Narkotyki za 1,5 mln zł w żołądku

Obywatel Hondurasu próbował wwieźć do Polski kokaine

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1508
Obywatel Hondurasu próbował wwieźć do Polski w żołądku 75 ampułek prawdopodobnie ekstraktu kokainy o wartości 1,5 mln zł. Wpadł na Okęciu z powodu wzbudzającego podejrzenie paszportu - poinformowała Elżbieta Daniewska z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.

"Paszport 35-letniego mężczyzny wystawiony był 25 stycznia br. i była to jego pierwsza podróż do Polski. Najpierw poleciał z Hondurasu do Paryża, a później z Paryża przyleciał do naszego kraju" - relacjonowała Daniewska.

To wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy straży granicznej i policji - jak się okazało słuszne. 35-latek miał w żołądku 75 ampułek narkotyku, pokrytych substancją uniemożliwiającą wyczucie ich przez psa. Jak ocenia policja, ich wartość to ok. 1,5 mln zł. (iza)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

KillaBeeZ (niezweryfikowany)
o kurwa ładny hajsik!!!
xxx (niezweryfikowany)
hehe i wysrywal przy nich
.chudy. (niezweryfikowany)
ta wpadka była przez dyskryminacje ludzi, bo gościu był z dalek i to już było podejrzane.
Zajawki z NeuroGroove
  • Muchomor czerwony
  • Tripraport

spory las ok. 6 km za miastem, następnie autobusy komunikacji miejskiej, mieszkanie w centrum

9 ususzonych naturalnie muchomorów czerwonych spożytych samotnie w lesie. Początkowe efekty tak jak przy wywarach z mniejszej ilości suszu tj. dysocjatywna poprawa humoru, wyostrzenie zmysłów, zastrzyk energii etc. no i mdłości naturlich, ale ku mojemu zdziwieniu bez spawania. Już po ok. 20 minutach pierwsza halucynacja słuchowa - wzmocniony odgłos przytłumionego bicia serca dobiegający jakby spod ziemi. Z czasem coraz większe oddzielenie od więzi z własną osobą, jak również zanik tego podłego posmaku związanego ze świadomością bycia zamkniętym w tzw.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Zimowe popołudnie. Razem ze znajomym, w towarzystwie Kurwika mam skonsumować swojego pierwszego kwasa. Lekki niepokój.

To już ponad 3 lata od tego pamiętnego dnia w którym poznałem świat psychodeli. Opisuję je jeszcze raz, z punktu widzenia osoby, która już się zadomowiła w psychodelicznych wymiarach, również dlatego, że stary TR gdzieś zaginął. W związku z tym, że miało to miejsce, chronologia może być nieco zaburzona, ale to raczej mało istotna sprawa, gdy czas jest równie plastyczny co cała reszta rzeczywistości. :)

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie, ciekawość ale i lekki niepokój, nastrój bardzo dobry. Wszystko odbyło się w domu.

Wczoraj przeżyłam swoją pierwszą grzybkową fazę. Chciałam to opisać dla każdego kto jeszcze ma wątpliwości, czy próbować czy nie. 

randomness