Dilerzy przed sądem

Dziewięciu mężczyzn oskarżyła prokuratura o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, zajmującej się dystrybucją znacznych ilości środków odurzających i psychotropowych na terenie jednej ze szkół zawodowych w Łodzi

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1922

Akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do łódzkiego Sądu Okręgowego - poinformowała rzeczniczka prasowa Prokuratury Apelacyjnej w Łodzi Małgorzata Glapska-Dudkiewicz. Według ustaleń prokuratury, mężczyźni, w wieku od 23 do 30 lat, od początku 1996 r. do 1 lipca 2002 r. sprzedali na terenie szkoły co najmniej 24 kg marihuany, pięćset znaczków z LSD, sto kryształków tego narkotyku oraz pięćset tabletek extasy i pół kilograma haszyszu.

Dwaj oskarżeni, Adam S. i Adam J., sprzedawali środki odurzające osobom małoletnim. W związku z tym, że przestępstwo to stanowi zbrodnię, grozi im kara do 15 lat pozbawienia wolności - powiedziała Glapska-Dudkiewicz.

Pozostałym oskarżonym grozi kara do 10 lat więzienia.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

KRET (niezweryfikowany)
No no zbrodniarze. To juz brzmi troche chujowo ale cyfry mieli ładne. Troche dolinka z tymi nieletnimi... <br>
straz miejska (niezweryfikowany)
kurka,tyle kwasów sie zmarnowało!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

Oto pisany w drugi dzień po zazyciu opis tripu(?) po benzydaminie:

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

       Osaczony miejską dżunglą, siedząc na ławce z dziewczyną, synchronizuje się telefonicznie z Darkiem i zarzucam pierwszy dietyloamid kwasu d-lizergowego lub jak to mówią ćpuny „kwas”, tuż pod spragnione mistycyzmu dziąsło. Godzina później. Tym razem już w pierwszej fazie bani nazywanej przeze mnie „fazą pijaństwa”. Wkładam radośnie drugą część wyprawy na sąsiednią część jamy ustnej. Do autobusu dosiada się psychodeliczny kompan. Po jakimś czasie zaczynają mnie delikatnie smyrać po oczach fraktale. Nie długo później pojawia się efekt falujących geometrii.

  • LSD

jest godzina ósma dwadzieścia cztery pierwszego dnia przerwy świątecznej; przebudził mnie dźwięk telefonu jednak nie miałem problemów by wstać i odebrać, pomimo że zeszłego dnia moje podekscytowanie oraz zniecierpliwienie nie pozwoliło mi zasnąć do godziny drugiej, wręcz przeciwnie zerwałem się z łóżka i podbiegłem do aparatu zrywając z niego słuchawkę;

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Miks
  • N2O (gaz rozweselający)

Set: pozytywny, zasłużyłem na ten trip. Setting: nieduże dwupokojowe mieszkanie, większość tripa w łazience. Timing: połowa 2011.

Jest czwarta po południu. Na biurku w małym woreczku leży pół grama metoksetaminy z dobrego źródła,  czystości, jak twierdzą, 99.2%. O tym, że będzie okazja pierwszy raz popróbować tego specyfiku wiedziałem od dwóch miesięcy. Żona z małą przez tydzień u rodziny, rzadko zdarzająca się okazja na odrobinę psychonautycznej eksploracji. Wątki metoksetaminowe na HR, bluelight i drugs-forum rozczytane, dawki oszacowane, efekty w teorii poznane. Plan taki, żeby zacząć od 30-35mg, żeby upewnić się, że ogarniam efekty. Mając sporo doświadczenia z DXM, zakładam że to będzie lajcik.