"Parszywa dwunastka"- pogrom wśród dilerów

12 dilerów narkotyków z Łowicza i okolic zatrzymali policjanci podczas akcji pod kryptonimem "Parszywa dwunastka". Podejrzanym grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności - poinformował Arnold Lorenc z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2020

Akcję mającą na celu zlikwidowanie grupy handlarzy narkotykami działających na terenie powiatu łowickiego przeprowadzono w poniedziałek i wtorek. Wzięło w niej udział kilkudziesięciu funkcjonariuszy z kilku komend powiatowych, a także policjanci z grupy antyterrorystycznej.

Według ustaleń policji od grudnia zeszłego roku członkowie grupy rozprowadzili w Łowiczu i jego okolicach co najmniej 120 g amfetaminy, ćwierć kilograma marihuany i 260 tabletek ekstazy. Narkotyki trafiały do Łowicza z okolicznych powiatów.

Zatrzymani mają od 17 do 24 lat. Wobec czterech najważniejszych osób zajmujących się tym procederem policjanci wystąpili do prokuratora o zastosowanie aresztu - dodał Lorenc.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

HunterX (niezweryfikowany)
No i przez tych ch... nie można w Łowiczu znaleźć żadnych tablet. ;p
slx (niezweryfikowany)
Ja bym na miejscu dilerów to się skrzyknął i wysmarował skargę do Strassburga :) <br>Przecież przeglądając media, można dojść do przekonania, że dilerzy to najbardziej prześladowana mniejszość w tym kraju :)
ervin (niezweryfikowany)
Ja bym na miejscu dilerów to się skrzyknął i wysmarował skargę do Strassburga :) <br>Przecież przeglądając media, można dojść do przekonania, że dilerzy to najbardziej prześladowana mniejszość w tym kraju :)
El Igorro (niezweryfikowany)
Ja bym na miejscu dilerów to się skrzyknął i wysmarował skargę do Strassburga :) <br>Przecież przeglądając media, można dojść do przekonania, że dilerzy to najbardziej prześladowana mniejszość w tym kraju :)
tyr (niezweryfikowany)
oni podaja ,ze w ciagu 6-7 miesiecy zeszlo 120g bialego , 250g zielonego i 260 tablet na 12 osob. Przez 7 miechow to 12 chlopa spokojnie samemu by tyle zjadlo wiec pewnie ich zawineli za posiadanie na uzytek wlasny.
aspera (niezweryfikowany)
nooo ale meeeegadilerów złapali. rispekt.
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Doświadczenie: (niezmienne od ostatniego raportu "Pamiętnik znaleziony w wannie"

Otoczenie: Ja (K) Kumpel (S) i jeszcze jeden,którego wcześniej nie znałem (Ł)

Miejsce: Blok (8 piętro), całe miasto.

Stan umysłu: kilka dni wcześniej spróbowałem ok 350mg a teraz daje na 450mg (róznica masakryczna)





12.30 Wcinamy spaghetti, ja i (s) zapodalismy po 10 tabsów


  • Inne

Co tu duzo mowic,rodzi sie takie pytanie - [kiedy ja tak zaczynam to bedzie

dlugie i dla niektorych

nudne,wiec mozecie juz wcisnac `del` ] - jaki jest w tym cel? Czy po prostu

istniec-kolekcjonowac

doswiadczenia,jak cholerne znaczki w klaserach? Czy nigdy sie to nie znudzi?

Czy moze to jest

odmiana od czegos co nam sie juz zrodzilo.Wiem,ze nie moge tego przelac w

slowa, braklo

by metafor,to tylko taki dopisek jak wiele innych ktore byly przedemna i

beda po mnie,bez znaczenia.

  • 4-HO-MET
  • Retrospekcja

Noc, wystylizowany do podróży pokój, odpowiedni strój, podniecenie i duży niepokój związany z dawką.

No i w końcu do tego doszło, lata czytania neurogroove oraz serwisów pokrewnych wreszcie doprowadziły mnie do mojego własnego trip raportu.

 

Miał to być mój 4 raz z tryptaminami, a drugi raz z 4-ho-met i stwierdziłem, że dalsze bawienie się w próbowanie dawek traci już sens, jeśli rzeczywiście chcę zacząć DOŚWIADCZAĆ, a nie ślizgać się po powierzchni doświadczenia. Można powiedzieć, że byłem gotów na wszystko, od totalnej euforii, do najgłębszego badtripa (którego oczywiście prorok mi nie poskąpił, hehe).

 

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Prawie wolny kwadrat. Słoneczny letni dzień. Wypoczęty organizm i chęć dotarcia jak najdalej.

Działo się to na jednej z wsi, poza czasem i przestrzenią. W domu była tylko babcia, ale tym jakoś przejmować się nie musiałem. Słoneczny letni dzień czyste niebo, cisza, spokój, godzina 9 rano. Ogółem dzień w sam raz żeby nachlać mordę albo zorganizować miłego, przyjemnego tripa.

randomness