Jestem w domu, po dość męczącym dniu, postanowiłem spróbować czegoś nowego. Pierwszy raz biorę coś z apteki.
22:02 — 105mg kodeiny.
22:35 — 45mg kodeiny.
Tabletki „Thiocodin” 1 sztuka — 15mg. (łącznie 10 sztuk).
Kampania ONZ mająca na celu zmniejszenie dostaw i spożycia narkotyków w ujęciu globalnym nie doprowadziła do żadnych zmian od czasu jej uruchomienia dekadę temu - głosi raport Komisji Europejskiej.
"Nie znaleźliśmy żadnych dowodów, że w ujęciu globalnym problem narkotyków został zmniejszony w latach 1998-2007" - poinformowali autorzy raportu. Według raportu Komisji Europejskiej egzekwowanie zakazu narkotyków doprowadziło do przeniesienia się handlarzy nimi do regionów, gdzie trudno o egzekwowanie prawa. W wyniku walki z narkotykami doprowadzono też do tego, że narkomani używają wspólnych igieł, ponieważ miejsca, gdzie można je wymienić, są dla nich niedostępne. Co prawda spożycie kokainy i heroiny zmniejszyło się w krajach zachodnich, wzrosło jednak i stało się "poważną epidemią" w Europie Wschodniej i Azji Środkowej, powodując globalnie w wzrost ich konsumpcji - wynika z raportu. Marihuana stała się częścią dojrzewania młodzieży w wielu krajach zachodnich. W Australii, Szwajcarii i USA prawie połowa osób urodzonych po 1980 roku spróbuje jej przed 21. rokiem życia - uważają twórcy raportu. Raport ujawniono przed spotkaniem w Wiedniu na szczeblu ministerialnym Komisji ds. Narkotyków ONZ. Będzie ono poświęcone przeglądowi dokonań komisji od czasu ustanowienia jej na Specjalnej Sesji Zgromadzenia Ogólnego NZ. Na spotkaniu mają być ustalone sposoby walki z narkotykami na następne 10 lat. Rosja konsumentem heroiny nr 1 Rosja stała się czołowym konsumentem heroiny na świecie, a zalew narkotyków z Afganistanu coraz silniej szkodzi jej demografii i bezpieczeństwu - ogłosił szef służb antynarkotykowych Wiktor Iwanow. Jak pisze portal BBC News, Iwanow - dyrektor Federalnej Służby Kontroli Obrotu Narkotykami - wystąpił w Wiedniu przed spotkaniem komisji ONZ ds. narkotyków. Przedstawił ponury obraz sytuacji w Rosji.
- W ostatnich latach Rosja nie tylko masowo uzależniła się od afgańskich opiatów, ale także stała się absolutnym światowym liderem w handlu opiatami i numerem 1 wśród konsumentów heroiny" - oznajmił w raporcie przedstawionym prasie. - Handel narkotykami stał się kluczowym negatywnym czynnikiem demograficznym i ciosem dla puli genów naszego narodu, wyzwaniem dla cywilizacji rosyjskiej - ocenił. W pierwszych dwóch miesiącach roku - podał Iwanow - przejęto w Rosji 400 kg heroiny, czyli o 70 procent więcej niż w tym samym okresie rok temu. Kontrolowanie liczącej 7 tysięcy kilometrów granicy Rosji z Kazachstanem, przez którą przemycane są afgańskie narkotyki, jest niewykonalne - zauważył. Iwanow wezwał społeczność międzynarodową, by walczyła z hodowlą maku w Afganistanie, niszcząc pola i zachęcając chłopów do zmiany upraw. Choć za zaostrzanie się problemu nie obwinił bezpośrednio koalicji walczącej w Afganistanie pod wodzą USA, to ocenił, że chłopi zakładają plantacje, wykorzystując niespokojną sytuację polityczną i wojskową. Według rosyjskiego Ministerstwa Zdrowia, w Rosji jest około 2,5 mln osób uzależnionych od narkotyków, w większości w wieku 18-39 lat. Kraj ma około 140 mln mieszkańców. Afganistan produkuje 93 procent wytwarzanej na świecie heroiny - przytacza szacunki
Sam w pokoju, oczekiwałem stanu podobnego do upojenia alkoholowego. Nic mnie nie rozpraszało, było miło, spokojnie, muzyczka.
Jestem w domu, po dość męczącym dniu, postanowiłem spróbować czegoś nowego. Pierwszy raz biorę coś z apteki.
22:02 — 105mg kodeiny.
22:35 — 45mg kodeiny.
Tabletki „Thiocodin” 1 sztuka — 15mg. (łącznie 10 sztuk).
Pewnie już opisywałam swój pierwszy raz, ale zginął gdzieś w czeluściach dexeleetu. Było to co prawda kawał czasu temu, ale nadal pamiętam większość.
Waga: 46kg
Dawka: 375mg
S&s:
Pogoda była piękna, niebo niebieskie, wiał przyjemny wiaterek, słowem idealny dzień
na spacerek do apteki. Podekscytowana swoim zakupem, a raczej myślą o wspólnie spędzonym z nim wieczorze, udałam się do domu.
SET: -Pozytywne nastawienie -Pewność siebie na wysokim poziomie -Drobne oczekiwanie srogiego doświadczenia SETTING: -Wielki park za miastem jako miejsce tripa -Dwójka przyjaciół jako współ-tripujący
Sporo czasu minęło od mojego ostatniego raportu. Czas powrócić do opisywania swoich tripów. Bo owszem, do dnia dzisiejszego zaliczyłem parę nowych podróży. Zdarzały się tripy lepsze i gorsze, ale nie chciało mi się robić z nich sprawozdań. Moja ostatnia przygoda jednak należy do dosyć wyjątkowych i aż się prosi, by sporządzić z niej porządny raport. Zapraszam do lektury :)
Dwaj przyjaciele u boku, Sudety, zima, lekki stresik, rozluźnienie
Śnieg skrzypiał, a buty łamały lód, który zbudował się wokół źdźbeł trawy. Marcin wypił zupkę instant z meksykańcami już 20 minut temu. Zbliżyliśmy się do stawu, w którym w lato gnieżdżą się łabędzie i stroszą pióra na każdego, kto znajdzie się zbyt blisko ich gniazda. Teraz był cały skuty lodem po paru dniach mrozu sięgającego -16°C. Kamil kucnął przy brzegu i zjadł swoją działkę, jemu smakują. Ja musiałem zalać je herbatą, dopiero wtedy mnie nie skręca od aromatu. Czekając aż się zapażą wbiłem się na lód. Straszył mnie pękając lekko, ale był na tyle gruby, że nie pękł.
Komentarze