Gangsterzy, esbecy i narkotykowy boss

Interesujący wątek sprawy Edwarda Mazura podejmuje "Rzeczpospolita". Chodzi o przerzut kokainy do Polski, w czasach gdy wydano wyrok na byłego szefa policji Marka Papałę

a.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita

Odsłony

2183

Interesujący wątek sprawy Edwarda Mazura podejmuje "Rzeczpospolita". Chodzi o przerzut kokainy do Polski, w czasach gdy wydano wyrok na byłego szefa policji Marka Papałę. Pośrednio podbudowuje on tezę, że generał mógł zginąć, bo zbyt wiele wiedział o narkotykowym biznesie.

Rok temu prokuratorzy z krakowskiej Prokuratury Apelacyjnej wyjechali do USA, przypomina "Rzeczpospolita". Tam wraz z agentami amerykańskiego urzędu ds. zwalczania przestępczości narkotykowej (DEA) prowadzili śledztwo w sprawie przemytu kokainy do Polski z Ameryki Łacińskiej w latach 1997-2000. Główny świadek śledztwa, przestępca który w latach 90. nadzorował przemyt kokainy, opowiedział prokuratorom o zamówieniach na narkotyki, jakie składał Andrzej Zieliński "Słowik", jeden z hersztów gangu pruszkowskiego. "Słowik" współorganizował przemyt kokainy do portu w Gdyni. Chroniony przez DEA świadek zeznał, że "Słowik" spotykał się w USA z Mazurem. Rozmawiali o sposobie przemycenia narkotyków do Polski, informuje "Rzeczpospolita".

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tripraport

Nastawienie pozytywne, 18stka znajomego, lekko boląca głowa na początku i chęć przeżycia niezapomnianej imprezy.

Error 404

  • Echinopsis Peruviana
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

: Ja i mój zaufany towarzysz tripa. Wolne mieszkanie , przytulny i ciepły pokoik. Muzyka Psybient/Psychill dłuuuuga playlista.

GŁĘBOKA PODROŻ DO WNĘTRZA Z „PERUVIAN TORCH”- Heavy trip!

 Raport ten był pierwotnie mailem do przyjaciela , ale podrasowałem troszku i mam nadzieje ze nie będzie trudny w obiorze.

  • Metoksetamina
  • Przeżycie mistyczne

Lekkie poddenerwowanie przed zażyciem substancji, ale ogólnie spokojnie w swoim mieszkaniu, z miłym towarzystwem wieczorkiem, w dobrych humorach i przy muzyce.

Jest to mój pierwszy Trip-raport, chciałbym zaznaczyć, że mam nikłe doświadczenie z dysocjantami, a z DXM miałem okazje poromansować z 2-3 razy, z czego tylko raz zażyłem w miare mocną dawkę.

Zaczynając, mamy 2 dni do sylwestra, wyluzowani, siedzimy w pokoju wieczorkiem i słuchamy muzyki. Na stole czeka grzecznie MXE i zaczynamy. Jest około 19. (Przepraszam w dalszej część za brak umieszczenia czasu, ale przy tej substancji on po prostu nie istnieje.)

  • LSD-25

krysztalek byl wysmienity, zjadlem jakies 2/3, nie wiem dokladnie, bo

przy przecinaniu sie pokruszyl. moze nawet niepotrzebnie go

kroilem. od razu wyszedlem na miasto, okolo 18.00, bylo jeszcze bardzo

slonecznie i radosnie. przechodzilem kolo filharmonii, cos dzialo sie

w srodku. wchodze, a tam wyklad o globalizacji i makdonaldyzacji

(po angielsku). usiadlem sobie w ostatnim rzedzie, ale

niestety slowa ukladaly mi sie w ciagle niezrozumiale buczenie, w ogole