Narkotyki w jajku-niespodziance. Połknęła je 16-miesięczna dziewczynka. Ruszył proces

Przed sądem w Szczecinku ruszył proces Macieja K. Mężczyzna oskarżony jest o to, że przechowywał w domu amfetaminę, którą połknęła jego córka.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN24
MAK/mś

Odsłony

236

Przed sądem w Szczecinku ruszył proces Macieja K. Mężczyzna oskarżony jest o to, że przechowywał w domu amfetaminę, którą połknęła jego córka. Dziecko trafiło do szpitala. Miał on chować narkotyki w pudełku po jajku-niespodziance. Oskarżonemu grozi do 5 lat więzienia.

Prokuratura Rejonowa ze Szczecinka przedstawiła Maciejowi K. dwa zarzuty - nieumyślnego narażenia na utratę życia lub zdrowia osoby, nad którą ciąży na nim obowiązek opieki, oraz zarzut związany z posiadaniem narkotyków.

Maciej K. nie przyznaje się do winy.

- Całe życie byłem ciągany po sądach w różnych sprawach. Przez pewne środowisko byłem tak postrzegany, przez kolegów, z którymi się spotykałem. Jestem niewinny. W ogóle nie wiem, po co jest ta sprawa - mówił oskarżony podczas procesu.

Matka dziecka początkowo broniła partnera. Później jednak zmieniła zeznania. Mówiła, że ojciec Leny miewał problem z narkotykami. Według niej, wieczór przed zdarzeniem miał być na imprezie, na której pytał o narkotyki. To ona zauważyła worek z substancją w ustach dziecka i wezwała pomoc.

- Wpadłam w panikę. Powiedziałam mu, że jeżeli ty to zostawiłeś to ja cię zabiję. On na to - to nie moje, przysięgam to nie moje - mówiła w środę podczas rozprawy.

Przesłuchiwany byli także policjant i znajomy rodziny. Jeden świadek nie stawił się na rozprawie, dlatego została ona odroczona do 6 listopada tego roku. Ojcu dziewczynki grozi 5 lat więzienia.

Do zdarzenia doszło 17 kwietnia 2017 roku.

- Mężczyzna przechowywał środki odurzające w swoim domu w pudełku po jajku-niespodziance. 16-miesięczna dziewczynka znalazła to opakowanie i zaciekawiona spożyła narkotyki – mówił w lipcu, po postawieniu zarzutów Ryszard Gąsiorowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.

- Mama wezwała karetkę pogotowia, bo zauważyła, że dziecko ma w ustach foliową torebkę z białym proszkiem. Podejrzewała, że to amfetamina - opowiadała Grażyna Żyłka, pediatra ze szpitala w Szczecinku. Badania moczu rzeczywiście potwierdziły, że dziecko spożyło amfetaminę. Lena przez kilka dni była odtruwana w szpitalu.

Jak wówczas ustaliła policja, foliową torebkę z narkotykami dziecko znalazło samo. Rodzice zaprzeczali, by należała do nich.

Do wynajmowanego pokoju w Szczecinku rodzina miała wprowadzić się dzień przed zajściem. Pudełko z nielegalną substancją miało według nich już tam być. Policja pod nadzorem prokuratury ustaliła, że zeznania rodziców nie są wiarygodne.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

Nazwa substancji: piguły


Poziom doświadczenia: MJ w duuużych ilościach, piguły w bardzo małych (ost. razem ponad rok



od opisywanego zdarzenia), alk


Dawka: 2 szt. w odstępach chyba godzinnych, zakrapiana alkiem


"set&setting": sylwester z moją dziewczyną i gronem znajomych... czyli zapowiadało się



nieźle...





Zaczęło się tak że kiedyś rozmawiając z dziewczyną nt. imprez, dragów itp umówiliśmy się że


  • Marihuana

Substancja: Marihuana (ok. 0.7g)

Wiek, waga: 18lat, 60kg

Exp: Etanol, nikotyna, kofeina, THC

Set & Settings: ciasne pomieszczenie u kumpla (T), łąka, własny dom

  • 2C-T-2


doswiadczenie: spore; dxm kilka razy, amfa (niewiem ile ale napewno kilkadziesiat:), mj od 6 lat prawie codzen, xtc kilkanascie razy, salvia 2x, benzydamina, tramal, kodeina, i inne leki:) oraz 2ct2, 5meodmt



set & setting: zblizal sie wieczor, pozytywne nastawienie chec dobrej zabawy, a zalatwilem pixy mialem sprobowac nowych ( 5-4-2) niepolecam lipne...w 2 osoby, wkoncu zrobilo sie kilka osob.




  • Pierwszy raz
  • Powoje
  • Wilec trójbarwny

Pierwszy kontakt z psychodelikiem (oprócz zioła 2 razy), mimo wiedzy, że mogę dostać bad tripa w ogóle się nie bałem. Byłem podekscytowany nowym doświadczeniem. Ziomków, z którymi wtedy widziałem się 2 raz w życiu, oprócz przyjaciela, którego dobrze znałem. Pierwszy raz u kolegi i w jego mieście, Siemianowicach Śląskich. Kompletnie o siebie nie zadbałem, a bad tripa nie dostałem pewnie przez to, że miałem w to wyjebane.

To był mój pierwszy kontakt z psychodelikiem. Zrobiłem ekstrakt wodny z 16g nasion, nie miałem czym tego zmielić, a musiałem spieszyć się na pociąg, więc wrzuciłem całe nasiona do słoika i zalałem 0,5l wody na 4 godziny, do jego urodzin. To było 2 lata temu, więc nie pamiętam kiedy zaczęło działać.