Cezary Pazura o leczniczej marihuanie: Sztandar walki z tym gów*** będę niósł wysoko.

Cezary Pazura zabrał głos w dyskusji na temat legalizacji leczniczej marihuany i dopalaczy, które stawia na "jednej półce". W ostrych słowach wyraził swoją opinię. Jednak fani nie zostawili na nim suchej nitki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

plotek.pl
Justyna
Komentarz [H]yperreala: 
Cały tekst Pazury (zapewniamy, nic śmiesznego oraz wybrane reakcje ludu znajdziecie na stronie źródłowej (link niżej), o ile odwiedzenie plotka.pl nie będzie poniżej Waszej godności ;)

Odsłony

1796

Cezary Pazura zabrał głos w dyskusji na temat legalizacji leczniczej marihuany i dopalaczy, które stawia na "jednej półce". W ostrych słowach wyraził swoją opinię. Jednak fani nie zostawili na nim suchej nitki.

Cezary Pazura opublikował na Facebooku wpis, w którym w emocjonalnych słowach sprzeciwia się wprowadzeniu do aptek leczniczych narkotyków. Aktor wychodzi od tego, że Polską wstrząsnął ostatnio szereg historii śmiertelnych przedawkowań dopalaczy, a jednocześnie coraz głośniej mówi się o legalizacji leczniczej marihuany. Dla niego jest to dokładnie to samo.

Wyobraźmy więc sobie, że jest jak Pan Legierski sobie wymarzył. I co się dzieje? Narkotyki są na wyciągnięcie ręki. Może kupić każdy. Ale za co? Czy uzależniony od narkotyków, (bo uzależniają i to na ŚMIERĆ), wypracuje sobie na nie kasę, czy będzie kombinował, żeby szybko i za wszelką cenę zdobyć kolejną działkę? A jeśli nawet pójdzie do roboty, czy będzie wydajny, zainteresowany swoją pracą, czy będzie ona tylko sposobem na dobrnięcie do następnego haju? - pyta Pazura.

To tylko mała część jego wywodu. Aktor roztacza też potworną wizję tego, jak będzie wyglądał nasz kraj, jeżeli faktycznie dojdzie do legalizacji:

Wyobraźcie sobie tabuny naćpanych zombi, którzy zamiast roweru czy fitnessu relaksować się będą w narkotycznym letargu z głupkowatym grymasem na pozbawionym wyrazu bladym obliczu - pisze.

Swój długi wpis kończy deklaracją:

Nie chcę być ofiarą rewolucji narkotycznej. Chcę mieć spokojną i godną emeryturę , a nie harować dodatkowo na nowe miejsca w szpitalach dla ofiar źle pojętej wolności wyboru - zapewnia. - I daję Wam słowo honoru, że sztandar walki z tym gównem będę niósł wysoko, póki zdrowie pozwoli.

Oceń treść:

Average: 1 (1 vote)

Komentarze

raziel (niezweryfikowany)
<p>Gdy tylko kiedyś zobaczyłem ten filmik:&nbsp;https://youtu.be/VRtsqETg8n4 wyrobiłem sobie opinię o Panu Pazurze...</p>
Anonim (niezweryfikowany)
O nawet nie znałem Cezarego z tej strony, ale dzięki za linka, bo mądrze prawi.
Anonim (niezweryfikowany)
<p>lol, nie wiedziałem, że jest aż tak tępy ;d</p>
Piotr (niezweryfikowany)
<p><em>"Wyobraźcie sobie tabuny naćpanych zombi..." </em>Nie muszę. Widzę je codziennie. Maszerują z rana do najbliszego sklepu. W miastach chętnie odprowadzają wózeczki. Na wsiach lubią zdrzemnąć się pod płotem lub w rowie melioracyjnym.</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Najprostszy kontrargument przeciwko opini o tabunach wręcz naćpanych ludków na ulicach. Czy teraz połowa ludzi na ulicy to na*ebani w trzy d*py czy jednak jest to zdecydowana mniejszość? Ale tutaj pewnie wszyscy to wiedzą...</p>
dzielny (niezweryfikowany)
Polejcie mu bo nie wie co prawi a napić się lubi :-D
dfg (niezweryfikowany)
Jest już sporo krajów (cywilizowanych) gdzie marihuana jest legalna- nie ma tam takich zjawisk o których pisze Pazura. Prędzej można u nas zobaczyć pijanych meneli, którzy się właśnie tak zachowują- Pazura powinien walczyć ze sprzedażą alkoholu.
Rob (niezweryfikowany)
Widać że Pan Czarek to kretyn który się wypowiada mimo że nie zna się na temacie, już widzę jednego zombie pana Pazure który się za dużo nawciągał radia maryja i teraz ma dziury w mózgu
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Sobota, wolny dzień, luzik...

Sobota. Wstałem oczywiście wcześniej niz zwykle bo po co ma organizm się wyspać w weekend skoro może się obudzić i być gotowy do walki...

No więc jest godzina 6:00. Po prostu jakaś masakra. OK, poszedłem wczoraj wcześniej spać bo się opiłem piwskiem + trochę trawy. Senność mnie wzięła około 22:00 więc 8 h snu dało wczesne przebudzenie.

Nieco poirytowany wstałem.

6:20. Zapodałem 210 mg DXM (Tussidex). Do tego wypiłem jedno piwo. Ot, zwykłe piwo. Padło na Tyskie. Zaczyna mi się nudzić. Co ma człowiek robić jak jest sobota? No nic, odpoczywać po ciężkim tygodniu.

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo wiele osób, zarówno z mojego otoczenia, jak i tych w Internecie, także tutaj na neurogroove, wskazuje na fakt, że marihuana po pewnym czasie nie działa już tak samo. Każdy kto trochę już w życiu popalił z całą pewnością wspomina z rozrzewnieniem "banie jak za starych czasów". Nie mówiąc już o tym, że wiele osób popada w stany depresyjne kiedy palą bardzo dużo. Sam mam wśród znajomych kilka takich przypadków, wraz z próbami samobójczymi. Wielu z nich nabawiło się silnego urazu i nie tykają już oni marihuany. Jak to jest, że na jednych działa lepiej, a na innych gorzej?

  • JWH-210
  • Retrospekcja

Rozmaity.

Z dniem 8 czerwca z rynku polskiego odeszła wspaniała substancja o nazwie JWH-210. 

Jej aktywność była o około 82 razy większa od aktywności THC. Działanie pozbawione większości efektów psychodelicznych, które występują przy paleniu marihuany. Działanie pobudzające, bliżej sativi niż indica. Energetyzująca, powodująca dużą euforię. Krótko mówiąc substancja genialna na imprezkę/koncert czy domówkę. Piszę ten raport, aby pożegnać raz na zawsze ten RC, z którym tak mocno się zżyłem. 

  • Katastrofa
  • Marihuana

Przyjemny, słoneczny dzień, wśród znajomych w parku.

W moim krótkim życiu dałem trzy szansę marihuanie. O jedną za dużo.Pierwszy raz wszystko było w porządku, ale za drugim razem miałem bad tripa w takim stopniu że trafiłem na kardiologię.

 

Przez następne sześć miesięcy brzydziłem się marihuaną.

Pewnego dnia mój kolega T zadzwonił do mnie czy nie mam załatwić czegoś zielonego. Oczywiście będąc dobrym kolegom szybko uruchomiłem znajomości i po 30 minutach miałem materiał w kieszeni. Oczywiście mój dostawca się zmienił od mojej drugiej przygody z marihuaną, pomyślałem że to była jakaś maczanka.