REKLAMA




Pojedynek na słowa

Sąd wysłuchał mów końcowych w procesie trzech mężczyzn oskarżonych o udział w przemycie i sprzedaży narkotyków

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska

Odsłony

5876
WROCŁAW Sąd okręgowy wysłuchał wczoraj mów końcowych w procesie trzech mężczyzn oskarżonych o udział w przemycie i sprzedaży narkotyków. Adwokaci i oskarżyciel przeanalizowali pseudonimy podsądnych, ich kariery sportowe oraz panujące między nimi relacje. Sędziowie nie kryli uśmiechu.

Prokurator zażądał dla oskarżonych kar od 3,5 do 4,5 roku więzienia. - Zeznania Kamila W. wskazują na to, że popełnili oni przestępstwo - mówił oskarżyciel. Kamil W. opowiadał, że Marcin B., ps. "Bazyl" zaproponował mu, by przywoził dla niego środki odurzające z Holandii. Za każdym razem dawał mu pieniądze i mówił, ile ma przywieźć. W zlecaniu przemytu brał udział też Marcin L., ps. "Rybka". Radosław W. natomiast kilka razy jeździł z z Kamilem po narkotyki. Poza tym - jak podkreślał prokurator - oskarżeni używali pseudonimów, charakterystycznych dla świata przestępczego. Te słowa oskarżyciela wywołały burzę wśród adwokatów.
- Znam mojego klienta od dziecka. Od zawsze mówili na niego "Rybka" - mówił mec. Jacek Kruk, obrońca Marcina L. - Nie jest to pseudonim przestępcy. A co, jeśli do kobiety mówi się "Żabciu"?
Według obrońców, oskarżeni nie tworzyli gangu lecz grupę znajomych z jednego osiedla. Dodatkowo adwokat Marcina B. podważał wiarygodność zeznań Kamila W. - Kiedy je składał, był wrakiem człowieka - podkreślał mec. Ryszard Woźniak. - Przez dłuższy czas zażywał heroinę. W jego szlachetnych zwojach mózgowych na pewno nastąpiły zmiany.
- Czy w związku z tym należy skreślić jego zeznania? - pytał prokurator. Mecenas Woźniak ripostował, że znane są przypadki, kiedy prokurator nakłania podejrzanego, by obciążył swoich kompanów, obiecując np. łagodny wyrok.
- Jeśli ma pan takie informacje, to powinien pan jak najszybciej zgłosić to prokuraturze - przypomniał adwokatowi oskarżyciel. Mecenas szybko wycofał wcześniejsze uwagi.
Wyrok zostanie ogłoszony 10 września. Zdaniem prokuratury, w drugiej połowie lat 90. oskarżeni zawiązali zorganizowaną grupę przestępczą, która przemyciła do Polski i sprzedała 30 kg marihuany, heroiny, haszyszu i kilka tysięcy tabletek "Extasy".

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Daft (niezweryfikowany)
"Rybka " to brzmi jak ksywa prawdziwego penera ;-)
DZIAD (niezweryfikowany)
"jak podkreślał prokurator - oskarżeni używali pseudonimów, charakterystycznych dla świata przestępczego.. " - jak cztam takie głupoty to rece i nogi same opadają.lepiej wszyscy zmiencie swoje pseudo na jakies inne nie kryminalne bo inaczej skonczycie jak BAZYL
. (niezweryfikowany)
...co było a nie jest - nie pisze sie w rejestr!
Agi (niezweryfikowany)
ciekawe jaka jest najbardziej gangsterska ksywka? rybka, bazyl, .... ? kto wie?
LaSziDo (niezweryfikowany)
"Zmieniam zdanie jak chorągiew na wietrze "
.chudy. (niezweryfikowany)
ciekawe jaka jest najbardziej gangsterska ksywka? rybka, bazyl, .... ? kto wie?
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

własny dom, po kilku wartościowych lekturach, chęć poznania siebie, bez przypałów, 1 piwko, neutralne nastawienie jakby przytłumione

Spokojne popołudnie, zarezerwowane na mój "mały" seans ze znaczkiem pod językiem.. 

Zaznaczam, że LSD zawsze traktowałam zawsze z szacunkiem i niezmiernie cieszyłam się, że tym razem sama go wypróbuję i dziękuję mojemu dostawcy. Do tego ciągle poszukiwałam swojej drogi, byłam pełna rozsterek, niepogodzona z wewnętrznym JA, otoczeniem i tęskniąca za prawdą, ważne pytania wręczm mnie przygniatały. Nastawiłam się twórczo.

  • 3-MMC
  • Uzależnienie

Ekscytacja, euforia, radość. Wśród przyjaciół.

To nie bedzie opis jednego tripu ... 

Opis kilku miesięcy jednego wielkiego mixowego ciągu...

Nie będę wspominać jak to się zaczęło.  Zaczęło się jak zwykle - od trawki i fajek oraz alkoholu . Przyszedł czas na studia i wtedy poleciałam z grubej rury ... 

 

Ja - kobieta lat 22. Waga 63kg przy wzroście 170cm.

Mój pierwszy raz z twardymi dragami ...

To było tak ...

  • LSD-25
  • Tripraport

Nastawienie bardzo pozytywne, z lekką nutą adrenaliny i niepewności w obliczu nieznanej jeszcze substancji. Oczekiwania inne niż samo doświadczenie - myślałem, że nad LSD da się zapanować. Set - lekkie znużenie monotonią życia i chęć zmiany na lepsze, setting - dwie bliskie i znane mi osoby, znane mieszkanie, kwasowa playlista i doświadczona tripsitterka.

 

Postanowiłem zażyć LSD. Od czasu zetknięcia z muzyką Cream, Jimiego Hendrixa, czy Pink Floyd interesowała mnie ta substancja i chciałem przekonać się, jakie jest jej działanie w praktyce. Udało mi się zdobyć 2 kartoniki, jak się potem okazało były one wyprodukowane przez jedno z najlepszych deep-web'owych laboratoriów. 195 ug / kartonik. Szczęśliwy traf, przy rzekomym zanieczyszczeniu rynku na poziomie 85 %. Z jednej strony trójkąt Sierpińskiego otoczony okręgami, z drugiej kolorowe wzory.

  • 4-HO-MIPT
  • Pozytywne przeżycie

Po szkole z dobrym tripowym kumplem pozytywne nastawienie, piękna pogoda wręcz idealna

Witam wszystkich zgromadzonych, siedze na przyjemnym afterglowie i podzielę się z wami moją dzisiejszą przygodą z królem homiptem.

Ja (V) i mój tripowy kumpel Grześ (Z) odbieramy nasze zielone tabletki od mojego znajomego.

randomness