Raport pisany tak na bieżąco jak tylko się dało xD
17;30
Właśnie wracam od dila, który wisiał mi przerobek . Z kushowym topkiem w kieszeni wsiadam w autobus; czeka mnie ciekawa noc.
Ponad 160 kilogramów narkotyków, które znaleziono w bananach w sklepach na terenie kraju, trafiło do Polski z Ekwadoru – poinformowała PAP Komenda Główna Policji. Śledczy uruchomili współpracę międzynarodową, m.in. w celu ustalenia nadawcy i odbiorcy narkotyków.
Ponad 160 kilogramów narkotyków, które znaleziono w bananach w sklepach na terenie kraju, trafiło do Polski z Ekwadoru – poinformowała PAP Komenda Główna Policji. Śledczy uruchomili współpracę międzynarodową, m.in. w celu ustalenia nadawcy i odbiorcy narkotyków.
"Wiemy, że narkotyki do Europy przybyły z Ekwadoru, natomiast musimy działać w wielu płaszczyznach, ustalić, kto jest nadawcą, jaką one przebyły drogę, a następnie, kto miał być odbiorcą tych narkotyków w Polsce" – powiedział w rozmowie z PAP kom. Dawid Marciniak z Zespołu Prasowego Komendy Głównej Policji.
Marciniak dodał, że do tej pory w sklepach na terenie całego kraju policjantom udało się zabezpieczyć ponad 160 kilogramów narkotyków – najprawdopodobniej kokainy. Badanie, które potwierdzą rodzaj narkotyku, zostaną przeprowadzone w laboratorium. Policja, tłumacząc się dobrem śledztwa, nie informuje o lokalizacji sklepów, w których znaleziono substancję. "Pytań, które mogą się rodzić w tej materii, jest cała masa. Działamy bardzo intensywnie, ale ze względu na szeroki wymiar tej sprawy i jej wyjątkowy charakter w tej chwili nie będziemy ujawniać szczegółów sprawy. Możemy powiedzieć tylko tyle, że uruchomiliśmy współpracę międzynarodową" – powiedział Marciniak.
Wcześniej media informowały, że pierwszy sklep, w którym odkryto narkotyki jest w Sokołowie Podlaskim. Duże paczki miały być ukryte między owocami, znalazła je jedna z ekspedientek. Jak informował Fakt24, paczki były "ciężkie jak cegła", niektóre z nich miały mieć naklejone logo "popularnych smarfonów".
Podobne pakunki odnaleziono w Wyszkowie w woj. mazowieckim, a także w woj. łódzkim i dolnośląskim. 102 pakunki z białym proszkiem znaleziono w pięciu sklepach jednej z sieci supermarketów w Łodzi oraz w sklepie tej samej sieci w Skierniewicach.
"Wszystkie pozostałe sklepy sieci w Łodzi zostały sprawdzone, niczego nie znaleziono. Sprawdzeń dokonano również we wszystkich sklepach sieci w Skierniewicach, w jednej placówce znaleziono paczkę o wadze ponad kilograma" – powiedział PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi prokurator Krzysztof Kopania. Dodał, że pakunki do sklepów trafiły z magazynu w woj. mazowieckim.
Spodziewane fajerwerki, gotowość na miażdżącą bombę psychodeliczną i nocny trip, siostra w domu, pizga, bo grudzień. Ogólnie od rana pozytywnie i obiecująco.
Raport pisany tak na bieżąco jak tylko się dało xD
17;30
Właśnie wracam od dila, który wisiał mi przerobek . Z kushowym topkiem w kieszeni wsiadam w autobus; czeka mnie ciekawa noc.
Pozytywne nastawienie na nowe doświadczenie. Oszołomiony ciekawością działania grzybków. Las okalający wioskę w której spędziłem sporą część dzieciństwa. Starannie dobrane miejsce. Zagajnik otoczony mokradłami. Śpiew ptaków, szum drzew.
Godzina mniej więcej 14:50, bardziej mniej niż więcej.
Wyciągam odmierzoną porcję pieczarek. Waga wskazywała 1,5 grama. Odrzucam kilka egzemplarzy, nie wyglądają apetycznie. Finalnie wyszło pewnie z 1,2-1,3 grama. Z niechęcią rozgryzam suche kapelusze i łodygi, popijam sokiem pomarańczowym...
Wolna chata, rodzice nad morzem
Trip raport bardziej dla siebie, żebym mógł na starość poczytać co odpierdalałem w młodości.
Substancja: Salvia Divinorum
Doświadczenie: dawniej sporo MJ (teraz rzadziej, ale nie omijam), LSD, raz SD (nie za głeboko), alk, tramal, aviomarin ;) ...chyba tyle
Gdzie/jak: samemu (co raczej nierozważne), W domu, spontanicznie bez specjalengo przygotowania
Przebieg: