Szczeciński lekarz pomagał nielegalnie zdobywać opioidy. Jest akt oskarżenia

Jerzy B. stanie przed sądem za poświadczenie nieprawdy w zaświadczeniach lekarskich. Pewien szczecinianin dzięki takiemu zaświadczeniu odzyskał znaczne ilości leku opioidowego, który wcześniej podczas przeszukania zabezpieczyła policja.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

szczecin.wyborcza.pl
Adam Zadworny

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

101

Jerzy B. stanie przed sądem za poświadczenie nieprawdy w zaświadczeniach lekarskich. Pewien szczecinianin dzięki takiemu zaświadczeniu odzyskał znaczne ilości leku opioidowego, który wcześniej podczas przeszukania zabezpieczyła policja.

Prokuratura Rejonowa Szczecin – Niebuszewo skierowała do Sądu Rejonowego Szczecin – Centrum akt oskarżenia przeciwko lekarzowi Jerzemu B., któremu zarzuca się poświadczenie nieprawdy w zaświadczeniach lekarskich czyli o przestępstwo z art. 271 § 1 i 3 Kodeksu karnego.

Trzy fałszywe zaświadczenia szczecińskiego lekarza

Policja podejrzewała, że Jerzy B. handluje zaświadczeniami lekarskimi. Jak ustalono w śledztwie, szczeciński medyk poświadczył nieprawdę w trzech zaświadczeniach, z których wynikało, że jego pacjenci wymagają przewlekłego przyjmowania analgetyków zawierających substancje narkotyczne.

Lekarza obciążają zeznania trzech osób. Pierwsza z nich zeznała, że zaświadczenie lekarskie od Jerzego B. stanowiło dla niej usprawiedliwienie dla posiadania środków narkotycznych. Druga osoba wskazała, że dostała od lekarza zaświadczenie lekarskie, aby udowodnić policji, że może zażywać opioidy.

W trzecim przypadku zaświadczenie lekarskie o konieczności przyjmowania przeciwbólowego leku opioidowego dostał mężczyzna, u którego policja znalazła znaczną ilość takich leków (był podejrzewany o handel tymi lekami). Jak twierdzi prokuratura, dzięki fałszywemu zaświadczeniu wystawionemu przez lekarza, policja musiała zwrócić mężczyźnie zabezpieczony lek.

Lekarz się nie przyznaje

Prokuratura: „Za wystawione zaświadczenia lekarz uzyskał korzyść majątkową w kwocie nie mniejszej niż 4500 złotych. Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu".

Artykuł 271 Kodeksu karnego dotyczy poświadczenia nieprawdy w dokumencie. Przepis ten przewiduje karę pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat dla funkcjonariusza publicznego, lub innej osoby uprawnionej do wystawienia dokumentu (na przykład lekarza), która poświadcza w nim nieprawdę „co do okoliczności mającej znaczenie prawne".

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Kodeina

Set & Setting

Koniec maja, deszczowe dni, u babci na wsi. Moje nastawienie pozytywne, bardzo zaciekawiony efektów benzy ale górę miało zmęczenie i nuda. W planach spędzenie ciekawego wieczoru. Sam

jako degustator, do późnej nocy ze znajomymi ale o tym trochę niżej będzie.

Dawka:

1500mg benzydaminy, 6h później 150mg kodeiny i po kolejnych 4 godzinach dorzucone drugie 150mg kodeiny (gdyby nie strach po benzie to byłoby 300mg kodeiny razem)

Wiek:17

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

większość dnia podekscytowanie, później, tuż przed, zaczęło się pieprzyć.

Witam. Piszę przede wszystkim po to, by podzielić się tym, co mnie spotkało. Wiem, że jest tu gro wiele bardziej doświadczonych osób, być może ktoś zechce się na ten temat wypowiedzieć, co bardzo by mnie ucieszyło. Czytałam trochę TR-ów na temat kodeiny, większość wielce zachęcających. Nigdzie nie zauważyłam opisu czegoś, czego sama doświadczyłam. Dodam jeszcze, że kilka dni zastanawiałam się nad opublikowaniem tego, przygotowywałam się psychicznie na totalne zjechanie i zrównanie mnie z ziemią za moją tępotę. Ale od początku...

  • 2C-E
  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

Sam w domu. Nastawienie na silne doświadczenie psychodeliczne.

 

Około 3 w nocy spożyłem 450mg DXM. Pół godziny wcześniej zjadłem także 3 ząbki czosnku i 7,2 gram lecytyny. Faza była lekka, brak OEV i lekkie CEVy. Prawdziwa faza zaczęła się dopiero później.

O 7 rano tego samego dnia wziąłem kolejne 300mg DXM, poprzedziłem to zjedzeniem 3 ząbków czosnku i 3,6 gram lecytyny. Odczekałem dwie godziny i spożyłem 40mg 2C-E. Była godzina 9 rano i to uznaje za początek tripa.

  • Marihuana


Substancja:

Marihuana bliżej nieokreślonego pochodzenia.



Doświadczenia:


mj i hasz wiele razy, amf i meth spróbowałem, xtc, grzyby cubensis, san pedro, salvia, trochę aptecznych specyfików i ronson swojego czasu (ech, ta młodość...), CLONAZEPAM parę razy (zaznaczam, bo może mieć to wpływ na opisywane doświadczenie). Do wszystkiego podejście eksperymentalne (poza mj ofkoz:). Ostatnimi czasy przystopowałem i staram sie żyć w trzeźwości (po pewnym grzybowym bad-tripie, ale to już inna historia...)