Substancja i dawka: 18 mg 2C-I.
Marihuana może odwrócić proces pogarszania się sprawności umysłowej. Najnowsze badania na myszach dały nadzieję, że podawana w małych dawkach przez dłuższy okres, może wpłynąć na poprawę pamięci u osób starszych.
Marihuana może odwrócić proces pogarszania się sprawności umysłowej. Najnowsze badania na myszach dały nadzieję, że podawana w małych dawkach przez dłuższy okres, może wpłynąć na poprawę pamięci u osób starszych.
Naukowcy aplikowali myszom niewielkie ilości THC. To składnik aktywny marihuany. Gryzonie w wieku 2, 12 i 18 miesięcy przyjmowały go codziennie w małych dawkach przez okres 4 tygodni.
Okazało się, że starsze osobniki stały się inteligentniejsze Ich zdolności poznawcze po zakończeniu kuracji odpowiadały tym, jakimi wykazywały się 2-miesięczne osobniki. Przestał występować u nich stan otępienia. Zaczęły lepiej reagować na otaczające je bodźce.
To przełomowe odkrycie w leczeniu chorób układu nerwowego. Naukowcy uważają, że marihuana może być kluczem do spowolnienia procesu pogarszania się zdolności poznawczych u osób w podeszłym wieku. Mówi się także, że może to być poważny krok w badaniach nad leczeniem choroby Alzheimera.
Badanie przeprowadzili naukowcy z Niemiec i Izraela. Wspólna praca badaczy z Uniwersytetu w Bonn i Hebrajskiego Uniwersytetu w Jerozolimie została opublikowana na łamach czasopisma "Nature Medecine". Eksperyment otwiera możliwości do późniejszych badań na ludziach.
Impreza psytrance'owa. Miejsce, które znam i lubię. Dobry nastrój.
Sobotni wieczór. Before że znajomymi, oni przy piwku ja o wodzie z cytrynka psychicznie nastawiona na noc z wujkiem hoffmanem i wspomagaczem w postaci połówki pixy (bitcoin, który został mi z poprzedniej imprezy, dający adowalający efekt). Miło spędzony czas, sprzyjająca dobra atmosfera. Około północy rozdzieliliśmy się na ekipę udającą się na trance'y (H,A i ja) i resztę która poszła pić dalej.
Totalny luz, domowa atmosfera, piękna pogoda, dobre nastawienie. Nie mogłem się doczekać
Pewnej słonecznej soboty pojechałem na stację po mojego brata i jego dziewczynę, wiadomo, gadka szmatka i pada pytanie: Ile masz?
- Pione, brałem od tego ziomka co hoduje
-No to co? Po obiadku na spacerek?
-jasne!
No i dojechaliśmy do domu rodzinnego, dostałem swoją piątkę i spaliłem małego gibona z połówki przed obiadem, tak na lepszy apetyt.
Obiad leciał standardowo, rodzice zapoznawali się z jego dziewczyną, a my już powoli się niecierpliwiliśmy na wyjście nad jezioro.