Finał sprawy śmierci Edyty

Czterech lat więzienia zażądała prokuratura dla Łukasza S., oskarżonego o podanie narkotyków Edycie Kulik. Dziewczyna zmarła po przedawkowaniu amfetaminy. Obrona domaga się uniewinnienia.

Alicja

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

1766

Czterech lat więzienia zażądała prokuratura dla Łukasza S., oskarżonego o podanie narkotyków Edycie Kulik. Dziewczyna zmarła po przedawkowaniu amfetaminy. Obrona domaga się uniewinnienia. Trwający już pięć lat proces w tej głośnej sprawie zbliża się do końca. W piątek przed szczecińskim sądem odbyły się mowy końcowe. We wtorek ma zapaść wyrok.

Sprawa sięga 11 października 2002 r. 17-letnia wówczas Edyta Kulik, uczennica liceum, poszła ze swoim chłopakiem Łukaszem (wtedy studentem Politechniki) na imprezę techno do klubu Lokomotywa. Po kilku godzinach Łukasz przyjechał do ojca dziewczyny, Edwarda Kulika. Powiedział, że Edyta zasłabła i jest w szpitalu. Nie powiedział, że wzięła amfetaminę. Dwa dni później Edyta zmarła. W jej organizmie lekarze znaleźli gram amfetaminy. W piątek w mowie końcowej prokurator Urszula Mickiewicz podkreślała, że Łukasz nie dość, że podał dziewczynie narkotyki, to nie pomagał ani lekarzom, ani ojcu w ustaleniu środka, który przyjęła.

- Było to istotne, bo pomogłoby skrócić diagnozę - podkreślała prokurator. - Łukasz S. jest młody, niekarany i to okoliczność łagodząca, ale na tym koniec. Nie wykazał skruchy, żalu, przyjął postawę bierną. Dlatego zażądała czterech lat więzienia (to prawie maksymalna kara, bo za to przestępstwo, zgodnie z kodeksem karnym, grozi do pięciu lat). - To Łukasz udzielił narkotyków i wynika to bezspornie z dowodów w sprawie - dodał mec. Dariusz Babski, pełnomocnik ojca Edyty. Przypomniał o SMS-ie, który dzień przed imprezą Łukasz wysłał do Edyty: "mam 12 ładnych różowych cukierków, do szkoły idę z lepszym humorem". Jego i prokuratury zdaniem, cukierki to slangowe określenie narkotyków. Podkreślił brak skruchy oskarżonego.

- To, że od tamtej pory Łukasz, wcześniej przyjaciel domu, nie przyszedł do ojca dziewczyny, oznacza, że nie może spojrzeć mu w oczy - powiedział Babski. Obrona chce uniewinnienia.

- Nie ma dowodu, że w SMS-ie mowa była naprawdę o narkotykach - broniła swojego klienta mec. Tatiana Sowińska-Bułhak. Stwierdziła, że zeznania świadków wskazują na to, iż Edyta brała już wcześniej narkotyki, a nawet ukrywała ten fakt przed Łukaszem. - Jaka jest podstawa do stwierdzenia, że to on jej podał narkotyk, a nie ona sama go wzięła? - pytała obrońca.

- Obrona, wbrew wcześniejszym zapewnieniom, próbuje zdyskredytować moją córkę, która nie może się bronić - komentuje te wywody ojciec Edyty, Edward Kulik, oskarżyciel posiłkowy. Spodziewał się, że wyrok zapadnie w piątek. Jednak sędzia Maciej Wiliński ogłosił, że ze względu na zawiłość sprawy stanie się to 22 maja.

- Czekam już pięć lat, więc ten tydzień jeszcze poczekam - mówi Edward Kulik. - Chcę sprawiedliwego wyroku, który byłby przestrogą dla innych, którzy handlują narkotykami bądź je podają. By wiedzieli, że jest za to kara. Łukasz S., który przez cały proces nie zabierał głosu, powiedział tylko, że "nie czuje się winny i prosi o uniewinnienie". Edward Kulik już zapowiedział, że jeśli zapadnie wyrok uniewinniający, wystąpi o apelację.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

oooooooooo........ciekawe ze nikt nie odpowiadal jeszcze na ten topic, no i gdzie teraz sa Ci zwolennicy bialej kreseczki co pisza ze super uczucie i w ogole, ścierwo to ścierwo najwieksze gowno jakie czlowiek wymyslil
slu

to nie jest kwestia bycia zwoleninikiem brazowej, bialej czy zielonej kreseczki tylko myslenia chlopie/dziewczynki obecnie, nie wiesz nigdy czy dany narkotyk jest czysty czy nie, a w przypadku takich rzeczy jak heroina czy kokaina to niebywale istotne, bo raz masz towar 30%, kiedy indziej 60%, a jak trafisz na 80-90%? nigdy nie wiadomo, diler tego nie sprawdza (no i oczywiscie konsument nie wie i moze sie naciac, dlatego wlasnie efekt przedawkowania i smierci, ale o tym juz szanowni dziennikarze nie racza napisac
Anonim (niezweryfikowany)

W lokomotywie?Warszawskiej?
Zajawki z NeuroGroove
  • acodin
  • DXM

Leżę na łóżku pełna dziecięcej ekscytacji, nie wiedziałam czego się spodziewać, miałam nadzieje na totalny luz i visuale.

12.00- biore 1 opakowanie acodinu, nie mam pojecia czego sie spodziewac.

13.00-nie poczulam nic, takze glupia ja wzielam kolejne opakowane, zatem mamy juz 600mg.

14.00-zaczyna sie. Nie bylam w stanie wstac z lozka. Nie mialam jak sie poruszac, tzw. chod robota po dxm mnie dobil. Zatem lezalam zawinieta w koc rzucajac sie z boku na bok. Wtedy zauwazylam, ze nie mam prawie w ogole czucia w ciele. Na zasadzie, ze probowalam podrabac sie paznokciem i nic nie czulam. Bylam znieczulona na calym ciele.

  • Tramadol

Witam! Jako, że dawno nic nie wrzucałem [na n/g naturalnie, nie w naturze ;)~ ] uznałem, że najwyższa pora się poprawić i wrócić do wspomnień. Na pierwszy ogień idzie więc tramal.





DAWKA: 7 x 50mg [kapsułki, odstępy 5min pomiędzy każdą sztuką]

  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Tripraport

dobre nastawienie przychiczne, chęć przeżycia przygody na kwasie i sprzyjająca ku temu okazja z powodu wolnej chaty przyjaciela

Jakoś kilka tygodni temu zakupiłem cztery blotery LSD: po jednej dla mnie, dwóch przyjaciół i jednej przyjaciółki. Jeden z kumpli akurat wtedy miał na całą noc wolną chawirkę, więc szybko nadarzyła się okazja, żeby ten kwas przetestować. Początkowo kupujemy czteropak i idziemy do domu, gdzie połykamy blotery, które koło 20 wszystkim już się dobrze rozpuściły. Oglądamy Brickleberry i trochę się denerwujemy, bo upływa sporo czasu, a efektów nadal nie widać. Mija 40 minut i odczuwam potworny bodyload.

  • Haloperidol


Niedawno, przy okazji przeprowadzki wpadło w moje ręce kilka opakowań Haloperidolu - konkretnego i mocnego psychotropu, ktory występował m.in. w filmach "12 małp" oraz "K-PAX". Pomijając oddziaływanie charakterystyczne dla tej grupy leków, zajebiście leczy czkawkę Very Happy