Koniec z nałogiem!

Glutaminian może się przydać w leczeniu uzależnień.

Anonim

Kategorie

Odsłony

5179

Narkomania od dawna była uważana za specyficzną formę uczenia się. Biolodzy molekularni poszukujący nowych metod jej zwalczania zgromadzili w ciągu ostatnich lat wiele dowodów na poparcie tej teorii. W ostatnich badaniach zajęto się powinowactwem między kokainą a glutaminianem, jednym z kilku neuroprzekaźników odpowiedzialnych za komunikację między komórkami nerwowymi i szczególnie zaangażowanych w procesy pamięciowe. Stanislav R.Vorel oraz jego współpracownicy z Albert Einstein College of Medicine stwierdzili na przykład, że elektryczne drażnienie hipokampu, struktury podstawowej dla zapamiętywania, bogatej w glutaminian, wywołuje nawrót nałogu u szczurów uzależnionych od kokainyInni badacze odkryli, że glutaminian pobudza komórki nerwowe wydzielające dopaminę, neuroprzekaźnik związany z funkcjonowaniem układu nagrody i odczuwaniem przyjemności. Dopaminergiczny układ nagrody w mózgu był rzeczywiście brany pod uwagę jako możliwy mechanizm uzależnienia, który jest aktywowany nie tylko przez kokainę, ale wszystkie środki wywołujące nałogi. Skoro zatem glutaminian modyfikuje działanie dopaminy, oznacza to, że istnieje bezpośredni związek między układem nagrody a układem odpowiedzialnym za uczenie się i pamięć. W układach nagrody i pamięci może kryć się sekret powstawania uzależnienia, lecz są one również przeszkodą w opracowaniu skutecznej terapii. Dokonanie zmian w którymkolwiek z tych podstawowych układów mózgu bez zaburzenia jego głównych funkcji wymaga nie lada zręczności "Dlatego informacja o tym, że układ glutamianergiczny może być zaangażowany w proces uzależnienia, wywołała takie poruszenie. Ciągle jednak zbyt mało o tym wiemy" twierdzi Francis J. White, farmakolog z Finch University of Health Sciences i Chicago Medical School. Wyniki badań, które opublikowano we wrześniu ub.r., prawdopodobnie okażą się pomocne w zwalczaniu narkomanii. Badacze zidentyfikowali u myszy szczególny receptor glutaminianu, znany jako mGluR5, który decyduje o uzależnieniu od kokainy. Myszy pozbawione tego receptora nie wpadają w nałóg, nawet jeśli podaje im się dowolnie wysokie dawki narkotyku. Odkrycie to jest szczególnie ważne, gdyż wykazało selektywność działania receptora. Zmutowane myszy jedzą i piją jak inne zwierzęta, stąd wniosek, że brak receptora nie wpływa na naturalne funkcjonowanie układu nagrody, lecz jedynie na pociąg do kokainy. Eliot Gardner z National Institute on Drug Abuse, kierownik laboratorium, w którym opracowuje się nowe leki, uważa, że istnieją dwie główne przeszkody w wykorzystaniu glutaminianu w leczeniu uzależnień. Pierwszą jest kłopot z ustaleniem, które receptory glutamianergiczne są zaangażowane w ten proces(Jeśli nawet mGluR5 jest związany z uzależnieniem ludzi od kokainy, to inne receptory również w tym uczestniczą-) Drugi problem to powszechność występowania glutaminianu "Znajduje się w całym mózgu, w systemach odpowiedzialnych za różne formy zachowania i procesy mentalne, którymi nie chcielibyśmy manipulować" twierdzi GardnerNaukowcy będą musieli znaleźć tak precyzyjny sposób podawania leku, by docierał on jedynie do określonych części mózgu i nie działał na dziesiątki, a może setki innych układów, w których glutaminian służy jako przekaźnik. Interesujące, że wyniki badań nad glutaminianem mogą być przydatne w dawno wypróbowanej terapii behawioralnej

"Jednym z najbardziej obiecujących sposobów leczenia jest doprowadzenie do tego, by ludzie zapomnieli o czynnikach wywołujących nałóg i nauczyli się nowego podejścia do życia mówi Eric JNestler z University of Texas Southwestern Medical Center, znakomity biolog molekularny i specjalista od uzależnień. I taką właśnie metodę stosuje organizacja Anonimowych Alkoholików"

Farmakoterapię łączono by z "uzdrawianiem przez rozmowę", co zmniejszałoby liczbę przypadków nawrotów choroby "Jeśli uda się opracować leki działające na procesy biologiczne, które odpowiadają za uzależnienie, to pacjent będzie podatniejszy na inne formy leczenia, jak terapia behawioralna" twierdzi Nestler

National Institute on Drug Abuse prowadzi badania kliniczne nad ponad 60 związkami mogącymi mieć zastosowanie w walce z uzależnieniem od kokainy i opiatów, jak również kilku związanych z metamfetaminą. Badacze zajmują się nie tylko substancjami, które działają na glutaminian i dopaminę, lecz również innymi. Ich zdaniem związki chemiczne blokujące działanie hormonów stresu są skuteczne przeciwko opiatom, kokainie, amfetaminie i alkoholowi. Oznacza to, że być może uda się stworzyć superlek, który będzie zwalczał każde uzależnienie.

