Przewoził 1,5 kg narkotyków w żołądku

Przemytnika kokainy, który przewiózł z Ameryki Południowej w żołądku 1,5 kilograma narkotyków, zatrzymali policjanci z łódzkiego Centralnego Biura Śledczego - poinformowała nadkomisarz Joanna Kącka z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2994

37-letni mieszkaniec podłódzkiego Zgierza został zwerbowany do pracy dla gangu przemycającego narkotyki w Holandii. Grupa werbowała kurierów spośród obcokrajowców pracujących w tym kraju na czarno. Bossowie holenderskiej grupy typowali najlepszych kandydatów do przemytu tzw. metodą na połyk. Przed wyjazdem do Ameryki Południowej kurierzy byli poddawani wielokrotnym próbom - powiedziała Kącka.

Wyselekcjonowanych przemytników grupa wysyłała do Ameryki Południowej. Na miejscu kurier musiał połknąć kapsułki ze sprasowaną kokainą. Z tak ukrytym ładunkiem wracał do Amsterdamu. Za kurs, który w przypadku pęknięcia w żołądku kapsułki z kokainą groził śmiercią, przemytnik otrzymywał 2 tys. euro.

Zatrzymany mężczyzna był obserwowany przez policjantów z CBŚ od granicy Polski. Został zatrzymany w Zgierzu zaraz po pozbyciu się z żołądka 1,5 kg czystego narkotyku o czarnorynkowej wartości 480 tys. złotych. Mężczyzna został aresztowany przez sąd na trzy miesiące. Grozi mu kara do 15 lat więzienia. Policja nie wyklucza dalszych zatrzymań w tej sprawie.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Spikee_P (niezweryfikowany)
Pewnie go ktos wpierdolił na pały, za wydanie takiego kuriera , konfidenci zarabiają w huj wiecej niz on sam
ehhh (niezweryfikowany)
15 lat...mogl sie przekrecic od tego, taki sam debilizm jak z tymi 3 latami za samo posiadanie
dżim morrison (niezweryfikowany)
musial byc bardzo zdesperowany skoro zgodzil sie wykonywac taki kurs za 2tys euro i do tego mial ta swaidomosc ze w kazdej chwili kapsulka moze peknac i nie bedzie mial szans
Aldon (niezweryfikowany)
przeciez "spożył " narkotyki w ameryce. To nie jego wina że ma wolna przeminę materi i jeszcze tego nie strawił.
jahoo (niezweryfikowany)
właśnie jebać konfidentów!! <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana


Witajcie drodzy czytelnicy. Siadajcie wygodnie i posłuchajcie historii z czasów mojej młodości. Opowiem wam o podróży, która zmieniła moje życie... ale zacznijmy od początku...


  • MDMA
  • Przeżycie mistyczne

''Wolny dzień'', ładna słoneczna pogoda, wszyscy domownicy są obecni- uznałem, że nie będę się tym przejmował. Przygotowywałem się do tego doświadczenia już od paru dni, tj. medytacja, ćwiczenia, rozciąganie, joga, kąpiele kontrastowe.. Wychodziłem z zamuły po suto przepalanym i lekko przepijanym miesiącu, zwiększone spożycie wody, zdrowsze jedzenie, lekki detox. Nastawienie umysłu: dobry, aczkolwiek miałem trochę wątpliwości, trochę się tego obawiałem. Mój dom, podwórko, okolice, natura.

Candyflipping- mix bardzo znany, wychwalany i polecany. Przymierzałem się do niego już pare razy, lecz jakoś zawsze musiało coś wypaść..
Od dłuższego czasu zżerała mnie ciekawość, chciałem zobaczyć, doświadczyć tego, o czym mówili mi ludzie, o czym czytałem i pytałem wielu podróżników, ''co'', ''jak'', ''kiedy'', ''aha, dobra, dzięki''
Więc wiem co z czym się je, kiedy wrzucić, ile wrzucić.

  • Inne


na poczatek



doswiadczenie (raczej male) - thc, tramal,kodeina, efedryna, bzd(prawie wszystkie), #, anafranil(tez w szpitalu).



set&setting - szpital,oddzial dla psychicznie i umyslowo chorych;) nadzieja na wyleczenie



do szpitala trafilem na poczatku stycznia tego roku z powodu lękow, urojen i musu odstawienia bzd, ktorych bralem ostatnio az za duzo.


randomness