Zbigniew Drozdowicz
Ponad 550 kg narkotyków przejęła irańska policja na granicy z Afganistanem
Ponad 550 kg narkotyków przejęła irańska policja na granicy z rządzonym przez talibów Afganistanem - poinformowała irańska agencja IRNA. Według agencji, w ładunku zatrzymanym na drodze z Zahedan do Birdżand było pół tony opium i 52 kg morfiny.
Przemytnicy zbiegli, ale w trakcie poszukiwań w jednym z domów znaleziono z kolei 10 kg haszyszu i 4 kg opium. 900-kilometrowa granica z Afganistanem jest dla Iranu jednym z największych problemów. Tędy trafiają narkotyki, które przez Iran i Turcję kierowane są na rynki europejskie.
Afganistan, gdzie rządzący talibowie tolerują produkcję opium i czerpią dochody z jego eksportu, produkuje rocznie ponad 2 tysiące ton narkotyku. Wywołuje to poważne patologie w samym Iranie, gdzie wśród 65 mln mieszkańców 2-3 miliony to osoby uzależnione od tanich i łatwo dostępnych narkotyków.
Handlarzy nie odstrasza przewidziana za proceder kara śmierci. Ponieważ przemytnicy terroryzują miejscową ludność, rząd w Teheranie już dawno nakazał policji rozdanie broni mieszkańcom tysiąca przygranicznych osad.
Trudno. Niech się dzieje co chce. Nieważne, że już po 17. Nieważne, że moja dziewczyna jest na mnie zła, a jutro idę do roboty. Nieważe, że nie wszystkich tutaj znam. Ale jestem tutaj z Nimi, im ufam. W miejscu, które znam. Zjarany do tego jestem niemołosiernie i usatysfakcjonowany po ciekawym dniu.Gniotę kulkę, wyliczone 20. Smaczne.
Ludzie, nawet nie wiecie....
Nawet nie wiecie jaka jazde sobie mozna zrobic.
Oh, men...
Set: chęć odciecia się od świata, chęć przeżycia ciekawej fazy, byłam troche zestresowana i szukałam czegoś na odstresowanie. Miało być super, kurwa nie było Setting: byłam w pokoju z siostrą, w domu była cała rodzina (w tym chory dziadek). Niestety nie było za spokojnie ale i tak wzielam
O ja jebie, kochani moi czytelnicy. Od końca fazy mineło już 4 dni, ale ja nadal oczuwam te paskudne skutki benzy. Dostałam jakiejs gorączki i jestem niesamowicie osłabiona. Niestety tak się kończy półtorej grama na pusty żołądek przy wychudzonym ciele w dosyć stresowym czasie. Dodatkowo moja odporność to jedno wielkie X D, więc się totalnie nie dziwię przebiegowi fazy i tym co się po niej stało. Oczywiście co ja wam będę pierdolić o mojej depresji i zaburzeniach odżywiania, bo wy nie jesteście tutaj po to. Zapraszam was na raporcik :)
Komentarze