Półamfetamina na granicy

Dwa litry półproduktu, z którego można uzyskać trzy kilogramy amfetaminy, przewozili przez granicę w Lubieszynie mieszkańcy Radomia, Kołobrzegu i Szczecina.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl/Szczecin

Odsłony

1971
Wpadli w ręce policjantów z komendy wojewódzkiej w Szczecinie i funkcjonariuszy Pomorskiego Oddziału Straży Granicznej.

- Zatrzymano sześć osób - mówi Anna Lewandowska-Kasprzycka z zespołu prasowego KWP w Szczecinie. - Usiłowali przewieźć narkotyk do Niemiec. Był zapakowany w dwóch plastikowych butelkach.

Do aresztu tymczasowego na trzy miesiące trafiła trójka mieszkańców Radomia: 34-letni Arkadiusz N., 32-letni Dariusz R. i 35-letni Sylwester S. Czwarty to mieszkaniec Kołobrzegu, 28-letni Rafał N. Wobec dwojga mieszkańców Niemiec zameldowanych w Szczecinie: 24-letniej Moniki P. i 23-letniego Radosława L., prokurator zastosował dozór policji z zakazem opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem dokumentów uprawniających do przekraczania granicy.

Z przemycanego narkotyku można uzyskać 6 tys. działek o wartości czarnorynkowej 150 tys. zł.


pn

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

loczek (niezweryfikowany)

i co z tego? dlaczego do chuja nie moge sobie przycpac tego co chce?
Zajawki z NeuroGroove
  • 2mmc
  • Kratom
  • Pierwszy raz

Spore oczekiwania na opiatowy haj.

Dzień zapowiadał się bardzo ładnie. Skompane w słońcu jesienne liście dodawały ochoty na narkotyczny haj. 

 

Wyruszyłem po swojego kompana, drugiego 32letniego dziada, który tak jak ja lubował się w alchemii. 

Jako, że dawno się nie widzieliśmy, mieliśmy uczcić spotkanie jakimś ciekawszym mixem. Każdy miał przygotować coś od serca. 

U mnie padło na 2mmc (taki słabszy mefedron) które zakupiłem na holenderskiej stronie z RC (substancje nie legalne ale też nie zakazane,  taki czyściec dla narkotyków) oraz co najbardziej mnie interesowało KRATOM.

  • LSD-25

Zaczeły się wakacje. Wybraliśmy się ze znajmymi nad jezioro pod namioty. Pogoda była raczej kiepska, męczyły nas przelotne deszcze i przenikliwe zimno. Miałem ze sobą kwacha ale bałem się w taki pochmurny dzień brać bo wiem, że bardzo by mi się nie podobała jazda. W końcu chyba czwartego dnia wyjazdu zdecydowałem się. Nie załuję...a wszystko zaczeło się tak:

  • Bad trip
  • Kannabinoidy

Nastawienie bardzo pozytywne, zaproszono mnie na ''zabójczy pyłek z bonga'', wypadło to spontanicznie. Kilka osób ze mną, w dalszej części tripa zostali najbliżsi kumple.

Siedzieliśmy wtedy nie robiąc nic, nie mając żadnych planów na resztę dnia, aż przypadkiem spotkały nas dwie koleżanki z wypchanym plecakiem. Spoglądając na ich oczy każdy zorientował się co jest w środku, a dziewczyny zaproponowały nam wspólne spalenie pyłku ze sporego bonga.

Po codziennym paleniu kilka razy przez jakieś pół roku, zrobiłam sobie przerwę aż do wtedy. Nie sądziłam, że będzie aż tak mocno.

  • 25B-NBOMe
  • Bad trip

Piękne majowe popołudnie.

 

Słowa wstępu są zbędnę, jakieś grubsze rozkminy napiszę w raporcie odnośnie pierwszego razu z psychodelikiem. Ten trip budzi we mnie kontrowersje po dzień dzisiejszy.

 

19:00 Wale z kumplem po 1 kartoniku 25B-NBOMe. Kumpel który ze mna tripuje to K. Razem z nami idą dodatkowe 3 osoby(2 kumpli i koleżanka), maja zamiar pić alkohol i troche palić mj. Siedzimy na polance na obrzerzach miasta. Jeden z "trzeźwych" kolegów przygrywa na gitarce. Jest ogólnie piekny majowy wieczór. Podziwiamy zachód słońca i piękne czerwono-pomarańczowe chmurki.