Policja zatrzymała studentów-dilerów

Policja zatrzymała czterech studentów Politechniki Łódzkiej, którzy handlowali środkami odurzającymi na uczelni i w akademikach. Wszystkim grozi kara do ośmiu lat więzienia.

Alicja

Kategorie

Źródło

wp.pl/PAP

Odsłony

1278
Policja zatrzymała czterech studentów Politechniki Łódzkiej, którzy handlowali środkami odurzającymi na uczelni i w akademikach. Wszystkim grozi kara do ośmiu lat więzienia. Rzeczniczka łódzkiej policji nadkom. Magdalena Zielińska poinformowała, że policjanci już od kilku miesięcy rozpracowywali środowisko studenckie pod kątem rozprowadzania narkotyków. Zatrzymano czterech mężczyzn w wieku 23-25 lat - studentów IV roku Politechniki Łódzkiej. Ustalono, że dwaj łodzianie oraz mieszkający w domach studenckich mieszkańcy Łowicza i Kutna od roku rozprowadzali haszysz, marihuanę i tabletki ekstazy wśród kolegów z uczelni. Organizatorem grupy był 24-letni łodzianin - to on dostarczał narkotyki kolegom. Trzej dilerzy utrzymują, że nie zdawali sobie sprawy z przestępczego charakteru swojej działalności, a wręcz traktowali to jako koleżeńską przysługę, bowiem kupione od 24-latka narkotyki odstępowali kolegom nie zarabiając na tym - dodała Zielińska. Podczas przeszukania ich miejsc zamieszkania policjanci ujawnili niewielkie ilości narkotyków oraz sprzęt służący do ich porcjowania - wagę i woreczki foliowe. Dilerom przedstawiono zarzuty posiadania i rozprowadzania środków odurzających za co grozi im kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. Policjanci podkreślają, że zatrzymanie studentów-dilerów odbyło się dzięki dobrej współpracy policjantów z władzami uczelni. Przypominają także o antynarkotykowym telefonie zaufania (0-42) 665-19-08, pod którym można anonimowo zgłaszać m.in. informacje o dilerach.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Inhalanty

Odpowiednio nastawiony psychicznie, podekscytowanie przed kolejnym zażyciem specyfiku z którym się "przyjaźnię" od kilku miesięcy. Dom, moje osiedle, miasto, plenery, podwórko. Czasami ćpałem sam, ale częściej zdarzało mi się zażywać z ziomeczkiem.

Witam! Chciałbym zaprezentować Wam mój tripraport dotyczący kilku najciekawszych "misji" po zażyciu dezodorantów, ale najpierw krótki wstęp.

Nie widziałem wielu tr o tej substancji, więc postanowiłem się pochwalić własnymi doświadczeniami. Wiem, że ćpanie dezodorantów stawia mnie w złym świetle. Dla wielu z Was, osoby wdychające odświeżacze powietrza kojarzą się z ludźmi z marginesu społecznego, głupiej gimby, zer itd. Nie obchodzi mnie to jak mnie odbierzecie. Mi osobiście jest głupio i czuję się źle z tym faktem, lecz czasu nie cofnę...

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

  • 25D-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie pozytywne, na raczej lajtowy trip w mieszkaniu.

Gdy okazało się, że tego dnia będę miał wolnych kilka godzin, dużo nie myśląć postanowiłem umilić sobie ten czas 25D-NBOMem. To był 3 raz z tą substancją, jednak całkowicie inny od poprzednich.

(Chronologia może być dość mocno pomieszana)

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Co mną głównie kierowało - ciekawość oraz chęć nowych doznań. Nigdy wcześniej nie przeżyłem halucynacji więc towarzyszyła mi również ekscytacja przed nieznanym. Namówiłem mojego znajomego do podróży w tą nieznaną razem ze mną. Spotkaliśmy się u niego. Wieczór i tylko śpiąca babcia za ścianą.

Postaram się jak najdokładniej opisać to co czułem i widziałem przez całą noc.

randomness