Narkotyki - czas na rewolucję

Represja w polityce narkotykowej poniosła klęskę. Czas na depenalizację, leczenie i profilaktykę - apeluje dwadzieścia światowych osobistości, w tym laureaci Nobla Wisława Szymborska i Lech Wałęsa.

redakcja

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza
Ewa Siedlecka

Odsłony

2809

Represja w polityce narkotykowej poniosła klęskę. Czas na depenalizację, leczenie i profilaktykę - apeluje dwadzieścia światowych osobistości, w tym laureaci Nobla Wisława Szymborska i Lech Wałęsa

9 grudnia wejdzie w Polsce w życie nowelizacja ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, dzięki której można będzie nie ścigać osób przyłapanych z niewielką ilością narkotyku na własny użytek. Prokuratorzy i sądy będą mieć obowiązek zbadania sytuacji każdego konsumenta narkotyków i kierowania go - w zależności od potrzeby - na reedukację czy leczenie. To pierwszy krok Polski w kierunku zalecanym przez Światową Komisję ds. Polityki Narkotykowej.

Czerwcowy raport komisji był punktem wyjścia apelu dwudziestu światowych autorytetów o zmianę polityki narkotykowej. List oprócz poetki Wisławy Szymborskiej i byłego prezydenta Lecha Wałęsy podpisali też m.in.: były prezydent Aleksander Kwaśniewski, pisarz Mario Vargas Llosa, były prezydent USA Jimmy Carter, były sekretarz generalny UE Javier Solana, były wysoki komisarz ONZ ds. uchodźców Thorvald Stoltenberg, muzycy Yoko Ono i Sting.

Według raportu Światowej Komisji walka z handlem narkotykami pochłania rocznie ponad 100 mld dol. Tymczasem ich konsumpcja i dostępność systematycznie wzrastają. Mimo represji narkotyki stały się elementem naszej kultury, tak jak alkohol. Według ONZ na świecie narkotyki zażywa co najmniej 250 mln osób.

Skutkami represji są: gwałtowny wzrost poziomu przestępczości, przemocy, korupcji, dyskryminacja i łamanie praw człowieka. Do tego dochodzą problemy zdrowotne osób, które z obawy przed represjami nie chcą się przyznawać do narkomanii, czy leczyć się np. w związku z zakażeniem HIV. Co roku w wojnie narkotykowej giną dziesiątki tysięcy ludzi. Roczna wartość obrotu narkotykami to 450 mld dol. Jest więc to trzeci co do wielkości dochodów, po spożywczym i petrochemicznym, przemysł na świecie.

W ogłoszonym w piątek liście w sprawie polityki narkotykowej autorzy nazywają raport Światowej Komisji ''przełomowym'': ''Wizja świata wolnego od narkotyków, z tak wielkim przekonaniem nakreślona przez osoby wspierające wojnę z narkotykami, nigdy nie była bardziej odległa. Musimy poważnie rozważyć wycofanie środków wykorzystywanych obecnie dla kryminalizowania dziesiątków milionów ludzi i przeznaczenie ich na politykę redukcji szkód. To jedno z kluczowych wyzwań naszych czasów''.

List ogłoszony został na posiedzeniu brytyjskiej Izby Lordów, która - z inicjatywy grupy brytyjskich parlamentarzystów - zorganizowała debatę na temat tego, jak Wielka Brytania powinna zmienić swoją politykę narkotykową. Zaproszono ekspertów z całego świata. - Zalecano nie tyle legalizację posiadania narkotyków, ile depenalizację. Jako pozytywne przykłady wskazywano Szwajcarię, która już dziesięć lat temu wprowadziła politykę redukcji szkód, a także Portugalię i Czechy - mówi Katarzyna Malinowska-Sempruch, dyrektorka Międzynarodowego Programu Polityki Narkotykowej Open Society Institute, uczestniczka debaty. - W Szwajcarii ta polityka zaowocowała nie tylko zmniejszeniem liczby więźniów skazanych za narkotyki, ale też zmniejszeniem liczby zakażeń HIV i osób uzależnionych od heroiny. Wielka Brytania choć nie zmieniła prawa, to policja dostała instrukcje, by nie ścigać drobnych posiadaczy. Brytyjscy policjanci są z tego zadowoleni, podobnie jak szwajcarscy czy portugalscy. Mówią, ze mogą skuteczniej ścigać poważnie przestępstwa. To zupełnie inne podejście, niż polskiej policji, która krytykuje nowe przepisy. Specjaliści są zgodni, że trzeba odejść od polityki represji na rzecz redukcji szkód. Pytanie tylko, czy politycy się odważą - dodaje Malinowska-Sempruch.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Jaksa (niezweryfikowany)

<p>Dlaczego 'władze' zorientowały się o tym dopiero teraz? ;/</p><p>Ostra prohibicja nigdy nie miała sensu, pół wieku temu ludzie już o tym wiedzieli. Tylko szkoda, że nie ci, od których to zależy, a podwładni...</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>Nasi politycy nie uczyli sie historii , wiec nie wymagaj zbyt wiele ;-)</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>Władze zainteresowały się tym teraz bo jakoś trzeba się utrzymać na tzw topie. Za czasów prezydentury Kwaśniewskiego pojawiły się kary za posiadanie. Dzisiaj owy jego mość zrobi wszystko żeby było o nim jeszcze głośno, nawet wytknie sobie błędy z przed kilku lat. Jak zwykle w Polsce a nuż się uda.</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>kryzys przyszedł... i dobrze ;)</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Zaczeły się wakacje. Wybraliśmy się ze znajmymi nad jezioro pod namioty. Pogoda była raczej kiepska, męczyły nas przelotne deszcze i przenikliwe zimno. Miałem ze sobą kwacha ale bałem się w taki pochmurny dzień brać bo wiem, że bardzo by mi się nie podobała jazda. W końcu chyba czwartego dnia wyjazdu zdecydowałem się. Nie załuję...a wszystko zaczeło się tak:

  • Marihuana
  • Powój hawajski
  • Ruta stepowa

Wiek: 19

Substancja: ok 1,7g LSA w postaci roztworu (po ekstrakcji) + iMAO

Substancja pomocnicza: THC (2 buchy co godzinę, na problemy żołądkowe)

Doświadczenie: LSA (5 raz), Grzyby enteogenne, LSD, DXM, THC, Salvia Divinorum, Calea Zacatechichi, Ecstasy

Set&Setting: Samotna podróż w lesie oddalonym parenaście km od mojego miasta. Nastrój tego dnia dopisywał niesamowicie. To mój pierwszy całkowicie samotny trip, byłem podniecony do granic możliwości.

  • Marihuana


Substancja:

Marihuana bliżej nieokreślonego pochodzenia.



Doświadczenia:


mj i hasz wiele razy, amf i meth spróbowałem, xtc, grzyby cubensis, san pedro, salvia, trochę aptecznych specyfików i ronson swojego czasu (ech, ta młodość...), CLONAZEPAM parę razy (zaznaczam, bo może mieć to wpływ na opisywane doświadczenie). Do wszystkiego podejście eksperymentalne (poza mj ofkoz:). Ostatnimi czasy przystopowałem i staram sie żyć w trzeźwości (po pewnym grzybowym bad-tripie, ale to już inna historia...)


  • Bad trip
  • Inne

07.10.2008

Po zebraniu myśli postanowiłem opisać najgorszego Bad-tripa jaki przydarzył się w moim już nie tak krótkim życiu. Musiałem mieć kilka dni na przemyślenie sprawy, bo to co się mi przytrafiło było doświadczeniem wielce wstrząsającym i przerażającym.