REKLAMA




"Gazeta Wyborcza": dopalacze ściśle tajne

Problemów z otrzymywaniem informacji nie było, dopóki - zgodnie z prawdą - Jerzy Afanasjew prosił o nie w związku z pisaną przez niego pracą magisterską. Stan rzeczy zmienił się, gdy uzasadnił prośbę publikowaniem ostrzeżeń o zagrażających życiu substancjach.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Onet Wiadomości

Odsłony

273

Główny Inspektor Sanitarny przestał na bieżąco publikować wyniki badań dotyczących dopalaczy. To duże utrudnienie dla organizacji Społeczna Inicjatywa Narkopolityki (SIN), która zajmuje się m.in. ostrzeganiem przed niebezpiecznymi substancjami dostępnymi w nielegalnym obrocie. O sprawie czytamy w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".

- Dotąd urzędnicy co miesiąc udostępniali nam dane, a my docieraliśmy do grup ryzyka - mówi w rozmowie z "GW" Jerzy Afanasjew, działacz SIN. - Od czerwca GIS nas spławia, odsyła do zapowiadanych raportów kwartalnych - dodaje.

Działacz dodaje, że problemów z otrzymywaniem informacji nie było, dopóki - zgodnie z prawdą - prosił o nie w związku z pisaną przez niego pracą magisterską. Stan rzeczy zmienił się, gdy uzasadnił prośbę publikowaniem ostrzeżeń o zagrażających życiu substancjach.

"Nie można uznać za uzasadnione i zgodne z interesem publicznym publikowania informacji, które dopalacze są mniej szkodliwe, a które bardziej, bowiem można uznać to za przyzwolenie lub nawet zachęcanie do ich używania" - odpowiada zastępca inspektora sanitarnego, Izabela Kucharska.

Afanasjew podkreśla, że "GIS robi dużo dobrego, ale tym razem zaprezentował podejście »bądź abstynentem albo giń«". - Ja stawiam pytanie: co bardziej szkodzi: nasze ostrzeżenia, czy GIS, który swoim podejściem każe ludziom wierzyć w to, czego dowiedzą się od dilerów - mówi, dodając, że liczy na zmianę decyzji. Dziennikarze "GW" czekają na odpowiedź GIS w tej sprawie.

Więcej informacji w dzisiejszym wydaniu "Gazety Wyborczej".

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Pomian (niezweryfikowany)
zaszczel, zaszczel swoje dzieci
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Marihuana
  • Marihuana

Chciałbym wam opowiedziec o wczorajszym(12.04.19) tripie ponieważ był bardzo nietypowy. Wracając ze szkoły koło 14 postanowiłem w połowie drogi, nad rzeką, w ustronnym miejscu, zajarać towar od kolegi (Pana X). Nabiłem lufę. Nie solidnie bo też nie wiedziałem jak mnie klepnie. Zdjąłem wszystko na jednego bucha którego trzymałem przez kilkanaście sekund jeszcze w płucach. Lufke wyrzuciłem I zacząłem wracac do domu (byłem około 2km od domu). Wyjąłem chipsy i zacząłem je jeść. I w tej właśnie chwili wszystko jak nagły deszcz mnie klepło. Solidnie.

  • Hydroksyzyna
  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

Zawsze biorę 150mg. W tym dniu wzięłam 600mg chociaż tego nie planowałam. Wszystko odbyło się u mnie w domu w obecności mojego chłopaka. Nie sądziłam, że tak to się wszystko potoczy ale cóż, to szczęście mieć bliską osobę, która zawsze się tobą zaopiekuje w należyty sposób.

Wypiłam roztwór ze 150mg kodeiny o godzinie 13:20 i włączyłam komputer aby przejrzeć to i owo w internecie. Długo nie musiałam czekać, gdyż już po 20 może 30 minutach poczułam uderzenie ciepła i przyjemny zawrót głowy. Czułam to już tyle razy ale zawsze nie mogłam się doczekać kiedy to nastąpi p oraz kolejny. Położyłam się na łóżku i zamknęłam oczy, wyobrażałam sobie jak pięknie by było móc utrzymać ten stan przez całe życie, jak ono by wtedy wyglądało? Jak bym funkcjonowała?

  • Marihuana
  • Miks

Rzecz była dużo wcześniej zaplanowana, a więc była ekscytacja, i przygotowanie na niezwykłe doświadczenie koncertu, na który się wybieraliśmy. Atmosfera pozytywnego otwarcia na bodźce, warunki zewnętrzne zmienne.

Wejście.

  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

Słowem wstępu: przygodę z kodeiną zaczęłam parę miesięcy temu, początkowo dwie-trzy tabletki Antidolu lub Thiocodinu na łatwiejsze zaśnięcie i żeby zlikwidować wieczorny głód. Z czasem tabletek było więcej, aż wreszcie zaczęłam robić ekstrakcję. Najpierw z 1,5 opakowania, potem z 2. Ale w sumie nie było to nic ciekawego - po prostu wychillowanie na wieczór. A wczoraj uznałam, że muszę wreszcie coś naprawdę mieć z picia tego obrzydlistwa, więc wzięłam trzy opakowania...

 

randomness