Przypalasz? Nie pij. Pijesz? Nie przypalaj

Amerykańscy naukowcy ustalili, że piwko z trawką lub trawka z piwkiem kopią mocniej, niż samo piwko lub sama trawka ;)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Tomasz Nowak
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

1382

Osoby, które jednocześnie piją alkohol i palą marihuanę, odurzają się częściej i mocniej niż ci, którzy tylko piją alkohol. Bardziej narażają się również na niepożądane zachowania związane ze spożywaniem alkoholu, takie jak impulsywne zachowania.

Według analityków spożycie marihuany wśród młodych dorosłych jest w USA na tak wysokim poziomie, że w wielu przypadkach z pewnością dochodzi do jednoczesnego zażywania marihuany i alkoholu. Naukowcy twierdzą przy tym, że osoby sięgające po obie te używki na raz, mogą nie być świadome ryzyka ich łączenia ze sobą.

Naukowcy z Uniwersytetu Stanu Pensylwania (Penn State) przeanalizowali zachowania 1017 osób z 49 stanów USA w wieku od 18 do 25 lat. Uczestnicy dostarczyli informacji o tym, jak często zażywali alkohol, marihuanę oraz te dwie substancje jednocześnie. Wypełniali również kwestionariusze, w których oceniano ich doświadczenia z problemami związanymi z alkoholem, oraz czy mieli osobowość poszukiwawcza wrażeń i jak postrzegali nawyki picia swoich przyjaciół.

Według badaczy osoby sięgające jednocześnie po alkohol i marihuanę, są bardziej zagrożone niż ci, którzy piją tylko alkohol.

- Nawet kontrolując ilość spożywanych napojów, ludzie, którzy spożywali jednocześnie alkohol i marihuanę, byli bardziej narażeni na problemy, takie jak kompletne odurzenie czy wdawanie się w awantury - mówi Ashley Linden-Carmichael z Penn State. - Dodatkowo, 70 procent osób, które sygnalizowały jednoczesne zażywanie tych używek poinformowało, że robią to co najmniej raz w tygodniu - dodaje.

Naukowcy stwierdzili, że osoby, które stosowały alkohol i marihuanę jednocześnie przez dłuższy czas, mają skłonność do picia większych ilości alkoholu i wypalania większych ilości narkotyku. Odkryli również, że te osoby mają skłonność do otaczania się przyjaciółmi, którzy również nadużywają używek.

- Problem z jednoczesnym zażywaniem alkoholu i marihuany polega na tym, że może to wpływać na ludzi zarówno poznawczo, jak i percepcyjnie, a także upośledzać funkcje motoryczne - podsumowuje Linden-Carmichael.

Oceń treść:

Average: 6 (4 votes)

Komentarze

Gość (niezweryfikowany)
Jest to badanie stricte obserwacyjne. Nie wynika z niego to że ów miks powoduje większą impulsywność. Jest możliwe, że osoby które juz są impulsywne częściej sięgają po obie te używki. Zbyt śmiałe wnioski, w mojej ocenie.
Metropolis_last (niezweryfikowany)
Gdy byłem młodszi mniej miałem obowiązków, to regularnie paliłem zioło lub (za jeszcze lepszych czasów) haszysz i do tego maksymalnie parę piwek zazwyczaj. Czasami gdy alkohole były mocne i okazja do zapalenie równie mocnych stuffów, to faktycznie mogłem nieco źle (wyśmienicie) się poczuć, ale nigdy nie włączał mi się agresor. Zależy widocznie od osoby lub okoliczności (niesprzyjających połączeń, zdarzeń).
DROPDatabase
Ja też nie jestem agresywny ani po alko ani ziołe (I połaczeniu ich też). Choć kilka razy zdarzyło mi się zgonować po ziołe i alko naraz
Zajawki z NeuroGroove
  • Powój hawajski

Wiek: 17

Doświadczenie: alkohol, THC, gałka, DXM, różne ziółka etnobotaniczne z większym lub mniejszym powodzeniem

S&s: zacisze własnego pokoju i spokój w domu

Zamówione 10g powoju (Ipomoea tricolor) leżało i kusiło dłuższy czas. W końcu w sobotę nadeszła okazja - reszta domowników wybyła na weekend poza miejsce zamieszkania, dając ku mojej uciesze możliwość odurzenia się :D

  • MDMA
  • Pierwszy raz

Dobra impreza w znanym pubo-klubie w mieście, niespodziewany zwrot akcji z zakupem MDMA, jednak i tak już chciałem w tym okresie spróbować. Więc czemu nie? Dobry humor spowodowany udanym wieczorem w świetnym towarzystwie.

A jednak fajne to pisanie.. :p

Poznajcie moją koleżankę z Turcji!

Styczeń 2019, zimny weekendowy (chyba) wieczór. Razem ze znajomymi umówieni byliśmy na spotkanie w znanym miejscu na mapie naszego studenckiego miasta. W tym czasie siedziałem w akademiku u poznanej jakiś niedługi czas wcześniej Turczynki. Świetna dziewczyna swoją drogą. Kończymy pić wódeczkę grając w jakieś głupie alkoholowe gierki integracyjne. Telefon kontrolny do kolegi (dalej nazwanym K) czy idą na pewno na umówioną godzinę. Wszystko się zgadza, więc "My Little B, let's go!".

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Ostatnie tygodnie obfitują we wrażenia. Osoby, miejsca, substancje. Oby się nie zatracić. Albo może lepiej było by się zatracić? Kto wie.

Bycie samej w domu, przywołało we mnie dziką potrzebę zmiany swojej świadomości. Skoro i tak opuściłam już drugi dzień pracy, mogłam pozwolić sobie na spędzenie piątku w towarzystwie moich ulubionych psylocybinowych smakołyków.

Jesień jest tak piękna, wszystkie te kolorowe liście na drzewach, powiew chłodniejszego wiatru i przyjemne słoneczko przebijające się przez chmury. Sama w swoim nowym mieszkaniu. Miejsca trzeba oswoić.

  • DPT

Substancja: DPT*HCl rozpuszczone w soli fizjologicznej 10mg/0,5ml.





I próba





Około 4mg dożylnie - przyspieszony puls i chwilowe uczucie "dziwności", brak innych efektów, a dwa wymienione to raczej wynik zdenerwowania i autosugestii.





II próba