Alkohol nieporównywalnie bardziej szkodliwy od marihuany

Okazuje się, że wpływ marihuany na mózg jest dużo mniej szkodliwy niż dotychczas sądzono. Potwierdzają to wyniki najnowszych badań przeprowadzonych na Uniwersytecie w Boulder w Kolorado.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

nanonews.pl
Wojciech Bałaban

Odsłony

717

Okazuje się, że wpływ marihuany na mózg jest dużo mniej szkodliwy niż dotychczas sądzono. Potwierdzają to wyniki najnowszych badań przeprowadzonych na Uniwersytecie w Boulder w Kolorado.

Naukowcy badali dwie grupy pacjentów – osoby regularnie spożywające alkohol oraz przyjmujące kannabinoidy (w przeciągu minimum 30 dni poprzedzających badanie). Na podstawie obrazów rezonansu magnetycznego, oceniono objętość istoty białej i szarej mózgu ponad 1000 pacjentów w różnych przedziałach wiekowych. Na tej podstawie stwierdzono, że długotrwałe spożywanie alkoholu jest w dużo większym stopniu szkodliwe dla mózgu niż marihuana.

Odkrycia te, wraz z prowadzonymi ostatnio w USA rozmowami o potencjalnych korzyściach marihuany dla zdrowia publicznego, wydają się być ważnym argumentem w dyskusjach dotyczących modyfikacji prawa federalnego oraz narodowego kryzysu opioidowego. Naukowcy wciąż są jednak ostrożni w formułowaniu jednoznacznych wniosków, jakoby marihuana miała jedynie korzystne właściwości zdrowotne, brak jest bowiem dostatecznej ilość dowodów naukowych.

Jeżeli chodzi o stosowania samej marihuany, wciąż jeszcze nie dysponujemy wystarczającą ilością danych, dotyczących jej oddziaływania na mózg.

- podkreśla Rachel Thayer, absolwent psychologii i kierownik projektu prowadzonego na Uniwersytecie Boulder.

Dotychczas sądzono, że wpływ THC – związku odpowiadającego za efekt psychoaktywny marihuany, jest tak samo lub bardziej szkodliwy dla mózgu niż alkohol. „To, że alkohol jest szkodliwy dla mózgu wiemy od dziesiątków lat. Jeśli chodzi o kannabinoidy, nasza wiedza jest wciąż bardzo ograniczona” uczula Kent Hutchison, profesor neurologii behawioralnej Uniwersytetu Boulder. „Jeśli przyjrzeć się z bliska badaniom nad marihuaną prowadzonym w poprzednich latach, widać brak spójności i ciągłości pomiędzy wyciąganymi z nich wnioskami”.

Wpływ na mózg

Istota szara i biała stanowią podstawę funkcjonowania mózgu i centralnego układu nerwowego. Jakakolwiek utrata ich objętości lub zaburzenia struktury może negatywnie wpływać na pracę mózgu. Porównując dwie grupy pacjentów, za pomocą powtarzalnej i obiektywnej metody obrazowania, zaobserwowano, że spożycie alkoholu miało istotny wpływ na zmniejszenie objętości istoty szarej mózgu oraz integralności istoty białej, szczególnie u osób dorosłych, narażonych na wieloletnią ekspozycję.

Marihuana oraz inne produkty zawierające kannabinoidy, nie spowodowały zauważalnych, długo czasowych zmian w tych strukturach. Profesor Hutchison sugeruje, że chociaż nie można zupełnie wykluczyć negatywnych skutków stosowania marihuany, jej działanie nie jest nawet zbliżone do konsekwencji jakie może nieść ze sobą nadużywanie alkoholu.

Oceń treść:

Average: 9.5 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie negatywne, otoczenie niezbyt sprzyjające

G przywiozła dla mnie rzeczy na candyflipa, dla siebie miała chińską myśl czyli 2-oxo-pcm, gdyż kocha Ona dysocjanty, więc co może pójść nie tak skoro każdy ma to co lubi, oczywiście nie zaczęliśmy od razu brać tych paskudnych uzależniających narkotyków, wpierw piliśmy bardzo zdrowy, nieszkodliwy alkohol, którym to się sponiewierałem odrobinę i zdążyłem zrobić kilka głupich oraz bardzo głupich rzeczy które zepsuły mi nastawienie na kwasa i eMke, starałem się tego nie okazać G i gdy tylko wytrzeźwiałem to miałem już karton w gębie mimo braku nastawienia.

  • Marihuana

Najdziwniejsze przeżycie miałem po zwykłym staffie.Nie wiem czy do tego było coś dodawane .

Kupiłem tego zielska zwykłą ,małą ćwiarteczke.Na więcej nie było mnie stać.Dwa bobki staffu kosztowały mnie 10 zl i niezły kat od dilera na temat jaki to jest dzis zajebisty towar.

  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Nie wiem czego oczekiwać, pozytywne nastawienie na dobre przeżycie(?), załatwiony kumpel do tripsitu. Pogoda średnia - zachmurzone i mokre, ale nie pada.

Był to mój pierwszy raz z jakimikolwiek psychotropami i tak zlansował mi mózg, że nie mam słów.

 

Zacznijmy od początku, godzina koło 13. Wyjeżdżamy z kumplem spod centrum handlowego gdzie kupiliśmy sobie ulubioną potrawę na później - gdybym zgłodniał. Kurczak w specyficznym, dość kwaśnym sosie. Kolega prowadzi. Jedziemy gdzieś nad pobliskie jezioro. Wkładam karton pod język.

T: 0:00 - godz. 13

Jedziemy nad jezioro. Nic szczególnego. Trzymam karton bez smaku pod językiem. Czekam aż coś się wydarzy.

T: 0:10

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz

pozytywny nastrój i chęć przeżycia czegoś niezwykłego w gronie przyjaciół

Godzina wieczorna.

Wraz z najlepszym przyjacielem  B poszliśmy odwiedzić naszego kumpla  O. który przyjechał z Niemiec, mieliśmy wpaść do niego z browarami i wypić na miłe powitanie. Po czasie kiedy już się u niego zjawiliśmy atmosfera się rozkręciła, wspominaliśmy stare czasy. Potem zaczęła się gadka o piksach które przywiózł ze sobą, oczywiście skoro i tak mieliśmy u niego spać zgodziliśmy się. Każdy dostał po jednej, wyglądała jak twarz Trumpa, kolor był pomarańczowy. Wzięliśmy więc na usta i zapiliśmy napojem.

>+20min