Hmmmm... skoro wszyscy pisza to i ja tezzzzz...
Aha, sorrki z gory za wszelkie potkniecia itede ale troszki mi
sie łapki trzęsą...
Ale to nie moja wina tylko fety :D
Według ekspertów, talibowie zmuszają afgańskich farmerów do uprawy narkotyków w rejonach znajdujących się pod ich kontrolą. Bojówkarze otwarcie sugerują im, że zapewnią im bezpieczeństwo w zamian za uprawę roślin narkotycznych.
W sprawozdaniu Dowództwa Operacji Specjalnych NATO czytamy, że w Afganistanie w wyniku akcji przeprowadzonej wspólnie z narodową jednostką afgańskich sił bezpieczeństwa, przejęto 34 tony haszyszu surowego i 300 kilogramów już poddanego obróbce. W NATO oświadczono, że te operacje mają na celu odcięcie talibom źródła dochodu.
Zarówno Afganistan, jak i wspólnota światowa w ostatnich latach prowadzą szeroko zakrojoną walkę przeciwko produkcji narkotyków, walka ta jednak nie odniosła znaczących rezultatów. Kilka lat temu w ONZ Afganistan uznano za największego producenta narkotyków na świecie.
Wojna, która nie ustaje w Afganistanie już od prawie 40 lat, zniszczyła w całości infrastrukturę. Aby przetrwać, rolnicy muszą uprawiać zakazane rośliny. Z najnowszych danych, znajdujących się w posiadaniu ONZ, wynika, że blisko 70 tysięcy hektarów areałów uprawnych przeznaczono pod haszysz. Corocznie w kraju produkuje się od 1500 do 3500 ton tego narkotyku.
Sekretarz prasowy departamentu walki z narkotykami Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Islamskiej Republiki Afganistanu Seyed Mehdi Kazemi oświadczył w rozmowie ze Sputnikiem, że talibowie kontrolują produkcję narkotyków, gdyż jest to dla nich źródłem istotnych dochodów:
„Talibowie potrzebują pieniędzy dla obsługiwania swego sprzętu bojowego i kupna broni. Z tego powodu przejęli kontrolę nad zakładami produkcji narkotyków" — powiedział.
Generał Nadżybulla ze specjalnego oddziału policji w Kabulu, opowiadając o swoich doświadczeniach w walce z przestępczością narkotykową, odnotował wzrost skali produkcji i przemytu narkotyków.
„To prawda, że w Afganistanie są narkotyki. Powołano organy, które zwalczają to zjawisko. Należy podkreślić, że w sprawę wmieszani są także międzynarodowi handlarze narkotykami, którzy zachęcają rolników do uprawy narkotyków, w wyniku czego przemyt w naszym kraju się rozszerza" — powiedział generał.
Według ekspertów talibowie zmuszają afgańskich farmerów do uprawy narkotyków w rejonach znajdujących się pod ich kontrolą. Bojówkarze otwarcie sugerują im, że zapewnią im bezpieczeństwo w zamian za uprawę roślin narkotycznych. Następnie talibowie przemycają narkotyki do Iranu i Pakistanu.
Hmmmm... skoro wszyscy pisza to i ja tezzzzz...
Aha, sorrki z gory za wszelkie potkniecia itede ale troszki mi
sie łapki trzęsą...
Ale to nie moja wina tylko fety :D
Set raczej pozytywny, jak zwykle, oczekiwania małe. Ta substancja po prostu nie wypierdala z butów, jest po prostu milutko. Setting mógł wydawać się do bani; Zarwana nocka, rano do pracy, wystawienie się na widok publiczny i możliwe krzywe akcje, ale ja człowiek o pozytywnym nastawieniu wiedziałem, że tego dnia sprostam wszystkiemu. :)
Wakacje, wakacje, przydałoby się gdzieś wyjechać, poobijać i zabawić w głównej mierze.
moje doświadczenia... słabe. Trochę Euphyliny.. (ktoś tego próbował?? jestem zainteresowana wymianą doświadczeń) ... Hydroxizina... inne leki... GM...
Długo oczekiwany trip z przyjacielem. Sobotnie popołudnie.
Na ten trip czekaliśmy z P. już jakiś czas. W końcu ostatni wspólny był kilka miesięcy temu, a przez ten czas tylko koks i krysztau w nos. I alkohol. Dzień wcześniej testowałem nowy dysocjant MXiPr, który najwidoczniej miał wpływ na działanie kwasa.
Miałem przygotowany już jednen blotter, zamówiłem dwa kolejne i pozytywnie się nastawiłem. Narzeczona wyjechała do mamy więc mieliśmy dom dla siebie. Około piętnastej wrzuciliśmy po 1 i 1/4 blottera, odpaliliśmy "The Big Lebowski" i ułożyliśmy się wygodnie na kanapie.