Opiumowe państwo

Wśród osób związanych z narkotykowym biznesem specjaliści niezmiennie wymieniają brata prezydenta Afganistanu Hamida Karzaja, kilku gubernatorów i wiceprzewodniczącego niższej izby parlamentu.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

2629
Raczej trudno uwierzyć w jakiekolwiek obietnice afgańskiego rządu na temat walki z narkotykami. Chociaż co roku idą na ten cel miliony dolarów, opium pozostaje głównym bogactwem kraju. Za cichym przyzwoleniem miejscowych elit politycznych.

„Otrzymuję wiele gróźb. Niepokoję się o moją żonę i szóstkę dzieci” – mówi szef policji generał Aminullah, siedząc w swoim biurze na pierwszym piętrze międzynarodowego lotniska w Kabulu. W ubiegłym roku w Afganistanie wyprodukowano podobno 4,1 tysięcy ton opium, ale „łup” generała zgromadzony w ciągu sześciu ostatnich miesięcy wydaje się nadzwyczaj skromny: skonfiskowano zaledwie 30 kilogramów heroiny i aresztowano 13 osób. Bez psa tropiciela, sprzętu do wykrywania narkotyków, często nawet bez elektryczności i przy pensjach dla policjantów w wysokości 40-70 dolarów miesięcznie trudno osiągnąć więcej. „Jeśli rząd naprawdę chce położyć kres przemytowi, musi przeszkolić policjantów, zapewnić im odpowiednie wyposażenie i dobrze płacić” – podsumowuje Aminullah.

Generał nie ma złudzeń, ponieważ wie, że przemytników chronią osoby zajmujące wysokie stanowiska w państwie. Czyż to nie do nich zwróciła się o pomoc kobieta zatrzymana za posiadanie 5 kilogramów heroiny? „Przekazałem ją ministerstwu spraw wewnętrznych, a nazajutrz wyszła na wolność” – mówi generał Aminullah. Sprawę nagłośniono w telewizji. Lecz czy kogoś to jeszcze oburza, jeśli powiązania między przemytnikami a władzami są powszechnie znane?

We wrześniu zeszłego roku, dzień po złożeniu dymisji przez ministra spraw wewnętrznych, Ali Ahmad Jalali wzywał władze do „oczyszczenia rządu i administracji”. Jednak do tej pory nie zrobiono w tej kwestii nic znaczącego. Według badania dotyczącego nowego parlamentu, wybranego we wrześniu 2005 roku, z 249 deputowanych 25 procent ma związki z produkcją lub przemytem narkotyków, a 70 procent przemytu odbywa się przy współpracy z rządem.

Wśród osób związanych z narkotykowym biznesem specjaliści niezmiennie wymieniają brata prezydenta Afganistanu Hamida Karzaja, kilku gubernatorów i wiceprzewodniczącego niższej izby parlamentu. Amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice podczas swojej wizyty w Kabulu w październiku ubiegłego roku poruszyła nawet ten temat na prywatnym spotkaniu z prezydentem Karzajem. To nie przypadek, że najbardziej aktywny prywatny bank w Kabulu ma również powiązania z pewnym wpływowym przemytnikiem, zaś powszechnie stosowana w Afganistanie hawala (system przekazywania pieniędzy oparty na zaufaniu) doprowadza do przemieszania funduszy legalnych z nielegalnymi.

Według rocznego raportu Biura Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) przemytnicy zgarniają największą część zysków z handlu narkotykami (2,14 miliarda dolarów w 2005 roku), podczas gdy chłopi dostają mniej niż 20 procent całkowitego dochodu.

W 2005 roku produkcja narkotyków zmniejszyła się, lecz zaledwie o 2 procent, chociaż w ciągu czterech lat wydano setki milionów dolarów na walkę z handlarzami. I podejrzewa się, że w tym roku Afganistan dostarczy jeszcze więcej opium. Do takich wniosków można dojść na podstawie pierwszych informacji przekazanych w grudniu zeszłego roku przez przedstawiciela UNODC w Kabulu, Dorisa Buddenberga. Zwraca on szczególną uwagę na południową prowincję Helmand, z której pochodzi najwięcej narkotyków (25 procent całkowitej produkcji w 2005 roku).

