Cztery młode osoby zatruły się w weekend dopalaczami w województwie kujawsko-pomorskim.

Cztery młode osoby zatruły się w weekend dopalaczami w województwie kujawsko-pomorskim. 20-letni mężczyzna po zażyciu substancji o nazwie "mocarz" rozbił samochód.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl

Odsłony

894

Cztery młode osoby zatruły się w weekend dopalaczami w województwie kujawsko-pomorskim. 20-letni mężczyzna po zażyciu substancji o nazwie "mocarz" rozbił samochód.

Kierowca renault megane nie opanował auta w sobotnie przedpołudnie na skrzyżowaniu w Osięcinach pod Radziejowem. Wypadł na pobocze i ściął znak drogowy. Zarówno on, jak i jadący z nim rówieśnik nie doznali obrażeń, ale przybyli na miejsce policjanci nie mogli się z nimi dogadać. - Kontakt z pasażerem był niemożliwy, był otumaniony. Stan kierowcy był nieco lepszy - relacjonuje Monika Chlebicz, rzecznik prasowy kujawsko-pomorskiej policji.

Mundurowi ustalili, że 20-latkowie zażyli przed kolizją substancję o nazwie "mocarz" - dopalaczem o tej nazwie, 800 razy silniejszym niż niesyntetyczna marihuana, zatruło się w ostatnich dniach na Śląsku ponad 150 osób. Funkcjonariusze znaleźli w rozbitym samochodzie woreczek z takim właśnie napisem, było w nim ponad 10 g suszu. Dwa opakowania z niewielką ilością podobnego środka miał przy sobie także jeden z 20-latków. Zabezpieczone substancje trafiły do policyjnego laboratorium, gdzie będą przebadane.

Obaj mężczyźni zostali przewiezieni do szpitala. Policjanci odebrali kierowcy prawo jazdy.

Dwie inne ofiary dopalaczy to 16- i 17-latek z Bydgoszczy. Pierwszego znaleziono w piątek wieczorem na ulicy, drugiego przywiozło do szpitala pogotowie. Mundurowi ustalają, co zażyli i skąd to mieli.

Chlebicz mówi, że policjanci regularnie asystują pracownikom Państwowej Inspekcji Sanitarnej przy kontrolach punktów sprzedaży dopalaczy oraz zabezpieczeniu podejrzanych specyfików. - Niezależnie od tych działań ważne jest przede wszystkim uświadomienie młodym ludziom, że dopalacze to trucizny i każde ich zażycie może wiązać się z poważnym ryzykiem. Reagujmy, jeśli w naszym towarzystwie ktoś zamierza zażyć te substancje i stanowczo odmawiajmy, gdy nas do tego namawia - apeluje rzeczniczka. 

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Podróz ta moge jedynie przyrównac do chwilowej inkarnacji z czyms co wydawac by sie moglo nadnaturalne, a okazalo sie zwykla chemiczna mutacja mojego mózgu. Eksperyment trwal dwa dni; pomine godziny i daty, gdyz nie nosze zegarka a subiektywizm doznan sprawia, ze czas jest niewazny. Dodam, iz me dragowe doswiadczenia byly raczej nikle (konopie, haszysz, efedryna, szczypta amfy, nieco DXM, etanol).

  • 6-APB
  • Bufedron
  • Etanol (alkohol)
  • Inne
  • Tripraport

Stan psychiczny - doskonały Nastrój - tryskający energią i radością Myśli i oczekiwania - rozwój i relaks Setting - pozytywne otoczenie dobrych znajomych, miejsce znane i bezpieczne. JA - dawkowanie podane powyżej 1 osoba - dawkowanie powyżej + 5 piw 1 osoba - dawkowanie powyżej bez bufedronu 1 osoba - tylko 6-apb

Przełom jesieni i zimy był dniem resetu. Zmęczeni trwającym rokiem na studiach postanowiliśmy zrobić sobie elegancką wigilijkę w małym gronie.
Po 2 godzinnej podróży dotarliśmy na miejsce przeznaczenia - domu na krańcu świata, czyli na peryferiach miasta.
Posiedzieliśmy chwilę jeszcze w ilości 3 sztuk i zdecydowaliśmy się na podróż do Lidla czyli klasyczne zakupy jakiegoś jedzenia, picia etc.
Przed wyjściem (godz. 16) każdy z nas wciągnął około 100 mg etylofenidatu.

  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Pierwszy raz

Trip z trójką znajomych - C, Sz i K. Dla nikogo z nas nie był to pierwszy raz z psychodelikami. Zdarzyło się już nam nawet wcześniej tripować na kwasie w podobnym składzie - ja z C i Sz. C i Sz z kolei jedli hometa z K. Jedynie ja z K nie miałem wcześniej okazji razem spożywać psychodelików. Pokój C w jego domu rodzinnym. Rodzina C była w domu, ale mieliśmy pełen komfort, jako że rzadko kiedy w ogóle ktoś zaglądał do pokoju, w którym mieliśmy spędzić najbliższe kilka godzin. Zimowy wieczór. Ogólna kondycja psychofizyczna całkiem niezła, chociaż bywało lepiej. Możliwa lekka tolerka. W ciągu ostatnich 3 tygodni zdążyłem odbyć dwa tripy przy 15mg i 10mg 4-ACO-DMT (choć to drugie trudno nazwać tripem z prawdziwego zdarzenia).

Wstęp: Zbieg okoliczności sprawił, że na przełomie 2011/2012, po tym jak długo nie mogłem znaleźć okazji ani towarzystwa, żeby spróbować psychodelików, nagle okazało się, że w okresie trwającym trochę więcej niż miesiąc umówiłem się na aż cztery tripy. Opisywany w niniejszym TR był trzecim z nich. Ze względu na duże ich zagęszczenie jak i inne okoliczności, nastawiałem się raczej na rozrywkowego tripa niż na podróż w głąb siebie. Już od dłuższego czasu planowałem z kilkoma starymi znajomymi zjedzenie hometa albo 4-ACO-DMT.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Względnie dobre

PORA STRAWIĆ TO INACZEJ

Od mojego ostatniego wrzutu dekstrometorfanu minęło 10 dni i można rzec, że pewne rzeczy się ułożyły, wskoczyły na swe miejsce. Zachowuję trzeźwość, tak jak zamierzałem. Zabawa w świadome śnienie + medytacja + joga dają naprawdę zajebiste efekty. Może nawet za dwa miesiące opiszę co i jak się zmienia, oddając cześć tradycyjnej i zdrowej metodzie na zwiększanie świadomości- zwyczajnej kontemplacji. Dziś jednak mam w planach "naprawić" błędy sprzed kilku dni.