Szczeciński lekarz pomagał nielegalnie zdobywać opioidy. Jest akt oskarżenia

Jerzy B. stanie przed sądem za poświadczenie nieprawdy w zaświadczeniach lekarskich. Pewien szczecinianin dzięki takiemu zaświadczeniu odzyskał znaczne ilości leku opioidowego, który wcześniej podczas przeszukania zabezpieczyła policja.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

szczecin.wyborcza.pl
Adam Zadworny

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

95

Jerzy B. stanie przed sądem za poświadczenie nieprawdy w zaświadczeniach lekarskich. Pewien szczecinianin dzięki takiemu zaświadczeniu odzyskał znaczne ilości leku opioidowego, który wcześniej podczas przeszukania zabezpieczyła policja.

Prokuratura Rejonowa Szczecin – Niebuszewo skierowała do Sądu Rejonowego Szczecin – Centrum akt oskarżenia przeciwko lekarzowi Jerzemu B., któremu zarzuca się poświadczenie nieprawdy w zaświadczeniach lekarskich czyli o przestępstwo z art. 271 § 1 i 3 Kodeksu karnego.

Trzy fałszywe zaświadczenia szczecińskiego lekarza

Policja podejrzewała, że Jerzy B. handluje zaświadczeniami lekarskimi. Jak ustalono w śledztwie, szczeciński medyk poświadczył nieprawdę w trzech zaświadczeniach, z których wynikało, że jego pacjenci wymagają przewlekłego przyjmowania analgetyków zawierających substancje narkotyczne.

Lekarza obciążają zeznania trzech osób. Pierwsza z nich zeznała, że zaświadczenie lekarskie od Jerzego B. stanowiło dla niej usprawiedliwienie dla posiadania środków narkotycznych. Druga osoba wskazała, że dostała od lekarza zaświadczenie lekarskie, aby udowodnić policji, że może zażywać opioidy.

W trzecim przypadku zaświadczenie lekarskie o konieczności przyjmowania przeciwbólowego leku opioidowego dostał mężczyzna, u którego policja znalazła znaczną ilość takich leków (był podejrzewany o handel tymi lekami). Jak twierdzi prokuratura, dzięki fałszywemu zaświadczeniu wystawionemu przez lekarza, policja musiała zwrócić mężczyźnie zabezpieczony lek.

Lekarz się nie przyznaje

Prokuratura: „Za wystawione zaświadczenia lekarz uzyskał korzyść majątkową w kwocie nie mniejszej niż 4500 złotych. Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu czynu".

Artykuł 271 Kodeksu karnego dotyczy poświadczenia nieprawdy w dokumencie. Przepis ten przewiduje karę pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat dla funkcjonariusza publicznego, lub innej osoby uprawnionej do wystawienia dokumentu (na przykład lekarza), która poświadcza w nim nieprawdę „co do okoliczności mającej znaczenie prawne".

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Muchomor czerwony


Substancja: AMANITA MUSCARIA

3 wysuszone (upieczone) kapelusze muchomora czerwonego


  • Bieluń dziędzierzawa

Tak sobie ostatnio czytam listę i widzę same negatywne opinie nt. bielunia. Chciałbym więc przedstawić wam go w trochę innym świetle. W środę wziąłem bielunia z kolegą... no właśnie ile tego było? przeliczając na łyżki do herbaty - jakieś 2, może trochę więcej. Nie robiliśmy żadnych mixturek tylko po prostu zjedliśmy ziarenka.

Trzeba dobrze zmielić zębami, ma ochydny smak, ale da się przeżyć.

  • 4-HO-MET

Wiek: 25 lat.

Doświadczenie: Marihuana, Haszysz, Psylocybina, 4-ho-met, 4-aco-dmt, 2ce, 2cb, MDMA, Metoksetamina, DXM, Mefedron, Kokaina, Amfetamina, BZP/TFMPP, Kodeina, Tramadol, różnorakie benzodiazepiny, Efedryna/Pseudoefedryna, Karbamazepina, Olanzapina, alkohol, tytoń i kilka syfów z dawnych dopalaczy.

Zażyta substancja: 25mg 4-ho-met przyjęte metodą iniekcji domięśniowej.

S&S: Mój pokój. W samotności.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Ogólne podekscytowanie i trochę strach .

Ogólne pierwsza styczność z lsd była na nocce u kolegi w piwnicy, wtedy mój przyjaciel na którego mówimy rudy wziął pierwszy raz lsd, kupił kwaha 250ug z czego okolice 50ug dał mi a sam wziął 200, z tych 50ug mi nic nie weszło. Drugi raz gdy brałem lsd była to już większa dawka 140ug a zaczęło się od pomysłu mojego i przyjaciela na którego mówimy banan, by na zbliżającej się osiemnastce kolegi zażyć tą substancje. 

okolice godziny 16/17