Gdy weźmiemy to wszystko pod uwagę, niepokojem napawa swoboda działania Senlis Council, organizacji pozarządowej opowiadającej się za legalizacją produkcji opium w celach medycznych. Sprzeciwia się ona oficjalnemu stanowisku rządu, zgodnie z którym uprawy maku należy zlikwidować. Senlis Council prowadzi nawet na obszarach wiejskich szkodliwą kampanię. Chłopi czują się coraz bardziej zdezorientowani, bo sami już nie wiedzą, kogo słuchać.

Zdaniem specjalistów legalizacja produkcji opium w Afganistanie nie jest możliwa, bo zapotrzebowanie na morfinę zaspokajają już takie kraje, jak Australia, Indie, Turcja, Francja, Węgry i Hiszpania. Mają one pozwolenie na produkcję opium według ściśle kontrolowanych norm. Co więcej, cena kilograma legalnego opium wynosi 20-30 dolarów, podczas gdy kilogram opium z przemytu kosztuje od 150 do 200 dolarów.

W czasie otwartej wczoraj w Londynie międzynarodowej konferencji na temat Afganistanu Kabul ma przedstawić nową wersję narodowej strategii walki z narkotykami. Nawet jeśli okaże się ona spójna i wykonalna, będą jej musiały towarzyszyć odważne decyzje polityczne, na które na razie nie ma co liczyć.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

szakal (niezweryfikowany)

dawno ni widzialem wiekszej manipulacji niz ten artykul - jebane cia
Anton (niezweryfikowany)

dawno ni widzialem wiekszej manipulacji niz ten artykul - jebane cia
SonOfKyuss (niezweryfikowany)

jepiej gdyby hodowali jakis zielony eko-stuffik :)
_ (niezweryfikowany)

Zajebista czapa Hamid, nie daj sie im.
BrusLI (niezweryfikowany)

Zajebista czapa Hamid, nie daj sie im.
Bysy (niezweryfikowany)

jepiej gdyby hodowali jakis zielony eko-stuffik :)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

1 kwadrat czarodzieja godzina 18:02




mily kwasik, wchodzi gladziutko, po godzinie poltorej dal o sobie przypomniec

w drugiej godzinie skupilem sie na wizualach, w czym wydatnie pomaga

siatka wojskowa rzucona na sciane i sufit odpowiednio podswietlona

maximum przypadlo w 2 do 3 godzinie po wrzuceniu



testy wydajnosciowe:




  • MDMA (Ecstasy)

I kolejna impreza techniczna z pod znaku CITYBEATS tym razem gościem była Gizelle, miejsce bibki (dom działkowca) masakrycznie wypasione a to dzięki idealnej izolacji od otoczenia :) fajny undergroundowy klimacik ;). Bibka była wypasiona pod względem muzy i ludzików z których duża część to były mi dobrze znane mordki (Pozdrowionka dla wszystkich bibowiczów). Pozatym była cudna pogoda, nawet ognisko było hehe czegoś takiego jeszcze nie widziałem - istne acidowe ognicho, które płonęło tuż przed lokalem z którego dochodził rytmiczny pulsujący bicik :D mmmmmmm.

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

W samotnosci, przed komputerem. Z relaksujaca muzyka w tle. Nastrojowe nagranie ognia z ogniska odpalone na TV. Wygaszone swiatla.

Witam wszystkich bardzo serdecznie. Na wstepie chcialbym zaznaczyc, ze czasami zazywam Thiocodin w leczniczych ilosciach w celu zlagodzenia kaszlu. W zeszlym tygodniu cos mnie tknelo i zazylem wieksza ilosc. Bylo to okolo 300mg, pogryzione tabletki i popite woda. Chyba nie udalo mi wczuc sie w faze. Nastepnym razem, wczoraj zrobilem ekstrakcje z Antidolu 15 w ilosci 2 opakowania. Niestety rowniez nie bardzo poczulem, nie mialem reakcji histaminowej ani za pierszym ani za drugim razem.

  • Lorazepam
  • Użycie medyczne

Wstaję, już od rana bez sił. Z rezygnacją i przymykającymi się oczyma wciągam skarpetki i gacie. Siadam na skraju kanapy i w tej pozycji czuję jak odpływam

I co, to już? Przegrałem? Finito? Gameover? 

Sam jestem sobie winny nie oszukuję się, chociaż pod powiekami przelatują mi obrazy, wspomnienia mówiące, że nie jestem jedynym, który miał na mnie wpływ. Właściwie mam go od niedawna. Jednak przy ostatecznym rozliczeniu jestem odpowiedzialny za całe szambo, w którym teraz brodzę.