REKLAMA




Policjanci rozbili grupę handlującą narkotykami

Łódzcy policjanci rozbili grupę handlującą narkotykami. Zatrzymali trzy dilerki oraz czworo dostawców narkotyków. Od sierpnia ub. roku kobiety wprowadziły na rynek prawie 4 kg amfetaminy, 4 kg marihuany oraz 100 tabletek ekstazy - ocenia policja.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1212

Jak poinformowała Mirosława Kraszewska z biura prasowego łódzkiej policji, ustalono, że w ciągu ponad roku kobiety w wieku od 22 do 29 lat wprowadziły do obrotu co najmniej 8 kg różnych narkotyków. Dwie z nich zostały aresztowane; wobec najstarszej z nich zastosowano policyjny dozór. Wszystkim podejrzanym grozi kara do 15 lat więzienia.

Policjanci otrzymali sygnał, że na Placu Wolności w centrum Łodzi stoją dziewczyny, u których można się zaopatrzyć w amfetaminę lub marihuanę. Trzy kobiety zatrzymano w ich mieszkaniach w centrum miasta.

Kobiety zaangażowały się w ten proceder, jak twierdzą, zmuszone ciężką sytuacją rodzinną. Dwie z nich samotnie wychowują małe dzieci. Zostały zachęcone przez znajomego, który zaoferował im 10% zysku od sprzedanych narkotyków - wyjaśniła Kraszewska.

Jak ustalono, kobiety rozreklamowały w środowisku narkotykowym numer tzw. dyżurnego telefonu komórkowego, pod który mógł zadzwonić zainteresowany narkotykami klient. One decydowały, gdzie i kiedy dojdzie do transakcji. Najczęściej odbywało się to w bramach w pobliżu Placu Wolności.

Na miejsce przychodziła kobieta, która właśnie miała "dyżur". Co tydzień wymieniały się telefonem, aby każda z nich miała jednakową szansę na zarobek. Dziennie dilerki zarabiały 50-100 zł, a resztę oddawały dostawcom, którym przypadało nawet do tysiąca złotych z jednodniowego utargu.

Po zatrzymaniu dilerek policjanci ujęli także dostawców towaru. Zatrzymano cztery osoby: 33-letniego mężczyznę i jego 26- letnią siostrę oraz 28-letnią kobietę i jej 57-letniego ojca. Trwają przesłuchania tej czwórki.

Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź-Śródmieście.

Policja przypomina, że wszelkie informacje na temat dilerów narkotyków można anonimowo przekazywać na antynarkotykowy telefon zaufania łódzkiej policji (0-42) 665-19-08 oraz na e-mail: donieś

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

MO (niezweryfikowany)
ja pierdole... jakich to inicjatyw jeszcze w tym kraju nie wymysla.
fao (niezweryfikowany)
ja pierdole... jakich to inicjatyw jeszcze w tym kraju nie wymysla.
tibor (niezweryfikowany)
4 kilo tego 4 tamtego i 100 tabletek no jak to kurwa brzmi
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Pozytywne przeżycie

Dobry humor, lekka obawa przed nową substancją.

Trip na którejś z tryptamin planowałem od dłuższego czasu, ale przedłużająca się sesja egzaminacyjna spowodowała odkładanie go w czasie. Już zdążyłem porzucić ten pomysł, ale mimo to zakupiłem kapsułkę 10mg z "prorokiem". Ku mojemu zaskoczeniu i zadowoleniu, w otrzymanej przesyłce były dwie :)

Otwierało to zupełnie nowe możliwości, ale dalej nie byłem pewien, kiedy je spożyć, myślałem nad którymś z kolei weekendem.

  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

W mieszkaniu ze współlokatorką przez pierwszą godzinę, reszte sam. Pogoda niestety wietrzna i nieprzyjemna, ale nie miałem zamiaru nigdzie wychodzić. Pokój, z wieloma światłami wraz z ultrafioletem. Nastawienie jak najlepsze. Humor świetny, kawa wypita. No lepiej być nie mogło.

Czwartek. Pobudka o 7 rano, ponieważ czekam na kuriera, który może być w każdej chwili.

Nastawienie jak najbardziej na plus, dobry humor bo to ten dzień. Uwielbiam psychodeliki, ale od paru lat nie miałem możliwości zażycia jakiegokolwiek. A dziś, w końcu mi się uda.

 

Poranna kawa. Siadam do kompa, najbliższe 2 dni wolne od wszystkiego. Odpalam przeglądarke, przeglądam internet - nic ciekawego. Włączam sobie gry. I tak czas mija do 12 przy ciągłym oczekiwaniu na sms od kuriera.

11:59

  • Amfetamina

Nie będzie to opis pojedynczego tripu, bo wszystkie były podobne. Tak to już jest z amfetaminą. Pierwszy raz to jak lot w chmurach. Każdy następny to powolne opadanie na ziemię…


Doświadczenia: przez około 2 lata z przerwami - klej. Później zioło, dość dużo, ale nie przesadnie, benzodiazepiny, thioridazin, raz LSD (nic kompletnie mi nie było, chyba wałek), dwa razy extasy, ostatnio efedryna i kodeina.

  • Atropa belladonna (pokrzyk wilcza jagoda)
  • Pozytywne przeżycie

Nie dotyczy

Trip raport z 17 jagód wilczej jagody który napisałem tydzień temu to tylko tłumaczenie z erowida, więc ten nie ma z tamtym nic wspólnego. 

Zafascynowany naszymi rodzimymi roślinami psychoaktywnymi postanowiłem zakupić nasiona wilczej jagody oraz bielunia w celu uprawy ich. Roślinki już są spore, więc pokusiłem się o przetestowanie "mikro-dozowania" liści wilczej jagody, bo spotkałem sie z (jeszcze) niepotwierdzonymi informacjami jakoby małe dawki alkaloidow tropanowych powodowały realistyczne i wyraźne marzenia senne. 

randomness