

OKiej, zaczne od tego ze teraz mam 18 lat. Moja przygoda z narkotykami zaczela sie niemal dokladnie dwa lata temu. Zaczelo

sie od marichuany i (prawie) na tym skonczylo (prawie, bo teraz eksperymentuye z xtc) ale to jest niewazne. Chcialem opisac

swoj pierwszy raz z konopia, dziewiczy rejs, rozprawiczenie i w ogole wkroczenie na poziom pierwszy wtajemnczenia

narkotykowego.


Bylo to miedzy wrzesniem a pazdziernikiem roq 1999, druga klasa LO, w sumie zreszta `najlepsza`, bo mozna powiedziec ze