Przesiewałeś kiedyś piasek przez sito?

Nareszcie nauka dała pracodawcom i ubezpieczycielom sposób na odróżnienie tych ćpunów od normalnych ludzi...

Anonim

Kategorie

Źródło

Proceedings of the National Academy of Sciences

Odsłony

16368

Nowa praca amerykańskich naukowców sugeruje, że powszechnie spotykana mutacja w genie kontrolującym rozpad naturalnych cannabinoidów produkowanych przez mózg ma wkład w skłonności do nadużywania dragów i uzależnienia od nich.

Naukowcy z Scripps Research Institute w stanie California przeprowadzili wywiad z ponad 1000 osób pojawiających się w przychodni z powodu użytkowania dragów, włączając w to użycie alkoholu i nikotyny. Odkryli, że ludzie, którzy zgłosili nadużywanie nielegalnych dragów (narkotyków) mieli pięć razy wieksze prawdopodobieństwo posiadania dwóch kopii zmutowanego genu, niż ludzie bez problemów tego rodzaju. Mutację tę posiadało około 3,7 procenta badanych.

Gen koduje enzym zwany "fatty acid amide hydrolaze - FAAH" (hydrolaza amidów kwasów tłuszczowych?). Enzym ten jest odpowiedzialny za dezaktywację endogenicznych cannabinoidów - które łączą się z tymi samymi neuroreceptorami co psychoaktywny składnik marihuany. Poprzednie badania wskazywały, że enzym jest częścią mechanizmu nagrody w mózgu, którego zaburzenia powodują powstanie uzależnienia. Powszechnie spotykana mutacja w tym genie powoduje akumulację naturalnych cannabinoidów. (enzym nie jest w stanie ich efektywnie rozkładać)

Roger Pertwee, profesor neurofarmakologii na Aberdeen University sugeruje, że ludzie posiadający tę mutację mogą potrzebować większych dawek tych samych dragów by wywołać taki sam "haj", ponieważ szlaki neuralne, na które te dragi oddziaływują są blokowane przez endogenne cannabinoidy. Ponieważ ludzie ci biorą więcej, częściej określają siebie jako narkomanów.

Czynniki genetyczne są w przybliżeniu odpowiedzialne za 40-60 procent ryzyka nadużywania dragów i uzależnienia.

Zmniejszone zahamowania.

Analiza DNA pokazała, że dwie kopie zmutowanego genu sa obecne u 16 procent ludzi deklarujących się jako nadużywających ulicznych dragów i alkoholu, ale u mniejszego procentu ludzi uzależnionych wyłącznie od alkoholu. Tylko cztery procent ludzi bez problemów z dragami czy alkoholem miało dwie kopie genu.

"Mimo, że te odkrycia te prowokują, oferując potencjalny związek pomiędzy funkcjonalnymi zmianiami w endogenicznym systemie cannabinoidowym i skłonnością do nielegalnego użytkowania dragów, możliwe są także odmienne interpretacje," napisał zespół w magazynie Proceedings of the National Academy of Sciences.

Pertwee zgadza się: "Fakt, że istnieje korelacja wyłącznie pomiedzy nielegalnymi dragami a zmutowanym genem sugeruje przede wszystkim, że wyższa koncentracja endogenicznych cannabinoidów w mózgu może powodować zmniejszenie zahamowań do brania nielegalnych dragów u tych ludzi".

Zespół Scripps ma nadzieję, że dalsze prace mogą doprowadzić do opracowania testu identyfikującego ludzi z wysokim ryzykiem nadużycia dragów. Jack Sipe, który prowadził badania, powiedział naszemu reporterowi: "Aktualnie prowadzimy badania na ludziach w celu określenia, czy mutacja FAAH385 jest związana z jakimś konkretnym narkotykiem, takim jak , przede wszystkim, marihuana oraz kokaina i opioidy, i, co z tego wynika, czy mutacja może być czynnikiem ryzyka w kategorii nadużycia lub uzależnienia od narkotyków, dla konkretnych osobników."

Proceedings of the National Academy of Sciences (DOI: 10.1073/pnas.802235799) tłumoczenie: agquarx

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

tomek (niezweryfikowany)

cpuny na szubienice] <br>
MAX (niezweryfikowany)

Wolnoć tomku w swoim domku
. (niezweryfikowany)

i twojego starego za to ze cie splodzil
C!chy (niezweryfikowany)

takie pierdoly ze mi sie nie chce czytac... kurwa, niedlugo bedzie segregacja nie tylko rasowa ale i genowa... pieprzeni rasiści... fuck... pozdro 4 normal ppl. aaaaaj? ;]
zewsząd i znikąd (niezweryfikowany)

Tyle tu piszą o *deklarowaniu się* jako nadużywający, jako ćpun... a ja zapytam, czy doprawdy ktoś się tak deklaruje? Heroinista? - dopóki nie jest na głodzie, będzie twierdził, że zachowuje nad wszystkim kontrolę. Palacz trawki? - aha, to ćpun? sądzę, że niemal żaden palacz niewinnej trawki się za ćpuna nie uważa.
Kapitan PLaneta (niezweryfikowany)

Skoro panowie udowodnili, że to nie moja wina, że to moje wadliwe geny, że ja jestem mutantem po prostu, to dajcie mi rentę i sobie wyjadę na Jamajkę. Odpierdolili by się już od narkotyków. Niech sobie znajdą innego kozła ofiarnego. To, czy ktoś jest agresywny czy nie, zależy od psychiki człowieka, nie od tego że coś tam wypił, coś tam zażył. Jak jest nastawiony agresywnie, to będzie agresywny. Jak jest pasyfistą, to choćby się schlał do upadłego, porządnie przypalił, nie zmieni to jego usposobienia ! Zajmijcie się ludźmi, a nie towarami. W ludziach wszystko się kryje, w ich wnętrzu. Narkotyki są niewinne ! To złe używanie narkotyków, w niewłaściwym celu i z niewłaściwych powodów są winne powstawaniu patologii. To ludzie nie narkotyki.
Kapitan PLaneta (niezweryfikowany)