źródło: Świat Nauki, autor: TABITHA M. POW-EDGE, podesłał: peyotl

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Pomruk (niezweryfikowany)
ale glutaminian to chyba jakas niepelna albo bledna nazwa tego neuroprzekaznika, glutaminian sodu to popularna przyprawa (podstawowy skladnik np. Vegety). tak tylko ten.
feelingstimulator (niezweryfikowany)
<p>nie, glutaminian jest podstawowym neuroprzekaźnikiem pobudzającym w ośrodkowym układzie nerwowym (przeciwne, hamujące działanie, ma GABA - kwas gammaaminomasłowy). a glutaminian sodu to owszem, przyprawa :)</p>
feelingstimulator (niezweryfikowany)
<p>Nie, glutaminian jest podstawowym neuroprzekaźnikiem pobudzającym w ośrodkowym układzie nerwowym, który łączy się z receptorami glutaminergicznymi i występuje w organizmie w stosunkowo małych ilościach (poniżej 8-12 µM). Glutaminian sodu zaś to, owszem, przyprawa :) która, dostarczana organizmowi w nadmiernych ilościach, może powodować wzrost stężenia glutaminianu-neuroprzekaźnika - w takiej sytuacji neurony zostają nadmiernie pobudzone, a w zależności od wrażliwości organizmu na jego oddziaływanie, może to doprowadzić nawet do śmierci.<strong></strong></p>
behawioryzm (niezweryfikowany)
Jeśli myszy jedzą i piją, to może nie dlatego, że pamiętają o tym procesie ale dlatego, że odczuwają głód i pragnienie. <br> <br>A tak -- przyjemność ---&gt; pamięć --&gt; robie to co lubie --&gt; zapamietuje --&gt; przypominam przyjemnością. <br> <br>Trzeba by sprawdzić czy myszy bez receptora jedzą i piją z taką samą wiedzą jak myszy z receptorem, czy za każdym razem uczą się [na nowo], że dla zaspakajania głodu i pragnienia trzeba coś łyknąć i coś zaszamać.
AleX (niezweryfikowany)
pozbawiam sie receptorka i moge wciagac do woli i sie nie uzaleznie ;P
Zajawki z NeuroGroove
  • Meskalina
  • Pierwszy raz

Set: neutralny Setting: przez dwa dni wprowadzałem się w odpowiedni klimat oraz przypomniałem sobie to co już widziałem na temat miejsca w którym planowałem tripa i historii używania meksaliny w tamtym miejscu.

Jest to streszczenie prawdziwego tripraportu ponieważ w pełnej wersji są informacje o tym gdzie dokładnie odbywał się trip, osobiste przemyślenia oraz całość ma ponad 2 tysiące słów. Możliwe, że dłuższa wersja gdzieś kiedyś ujrzy światło dzienne.

 

Wziąłem meskalinę o 9:30. Jak już stwierdziłem, że czuć pierwsze efekty postanowiłem wyruszyć w drogę. O 10 wyszedłem z domu.

 

  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

mieszkanie kolegi, ekscytacja, kilka godzin wewnętrznej pracy przygotowującej do wejścia w kontakt z nową substancją....

Opisane wydarzenia miały miejsce około 3 lata temu, po około 8 letnim okresie intensywnej praktyki buddyzmu tybetańskiego, w czasie którego tylko jakieś 2 razy zjadłem grzybki psylocybki i z 3 razy zapaliłem trawkę...

Niespodziewanie okazało się, iż kolega buddysta, który mnie nocuje ma ekstrakt Salvi Divinorum. Wczesniej tego dnia miało miejsce kilka znaczących koincydencji, które jak później zobaczyłem przygotowywały mnie na spotkanie z Boską Salvią.

  • Efedryna

Siema!

  • Gałka muszkatołowa
  • Pozytywne przeżycie

Piątek. 15-02-2013 Godzina 15.00. Dzwoni ziomek z którym umówiliśmy się na palenie słodkiej baczki. Cały uśmiechnięty mimo złej pogody wyszedłem na spotkanie. Chociaż na zewnątrz było bardzo wilgotno i deszczowo w naszych okolicach okazało się być bardzo SUCHO. Zupełnie tak jak by dzień wcześniej cały świat wypalił stuff od wszystkich pobliskich zielarzy . Zdemotywowani tym faktem poszliśmy w strone sklepu celem wypicia napoju gazowanego, z dodatkiem chmielu oraz 6% zawartością etanolu. Po krótkiej przechadzce pomiędzy żelbetonowymi blokami, które rażą swoimi pstrokatymi kolorami wpadłem na pomysł odwiedzenia słodkiej krainy. Udaliśmy się więc do sklepu samoobsługowego, w którym zakupiłem dwa opakowania Indonezyjskiej gałki KAMISIA, oraz bardzo pyszny jogurcik o smaku wielu owoców leśnych. Kilka chwil później siedziałem w swoim cieplutkim pokoju mieszając drinka na wieczór, w proporcjach jedna paczka uśmiechu do połowy szklanki jogurtu. Zjedzenie tego zajęło mi mniej więcej 20 minut, ponieważ ten smak skutecznie mnie odrzuca od tego specyfiku, ale nie dałem się, zjadłem całą paczkę. Została mi jeszcze jedna, którą zalałem wrzątkiem a do kubka wpakowałem dwie saszetki czarnej herbaty. Tym razem wypiłem sam wywar, plus mniej więcej dwa łyki pestkowej mielonki. Smak herbaty dość dobrze zamaskował smutną i gorzką stronę gałki.

Godzina 21:00

Mija druga godzina odkąd wypiłem wywar. Czułem się dużo lepiej niż wcześniej, stawało mi się coraz cieplej na ciele jak i na duszy. Humor znacznie mi się poprawił. Przez cały czas rozmawiam z moim bratem na skype. On też zaczyna zauważać zmiany w moim sposobie mówienia oraz zachowaniu.

Godzina 22:20