Po dopalaczach widzą diabła

"Są agresywni i wykazują nadludzką wręcz siłę. Najczęściej pochodzą z mniej zamożnych rodzin i nie stać ich na narkotyki. Dlatego sięgają po dopalacze."

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska
Piotr Bera

Odsłony

1089

Są agresywni i wykazują nadludzką wręcz siłę. Najczęściej pochodzą z mniej zamożnych rodzin i nie stać ich na narkotyki. Dlatego sięgają po dopalacze.

Tak jak 37-letni Rafał S. z Kłodzka, który w styczniu rzucił się bez powodu na swoją żonę i zaczął dźgać nożem niemal na oślep. Zadał jej, jak wynika z sekcji zwłok, ponad trzydzieści ran kłutych i ciętych. Z kolei 16-latek z Pomorza jest podejrzany o zabójstwo 30-letniej siostry. Nastolatek był pod wpływem dopalaczy.

- Agresja wynika z lęku, który odczuwają pod wpływem doznań. Mają iluzję, czują że zawładnął nimi demon lub diabeł. Biorą to, bo mają „odpał” - przyznaje dr Andrzej Antończyk z oddziału toksykologii i chorób wewnętrznych Dolnośląskiego Szpitala Specjalistycznego im. T. Marciniaka. I dodaje: - Mamy kilku pacjentów, którzy wracają do nas regularnie. Przyznają, że tęsknią za tym uczuciem. Dopalacze uzależniają psychicznie, dlatego mamy co najmniej kilkunastu pacjentów miesięcznie. Głównie w wieku 20-30 lat.

Według statystyk Głównego Inspektoratu Sanitarnego, w tym roku, tylko do 10 października, na Dolnym Śląsku odnotowano 80 poważnych zatruć po dopalaczach, a w całym kraju prawie 3400. Najgorzej sytuacja wygląda w woj. łódzkim i śląskim, gdzie odnotowano ponad 1900 zatruć. GIS alarmuje jednak, że te liczby na pewno są zaniżone. - Wiadomo, że od lat na Śląsku i w Łódzkiem jest najwięcej sklepów z dopalaczami oraz tam dystrybuuje się towar na cały kraj. Na pewno nie jest to liczba pełna, ale pokazuje panujące trendy. Dopalacze są popularne - mówi Jan Bondar, rzecznik prasowy GIS.

O tym, ile zanotowano zatruć decydują informacje przekazywane przez szpitale do wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych. Szpital powinien informować WSSE, gdy ma do czynienia z pacjentem podejrzanym o zatrucie dopalaczami. Jednak nie musi tego robić, bo zatrucia po dopalaczach nie są chorobami zakaźnymi. Pacjenci z lżejszymi zatruciami po dopalaczach mają udzielaną pomoc ambulatoryjną. Część może nawet nie trafić pod opiekę ratownika.

Tylko w 2015 r. odnotowano prawie 7,3 tys. zatruć. Jednak wtedy wprowadzono nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, w wyniku której rząd poszedł na wojnę z dopalaczami. - W efekcie tej ustawy zorganizowano masową wyprzedaż dopalaczy, po które sięgnęło więcej osób. Branża dopalaczowa zaczęła tworzyć nowe produkty ze związków nie znajdujących się na liście zakazanej. Dopalacze to tańszy zamiennik narkotyków, sięgają po niego ludzie z mniejszym budżetem - dodaje Bondar.

Oceń treść:

Average: 4 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Codzienna depresja

Po ostatnim dekszeniu i raportach o kosmitach, delirium, piekle (https://neurogroove.info/trip/delirium-piek-o-kosmici-i-naprawianie-lini...) i pożegnaniu się z DXM (https://neurogroove.info/trip/nihil-novi-czyli-kiedy-prze-y-e-ju-wszystk...) nadal nie deksiłem, choć pokusa jest. Przeglądając [h], natrafiłem na rozmowy o odpowiedniku K-Hole osiąganym za pomocą DXM/DXO.

  • Amfetamina
  • Miks

Nastawienie psychiczne było bardzo dobre, bardzo jarałem sie tą imprezą(klub) Amfetamina działala już pare godzin przed imprezą jednak największa bania zaczęła sie około godzine po łyknięciu piguły Zioło palone w drodze do klubu, przed wejściem do klubu i pare razy jak wychodziłem do auta na wąsa złapałem pare buchów

A więc nie będę pisał co działo sie przed imprezą bo nie ma to większego sensu, alkoholu nie czułem wcale, byłem lekko zjarany ale najbardziej naćpany. Dostalem pigule (monster energy ciemno zielony z tego co pamiętam) łykam no i vixa.

Pierwsze efekty odczułem odziwo po jakichś 10-15 minutach. Nie nosiło mnie do muzyki jednak światła były o wiele bardziej intensywniejsze

Po 30 minutach klasycznie skacze tańcze poce sie, czuje że szczęka lata mi na wszystkie strony jak nigdy dotąd, światła zrobiły sie tak intensywne że zacząłem widzieć tak jakby klatkami

  • Bieluń dziędzierzawa

Tak sobie ostatnio czytam listę i widzę same negatywne opinie nt. bielunia. Chciałbym więc przedstawić wam go w trochę innym świetle. W środę wziąłem bielunia z kolegą... no właśnie ile tego było? przeliczjąc na łyżki do herbaty - jakieś 2, może trochę więcej. Nie robiliśmy żadnych mixturek tylko po prostu zjedliśmy ziarenka.


Trzeba dobrze zmielić zębami, ma ochydny smak, ale da się przeżyć.