Skoro panowie udowodnili, że to nie moja wina, że to moje wadliwe geny, że ja jestem mutantem po prostu, to dajcie mi rentę i sobie wyjadę na Jamajkę. Odpierdolili by się już od narkotyków. Niech sobie znajdą innego kozła ofiarnego. To, czy ktoś jest agresywny czy nie, zależy od psychiki człowieka, nie od tego że coś tam wypił, coś tam zażył. Jak jest nastawiony agresywnie, to będzie agresywny. Jak jest pasyfistą, to choćby się schlał do upadłego, porządnie przypalił, nie zmieni to jego usposobienia ! Zajmijcie się ludźmi, a nie towarami. W ludziach wszystko się kryje, w ich wnętrzu. Narkotyki są niewinne ! To złe używanie narkotyków, w niewłaściwym celu i z niewłaściwych powodów są winne powstawaniu patologii. To ludzie nie narkotyki.
fao (niezweryfikowany)

no i wszystko można naukowo wyjaśnić. zajebiście :D może dowiemy się wkońcu skąd przychodzimy, dokąd zmierzamy, tak!
Zajawki z NeuroGroove
  • Alkohol
  • Golden Teacher
  • Grzyby halucynogenne
  • Klonazepam
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Do samego tripa nastawiony byłem bardzo pozytywnie, przed zjedzeniem popytałem wielu znajomych, którzy wcześniej mieli kontakt z psychodelikami — szczególnie grzybami — o m.in. czas działania, przebieg, możliwe problemy, dawkowanie itd. Wszystkie informacje pokrywały się ze sobą, więc czułem się pewnie i zdecydowanie. Grzybki miały zostać zjedzone na terenie bardzo spokojnej dzielnicy na obrzeżach dużego miasta — kilka bloków, w większości szerokie ulice i domki jednorodzinne. Znajduje się tam niewielki park, wieczorem i w nocy praktycznie zawsze pusty, w którym często przesiadujemy paląc ziółko i nigdy nie było tam żadnego przypału, a więc idealne miejsce na początek tripa. Tamta noc była w miarę chłodna - około 10 stopni na plusie, ale byłem ciepło ubrany, miałem również plecak a w nim 3 litry wody, chusteczki do nosa i trochę jedzenia. Ulice w tej okolicy po zmroku są cały czas puste, rzadko spotyka się nawet pojedynczy samochód, a co dopiero pieszego. Jest to w miarę zielona okolica, przy prawie wszystkich ulicach rosną drzewa i krzaki, jest też kilka parków i skwerów.

Czekałem na tę chwilę od dobrych kilku dni, od kiedy kolega (dalej będzie nazywany B.), który swoją drogą zawsze bał się psychodelików, nigdy nie brał i unikał ich, po raz pierwszy przyjął u znajomego łącznie około 4 gramów nieznanego gatunku grzybów — najpierw 1,5g, a po wejściu fazy kolejno 1,5 i 1 na dorzutkę. Po tamtym wieczorze skontaktował się ze mną i oznajmił, że nigdy w życiu nie przeżył czegoś tak niezwykłego — że jest to stan nieporównywalny do MDMA, amfetaminy, koksu, zioła ani niczego innego co kiedykolwiek próbowałem.

  • Pierwszy raz
  • Tramadol

Ciekawość, Samopoczucie średnie, Oczekiwania niskie, Wieczór, Dom

Niedziela
Godzina 22:45

"Po dwóch nieudanych ekstrakcjach, postanowiłem łyknąć 4 tabletki już bez ekstrakcji, jedynie co to zgniotłem tabletki żeby pozbyć się powolnego uwalniania, następnie wrzuciwszy proszek powstały z tabletek do wody kilka razy zamieszałem i bez grymasu łyknąłem."

Pozwólcie, że podzielę się z wami moim "trip raportem", który prawdopodobnie zaczął moją przygodę z różnorodnymi substancjami psychoaktywnymi.

22:00

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Pusty dom, spokój, dieta warzywno-ryżowa. Stan psychiczny - zły, wcześniejsze myśli samobójcze.

W ucieczce przed śmiercią…

Minął ponad rok od mojego pierwszego razu z grzybami. Wiele stron można by napisać o zmianach, które zaszły przez ten czas, wszystko można jednak podsumować w jednym zdaniu: zostałem uleczony i znalazłem wreszcie właściwą drogę… Przejdźmy jednak do rzeczy.

  • alfa-PVP
  • Ketony
  • Pierwszy raz

Własny pokój, w nocy, słuchawki na uszach, bez towarzystwa. Humor raczej dobry, a ze względu na znikomą (żeby nie powiedzieć zerową) wiedzę na temat a-pvp- ekscytacja przed testem.

Na wstępie chciałabym uprzedzić, że to mój pierwszy tekst tutaj i zdaje sobie sprawę z tego, że może nie być idealny. Jednak ze względu na mało informacji na temat alfa-PVP w Internecie oraz brak opisu przeżyć na NG, postanowiłam napisać coś od siebie dla zainteresowanych a-PVP, żeby przed zażyciem znali ewentualnie coś więcej niż tylko nazwę, jak było praktycznie w moim przypadku. :)