Marihuana wyleczy z... narkomanii?

Na szczurach udowodniono, że to możliwe. Testy na zwierzętach pokazują, że THC zmniejsza uzależnienie od opiatów - ogłosiło francuskie laboratorium CNRS w naukowym piśmie "Neuropsychopharmacology".

Tagi

Źródło

sfora.pl

Odsłony

1055

Na szczurach udowodniono, że to możliwe. Testy na zwierzętach pokazują, że THC zmniejsza uzależnienie od opiatów - ogłosiło francuskie laboratorium CNRS w naukowym piśmie "Neuropsychopharmacology".

THC, czyli psychoaktywny składnik marihuany po wstrzyknięciu do krwi uzależnionych od heroiny i morfiny szczurów przywraca chemiczną równowagę w ich mózgach. W efekcie szczury, którym za młodu podawano THC, w dorosłym wieku pozbawiono konsekwencji zażywania dużo silniejszych i bardziej szkodliwych narkotyków. Młodym szczurom, zabranym matkom tuż po urodzeniu, aplikowano potężne dawki THC (do 10 mg/kg masy). Pozbawione matczynej opieki, mają nierozwinięte mózgi. Sieci neuronowe są słabiej rozwinięte i szczury łatwiej uzależniają się. Na takich właśnie zwierzętach udowodniono skuteczność działania zastrzyków z THC. Choć w teorii powinny się łatwiej uzależniać, "kuracja" z THC spowodowała, że choć podawano im morfinę i heroinę, do uzależnienia nie doszło. Naukowcy mają nadzieję, że to niecodzienne odkrycie pomoże stworzyć alternatywną kurację odwykową dla narkomanów.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
Palimy, by nie uzależnić się od opiatów. Kolejne lecznicze zastosowanie konopii.
Anonim (niezweryfikowany)
calkiem ciekawe bo... ok. rok temu byl podobny artykuł opisujacy jak to szczury ktorym podawano marihuane w przyszlosci chetniej siegaly samowolnie po inne udostepniane im srodki (zdaje sie ze heroine)
nabitalufka (niezweryfikowany)
Który artykuł do kurwy nędzy mówi prawdę?! Ten czy poniższy pt.'Palenie marihuany może zwiększać ochotę na heroinę'? Ja na razie mam ok. 6 zjarań za sobą i czasem myślę jak to jest z tą potęgą jaką jest heroina... Ale to nie znaczy, że miałabym zamiar ją wziąć, bo hel to nie jest zabawa w jointa... Myślę, że tak ma większość tych którzy zaczęli przygodę z gandzią. Wątpię w to że większość z nich spróbuje opiatów takich jak hera i w co bardziej wątpię że wpadną w nałóg. Boję się jak chuj spróbować grzybków, a co dopiero tego :p
agquarx
[quote=nabitalufka]Który artykuł do kurwy nędzy mówi prawdę?! Ten czy poniższy pt.'Palenie marihuany może zwiększać ochotę na heroinę'? Ja na razie mam ok. 6 zjarań za sobą i czasem myślę jak to jest z tą potęgą jaką jest heroina... Ale to nie znaczy, że miałabym zamiar ją wziąć, bo hel to nie jest zabawa w jointa... Myślę, że tak ma większość tych którzy zaczęli przygodę z gandzią. Wątpię w to że większość z nich spróbuje opiatów takich jak hera i w co bardziej wątpię że wpadną w nałóg. Boję się jak chuj spróbować grzybków, a co dopiero tego :p[/quote] Mechanizm wyszukiwania PODOBNYCH ARTYKUŁÓW (r) ;-) i zwyczaj adminów hyperreal.info trochę autystycznego zbierania WSZYSTKICH artykułów w jakikolwiek sposób związanych ze środkami psychoaktywnymi z jakichkolwiek źródeł pozwala Ci na OSOBISTE ocenienie prawdy i nieprawdy. Pomyśl trochę krytycznie! Poczytaj na ten temat (książki specjalistyczne albo podręczniki, niekoniecznie od deski do deski)! Spytaj jakiegoś studenta medycyny, na pewno jakiegoś znasz, ale nie uważaj go czasem za wyrocznię! Uprasza się Czytelników o trochę samodzielności - inaczej nie przeżyjecie w Internet!
Anonim (niezweryfikowany)
Nie upraszam się o samodzielność, tylko wymieniłam swoje przemyślenia na ten temat. Ja osobiście jestem przekonana o prawdziwości tego artykułu i nie muszę niczego czytać czy wypytywać się jakichś studentów... Bronię własnego zdania i oczywiście dobra zielonej ślicznotki Marysi ^_^ Peace.
Anonim (niezweryfikowany)
czy jest jakiekolwiek prawdopodobienstwo ze w przypadku czlowieka efekt bedzie taki sam jak u szczurow z niedorozwojem mozgu?
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Bardzo zmieszany, zdenerwowany samą sytuacją. To był pierwszy raz, było to w bloku na balkonie w biały dzień. Ogólnie do mj byłem pozytywnie nastawiony, znajomi - najbliższi przyjaciele + moja dziewczyna.

