REKLAMA




Maciej Hamankiewicz: Hodowanie marihuany jest niebezpieczne. Każdy narkoman od niej zaczyna

Nie spotkałem narkomana, który nie zaczynałby od marihuany – powiedział w rozmowie z AIP dr Maciej Hamankiewicz, szef Naczelnej Rady Lekarskiej.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Poranny.pl
Martyna Chmielewska
Komentarz [H]yperreala: 
"Teoria bramy" w roku 2016, czy jesteśmy w ukrytej kamerze?

Odsłony

760

Nie spotkałem narkomana, który nie zaczynałby od marihuany – powiedział w rozmowie z AIP dr Maciej Hamankiewicz, szef Naczelnej Rady Lekarskiej.

Marihuana jest bardzo szkodliwa dla zdrowia młodych ludzi i łatwo się od niej uzależnić. Hodowanie marihuany na balkonie, z której ktoś będzie sobie robił susz, jest niebezpieczne – powiedział wczoraj w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz.

Prezes NRL wyjaśnił, że jest przeciwko wprowadzeniu w życie projektu Kukiz ’15, który miałby umożliwić pacjentom po uzyskaniu zezwolenia na samodzielne uprawianie konopi i przygotowywanie przetworów na potrzeby terapii.

– Dlaczego pod hasłem: leczmy ból nowotworowy, nikt w Sejmie nie wpadł na pomysł, żeby zalegalizować na balkonach produkcję makówek, z których wytwarzane jest opium. W końcu morfina, która wchodzi w jego skład, często stosowana jest w uśmierzaniu bólu. Albo żeby ludziom z chorobami serca umożliwić hodowlę cebuli morskiej, wiadomo, że z niej mamy preparaty naparstnicy, którymi leczymy pacjentów – wyliczał.

Pytany przez AIP o efekty leczenia pacjentów marihuaną powiedział, że nie leczy się marihuaną, tylko preparatami poddanymi odpowiednim badaniom naukowym.

Tymczasem – jak wykazały dotychczasowe próby – bardzo trudno jest w badaniach naukowych udowodnić, że leczenie tymi preparatami jest w stu procentach skuteczne.

– Były podejmowane próby leczenia niektórych chorób nowotworowych mózgu, np. glejaków. Badania jednak były niewystarczające i nie dały pewności, że leczenie tymi preparatami jest bezpieczne – powiedział prezes Hamankiewicz.

Prezes Hamankiewicz dodał w rozmowie z AIP, że istnieją preparaty związane z marihuaną zmniejszające napięcie mięśni w bardzo ciężkich chorobach neurologicznych czy pomagające w przypadku ciężkiej jaskry, ale nie możemy uogólniać i mówić, że stosowanie marihuany w leczeniu pacjentów jest skuteczne – wyjaśnił.

Oceń treść:

Average: 1 (1 vote)

Komentarze

Sławomir (niezweryfikowany)
Jesteś kurwa debil ... a gdzie jedziesz na wakacje z pieniędzy koncernów pajacu ... pierdole ten cały system !!!!
doktor_koziełło
Kup Sativex za 5k i daj zarobić koncernom medycznym. Ta kurwa pisowska to takie same gówno jak reszta polskich polityków z nurtu koryta.
Oświecony (niezweryfikowany)
No kur.. jego mać.. A każdy narkoman zaczyna od alkoholu - dlaczego wciąż możemy legalnie się narkotyzować alkoholem ?! Gdyby nie alkohol nigdy bym nie spróbował niczego innego. Delegalizacja alkoholu drogą do przebudzenia, może wówczas oczy wieśniaków przy korycie spojrzą szerzej i obiektywniej na medyczne właściwości marihuany.
oxanek (niezweryfikowany)
pudło. ja zaczynałem od hery iv. :)
. (niezweryfikowany)
"So what about 35 years of daily dope smoking?" he asked. They pointed to studies suggesting that cannabis may actually shrink tumors. "Listen," McKenna told them, "if cannabis shrinks tumors, we would not be having this conversation." wired - last trip
Abra (niezweryfikowany)
Panie Hamankiewicz! Herbata!! Zapomnial Pan o Herbacie!! Kazdy narkoman pil najpierw herbate.Tak sie zaczyna najpierw herbatka, nieprzebadane zielsko, ktore parzy babcia. A potem to jak po masle juz i hera na koniec. Pamietaj pan Hamankiewicz o zgubnym wplywie herbaty. Kazdy narkoman od niej zaczynał.
Zajawki z NeuroGroove
  • Pozytywne przeżycie
  • Pridinol
  • Zolpidem

Chęć przeżycia czegoś przyjemnego, spokój w domu, pozytywne nastawienie po przyjemnym dniu, kolega jako towarzysz przez część tripu, w głowie lekki burdel i niepokój spowodowany przez ogólną sytuację życiową.

Dzień mijał miło. Było bardzo słonecznie i przyjemnie, z nieba lało się ciepło. Z przyjemnością odbyłem dłuższą przejażdżkę rowerową z moim przyjacielem, nazwijmy go Hank. Po drodze zajechaliśmy na stary wiadukt kolejowy i ogarnęliśmy okolicę wzrokiem. Na zachodzie widać było chylące się ku dołu słońce, na wschodzie tymczasem pojawił się księżyc tuż po pierwszej kwadrze. Tory kolejowe jak zwykle wprowadzały mnie w stan melancholii i uspokojenia toteż przysiedliśmy sobie z Hankiem na chwilę by podsumować ten dzień. Było przyjemnie wypić jeszcze po dwa piwa by się dodatkowo zrelaksować.

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo dobry humor, przyjaźni ludzie.

Około godz. 11:00 łyknęliśmy z moim chłopakiem (K) po 30 tabletek acodinu. Mieliśmy zamiar zrelaksować się, leżąc, słuchając muzyki i rozmawiając. Jednak po jakichś 40 minutach, akurat wtedy, gdy DXM zaczynało działać, wpadł do nas kumpel (M) – totalnie zakręcony człowiek, etatowy osiedlowy leń, z którym można jednak konie kraść ;). Traf chciał, że akurat dzień wcześniej spróbował on pierwszy raz DXM – 450mg i spodobało mu się. Słyszał opowieści o efektach większych dawek i był ciekaw, ale bał się trochę eksperymentować sam.

  • 4-HO-MIPT
  • Pozytywne przeżycie

Po szkole z dobrym tripowym kumplem pozytywne nastawienie, piękna pogoda wręcz idealna

Witam wszystkich zgromadzonych, siedze na przyjemnym afterglowie i podzielę się z wami moją dzisiejszą przygodą z królem homiptem.

Ja (V) i mój tripowy kumpel Grześ (Z) odbieramy nasze zielone tabletki od mojego znajomego.

  • Benzydamina

Set & Setting: kwiecień roku 2010, dość pochmurny dzień. Pozytywne nastawienie, wręcz entuzjastyczne, ogromna ciekawość przed nieznanym dotąd trip’em. Miejsce zażycia: dom, godzina 12.20. Osobą towarzyszącą i również zażywającą – dobry kumpel. Stawiane cele: doświadczyć halucynacji, spędzić ciekawie dzień.

Dawkowanie: po nieco stratnej ekstrakcji ~900mg wymieszane z deserem waniliowo-czekoladowym, to samo dla kumpla.

Wiek i doświadczenie: 17 lat, alkohol etylowy, acodin, thc.