Proces grupy Jacka D.

Oskarżeni o przemyt i obrót narkotykami

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza / Szczecin

Odsłony

3401
Jaki był wpływ grup przestępczych na Wybrzeżu, jak wyglądał handel narkotykami, uprawa marihuany - dowiedzieć się było można w poniedziałek podczas procesu grupy Jacka D.

21 oskarżonych - m.in. o przemyt i handel narkotykami, wymuszenia rozbójnicze i efekt porachunków: zabójstwo Roberta G. w Mrzeżynie - odpowiada przed sądem okręgowym. Prokurator oskarża ich o przemyt i obrót co najmniej 100 kg marihuany, 63 kg amfetaminy, tysiącami tabletek ekstazy i listków LSD.

Z ostatniej rozprawy główny świadek i zarazem oskarżony w tej sprawie Krystian B. wyszedł solidnie zdenerwowany. Poprosił o zwolnienie z aresztu. Miał nadzieję, że sąd zgodzi się w nagrodę za wyjawienie kulisów działalności grupy. Ale sąd nie spełnił jego prośby. Jeszcze wciąż nie odczytał nawet wszystkich protokołów z zeznań Krystiana B. Wszyscy czekali na wczorajszą rozprawę. Ciekawi byli reakcji Krystiana B., ale on zachował spokój.

Sędzia Maciej Żelazowski przez kilka godzin czytał protokoły. Krystian B. potwierdzał to, o czym mówił wcześniej. Według niego skupieni wokół Jacka D. młodzi mężczyźni z podszczecińskich miasteczek tworzyli grupę przestępczą "bez nazwy". Współpracowali z grupą "Malizny", "Goryla" i kołobrzeską grupą "Niucha". W amfetaminę zaopatrywali się w Warszawie lub Trzebiatowie.

- Ta z Trzebiatowa była lepsza i tańsza, ale musieliśmy też brać warszawską ze względu na umowę Jacka D. z "Malizną" - twierdzi Krystian B. - Gdybyśmy nie brali, musielibyśmy im odstąpić teren na Wybrzeżu, gdzie handlowaliśmy za ich zgodą.

Amfetaminę rozrabiali z "mieszadłem" i w ten sposób zyskiwali większą ilość narkotyku. - Mieszaliśmy maksymalnie pół na pół - tłumaczył B. - Nie więcej, bo odbiorcy narzekaliby na jakość i sami już nie mogliby mieszać.

Opowiadał o stodole pod Szczecinem, w której mieli uprawę marihuany. Z Holandii sprowadzili nasiona, posiali je "jak rzeżuchę" i potem rozsadzili do gruntu 10 tys. sadzonek. Uprawę ogrzewali piecykami kupionymi w supermarkecie. - Nie przyznawaliśmy się, że ta marihuana jest z Polski, bo polska jest gorsza - mówił. Dużo uwagi poświęcił członkom grupy "Niucha" z Kołobrzegu. Określił ich jako siejących strach i cieszących się "wielkim respektem". Według słów Krystiana B. w sierpniu 2001 r. członkowie grup "bez nazwy" i "Niucha" wybrali się do lasu pod Kołobrzegiem postrzelać, a przy okazji odebrali "lekcję zabijania".

- Zawsze trzeba pozbierać łuski, żeby nie zostawiać śladów - Krystian B. opowiadał, czego nauczył ich wtedy "Niucho". Dowiedział się, że zabójcę zdradzić może zapach albo osadzone po wystrzale na ubraniu drobiny prochu, że ze względu na koszty lepiej "zabijać przerobioną bronią gazową, którą potem można wyrzucić", a nawet poznał zasady usuwania zwłok.

Następna rozprawa - za tydzień.

Podesłał: luxx

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

mad maX (niezweryfikowany)
ej chlopaki moze mnie przyjmieci ena praktyke:pppp w stodole sadzic masakra,kwa rolnicy ciekawe co jest tym mieszadlem mielone tabletki na przcyszczenie??? z checia bym sie dowiedzial,jak zykle nic konkretnego nie podadza:ppp co do strzelania uzywa sie pistoletu z bembenkiem nie trzeba sie po luski zchylac :))))) <br> <br>
LaSziDo (niezweryfikowany)
j atez cche na praktyki i chce tez 100kg i kilka tysiecy i listki
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa
  • Pozytywne przeżycie

Spontan. Bardzo dobry humor, trochę zmęczenia po siłce, samotność, brak traum etc. Otoczenie- własny pokój.

Zakończywszy kilkutygodniowy proces regeneracji (przynajmniej w mojej opinii) ostatnio poczułem chętkę na coś miłego i poleciałem na 15 tussidexach w bardzo fajny stan. Niedługo też wrzucę report, bo działy się rzeczy totalnie odmienne od tego, co mam zawsze. Czułem się świeży jak nigdy. Szczęście, które dzięki dysocjacji zyskałem, rozpierało mnie i niewątpliwie składało się na korzystne S&S do lotu poniżej opisanego. Więc- dwa dni po owej deksowej eskaladzie dałem też szansę innemu środkowi dla biednych nastoletnich triponautów- gałce muszkatołowej. 

Oto co wynikło:

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Artykuł zawiera lokowanie produktu ;)

Niniejszy raport dotyczy mojego pierwszego doświadczenia z Panem Hoffmanem na papirusie. Imiona występujących tutaj osób zostały zmienione. Raport jest dość szczegółowy ze względu na to, że większość zdarzenia nagrywałem na dyktafon.

ZAPRASZAM DO LEKTURY

  • Dekstrometorfan

Postaram sie opisac moje dwa dotychczasowe tripy po DXM. Pierwszy z nich byl

bardzo spontaniczny. Wrocilem ze szkoly i wszedlem na hyperreala. Na jednej

ze stron znalazlem opis ciekawej substancji zwanej DXM. Przeczytalem, ze

jest legalna i do tego tania i postanowilem sprobowac. Jak pomyslalem, tak

zrobilem i szybko pobieglem do apteki. Po krotkiej rozmowie z pania magister

na temat recepty kupilem 2 syropy Acodin 150 za 8,16zl kazdy. Po powrocie do

  • Gałka muszkatołowa
  • Przeżycie mistyczne

Dobry humor, prawie wolny dom

13:20- Mówię do Kleofasa: Wat de fak, czytam Ci w myślach? Zróbmy eksperyment! Mandarynka! Kurwa, zdradziłem ci zakończenie!
Kleofas: -Haha nawet spalone śmieszne!
Ja: -Nie, pomyśl o jakimś owocu, a ja zgadnę, jaki to! Tylko innym niż mandarynka!
K: -Yhym...
J: -Malina!
K: -Banan! Jedzony HORYZONTALNIE!
J: -Hahaha nie wyszło! A zgadnij, o jakim ja myślę!
K: -Jabłko?
J: -Pierdol się! [Myślałem wtedy o kiwi najprawdopodobniej]