Cześć. Chce tu opisać moją sytuacja po pierwszym razie, może Wam też się tak zdarzyło, może to normalne. Zaczęliśmy jakoś po południu, było jeszcze jasno na zewnątrz. Nie piliśmy nic przed, ani nic z tych rzeczy, paliliśmy na czysto. Atmosfera ogółem była ekscytująca, bo w sumie każdy pierwszy raz palił. Ja byłem zdenerwowany cała sytuacją, bo co tak w biały dzień palić koło sąsiadów? xD No ale mówię no co tam, zrobimy to w miarę skrycie. Zrobiłem całe oprzyrządowanie wiaderka i wynieśliśmy na balkon. Załadowaliśmy i każdy ściągnął po trochu z jednego wiadra.

  • 25C-NBOMe
  • Pierwszy raz

Miejsce : Woodstock, las, koncert Nastawienie/miejsce: Miejsce przepiękne, ludzie niesamowici, atmosfera nieziemska ( Słowa które w 100% opisują atmosferę panującą na polu woodstockowym)

Na wstępie dodam, iż cały ten bałągan który zaraz opiszę zdarzył się przypadkowo, nie był planowany. (Ekipa 10 osób, 8 osób pierwsza styczność z tym środkiem  + 2 osoby bawiące się tylko przy alkoholu i MJ. 

  • 5-MeO-MiPT
  • Pozytywne przeżycie

Trip zupełnie nieplanowany, wynikł spontanicznie. Od kilku godzin byłam lekko rozbawiona, małe odbicie od złego humoru ostatnich dni. W mieszkaniu ja i siostra, większą część tripa spędziłam w moim pokoju.

Po pierwsze – to nie jest historia o tym, jak chciałam zaszaleć i na pierwszy raz zażyć mega dawkę 5-MeO-MiPT. Moim zamiarem było około 10 mg. Z tego, co w różnych źródłach czytałam, wywnioskowałam, że ta tryptamina jest wyjątkowo kapryśna i mściwa i lubi „karać” uzytkowników za niesubordynację.
Po drugie – cała ta akcja nie była planowana, wyszła całkowicie spontanicznie.
Po trzecie – nie byłam pewna, czy zakwalifikować tę opowieść do kategorii „Pozytywnych przeżyć”, ale mimo wszystko naprawdę przeżyłam coś cudownego.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Wspólne mieszkanie, lekkie zmęczenie całym dniem, wieczór - godzina 21. Kot z rójką trochę opętany. Ogólnie lekki stresik ale to normalka. Oczekiwania to poukładanie sobie trochę w głowie, odrzucenie niepotrzebnych myśli, które wywołują w nas presję i niepokój.

Hej, na wstępie chciałbym zaznaczyć, że jest to moj pierwszy trip raport jednak uważam, że uda mi się go w miarę dobrze napisać. Piszę go drugi dzień po zażyciu 3,5 grama Psylocybe Cubensis w formie czekoladki. Dostałem takie dwie od pewnej osoby, powiedziała mi, że smak jest okropny i zrobili z tego właśnie taki przysmak. Działa! Nie było czuć nic innego poza intensywnie czekoladowym smakiem.

 

Teraz przedstawię Wam jak wyglądał po krótce cały trip, później opiszę każdy z etapów.

randomness