Były bokser Dariusz M. zatrzymany przez policję! Znaleziono przy nim kokainę

"Mężczyzna noc spędzi w policyjnym areszcie, a w czwartek rano będą prowadzone czynności śledcze"

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

wPolityce.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Bo jak rapował klasyk: "Boks i koks, to tak wygląda..."

Odsłony

1368

Policja zatrzymała w środę po południu byłego pięściarza Dariusza M. Funkcjonariusze zostali wezwani do jego mieszkania po otrzymaniu zgłoszenia o awanturze domowej. Przy pięściarzu znaleziono - według informatora PAP - niewielkie ilości narkotyku.

"Mężczyzna noc spędzi w policyjnym areszcie, a w czwartek rano będą prowadzone czynności śledcze" — podała. Poinformowała jedynie, że zatrzymany mężczyzna jest podejrzewany o posiadanie substancji zabronionych.

Według nieoficjalnych informacji PAP, pięściarz miał zaatakować żonę.

„W czasie interwencji policji był spokojny. Miał przy sobie ok. 0,3 gramów narkotyku, prawdopodobnie kokainy” - powiedział informator PAP.

Jako pierwszy o zatrzymaniu mężczyzny poinformował „Dziennik Bałtycki”. Siewert potwierdziła gazecie, że zgłoszenie dotyczyło awantury domowej.

"Nie mamy jednak formalnego zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa od osoby zgłaszającej" — zastrzegła.

Oceń treść:

Average: 7.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Różne, czytaj w raporcie

22.02.2019 (albo jakiś inny dzień lutego)

-Idziesz zapalić? - pyta sąsiad
-Nie mam, ale jak dasz to chętnie.
-Pewnie. Ada nie ma nic przeciwko temu, że jarasz?
-Sama jara. Nie dużo, bo tylko w pracy, jak się wkurwi, ale zawsze coś.
-Ta, w pracy? XD
-Noo, a czemu nie?

Sąsiad miał na myśli zioło, a ja myślałem, że chodzi o papierosy

Idziemy chodnikiem, jest ciemno. Nagle wyciąga blanta z kieszeni i odpala tego łotra.

W moim mózgu mały Error. Po chwili już kumam bazę i mówię:

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Set: urlop, trwające od kilku dni radosne podniecenie w związku z tripem, w szerszej perspektywie - trochę standardowych, siedzących gdzieś z tyłu głowy problemów, nic wielkiego Setting: sobota, schyłek lata, lekko zasnute chmurami niebo. Puste mieszkanie, pobliskie jezioro wraz z okalającym je lasem, tramwaj

21:32. Stoję na maleńkim balkoniku w bloku z wielkiej płyty i palę papierosa. Stara rura ze mnie - myślę sobie - skoro o tej godzinie po urodzinowych gościach został tylko zapach łychy, paczka po bibułkach i tytoń wdeptany głęboko w ruski dywan. 

I ten zupełnie niepozorny, starannie poskładany kawałeczek folii aluminiowej, zatknięty zapobiegawczo w suchym i chłodnym miejscu, gdzieś między jajkami a kostką masła. 

  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

Sama w domu, podniecenie z pierwszego spotkania z DXM

Piękny sierpniowy dzień, wolna chata... Cóż można zrobić? Można iść do apteki, kupić jakiś specyfik i odlecieć do Krainy Czarów. Tak pomyślałam i ja. I tak też zrobiłam. Poszłam do apteki i poprosiłam panią o Tussidex. Brak. Druga apteka- brak. Trzecia apteka- jest! Wróciłam cała w skowronkach do domu i wzięłam się za Tussidex. Wspomnę że to moja dziewicza przygoda z DXM, więc doświadczenia w tym nie mialam.

13.30 Połykam pierwsze pięć tabletek.

13.45 Następne 5 tabsów. Już nie mogę się doczekać efektów.

  • MDMA (Ecstasy)