1760 kilo kokainy w kartoflach. Udaremniono gigantyczny przemyt

Służby celne portu Rotterdam udaremniły przemyt 1760 kg kokainy, która przypłynęła statkiem z Kostaryki. Narkotyki ukryto w workach ze słodkimi ziemniakami. To już czwarty duży transport kokainy przechwycony przez celników w rotterdamskim porcie w tym miesiącu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO/łz, sc

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

83

Służby celne portu Rotterdam udaremniły przemyt 1760 kg kokainy, która przypłynęła statkiem z Kostaryki. Narkotyki ukryto w workach ze słodkimi ziemniakami. To już czwarty duży transport kokainy przechwycony przez celników w rotterdamskim porcie w tym miesiącu.

Powoli staje się to tradycją, że każdego tygodnia służby celne informują o kolejnym przypadku próby przemytu narkotyków w rotterdamskim porcie. Przemytnicy popisują się coraz większą pomysłowością.

W ubiegłym tygodniu kokaina warta pół miliarda euro ukryta była w kontenerze z przecierem z bananów. Dwa tygodnie temu 1,5 tony tego narkotyku próbowano przemycić w pojemnikach z ananasami a w kontenerze z mango znaleziono kolejnych 149 kg.

Narkotyki przypłynęły z Kostaryki

Tym razem celnicy przechwycili w sobotę transport 1760 kg kokainy, która ukryta była w workach z batatami. Narkotyki przypłynęły kontenerowcem prosto z Kostaryki.

W ubiegłym roku przechwycono w porcie w Rotterdamie 40,9 tony narkotyków. Jeżeli obecna dynamika się utrzyma, ten niechlubny rekord zostanie z pewnością pobity – oceniają służby.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

  • Kodeina
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Nastrój w ciągu dnia kiepski, ale nastawienie pozytywne, popołudnie w domu z muzyką.

"To chyba najpotworniejsze w ćpaniu, że można zrobić wszystko i wszystkim, po to tylko, by zaspokoić swoje własne potrzeby "

"Zamknięty krąg: czułem się źle, bo brałem i brałem, by nie czuć się źle."

Paweł Przecławski, Uciec śmierci.


  • MDMA
  • Pierwszy raz

Nastrój bardzo dobry, brak zmartwień, otwartość na nowe doświadczenie, chęć poznania. Okoliczności również bardzo dobre, wolna chata u kumpla, wakacje, brak obowiązków, zaufane osoby.

 

Tekst opisuje sytuację, która mogłaby wydarzyć się (oczywiście nie doszło do niej) pół roku temu, dlatego nie zrobię raportu sensu stricte, gdyż szczegółowego przebiegu zdarzeń nie odtworzę. Będzie to przywołanie najbardziej znaczących wspomnień.

DZIEŃ 1

Było nas czterech. Ja, Jacek, Placek i Mariola. Początkowo tylko ja z Jackiem mieliśmy podróżować. Placek miał zioło, jednak przyłączył się do nas w trakcie. Mariola tylko piła, potem się zmyła. Miała robotę na drugi dzień.

  • Echinopsis Peruviana
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

: Ja i mój zaufany towarzysz tripa. Wolne mieszkanie , przytulny i ciepły pokoik. Muzyka Psybient/Psychill dłuuuuga playlista.

GŁĘBOKA PODROŻ DO WNĘTRZA Z „PERUVIAN TORCH”- Heavy trip!

 Raport ten był pierwotnie mailem do przyjaciela , ale podrasowałem troszku i mam nadzieje ze nie będzie trudny w obiorze.