by The Mouse Army
Jak pokazują wyniki nowych badań opublikowanych przez czasopismo Experimental & Molecular Medicine, kannabinoidy mogą być skuteczną opcją leczenia chorób neurodegradacyjnych, takich jak choroba Parkinsona.
Jak pokazują wyniki nowych badań opublikowanych przez czasopismo Experimental & Molecular Medicine, kannabinoidy mogą być skuteczną opcją leczenia chorób neurodegradacyjnych, takich jak choroba Parkinsona.
Na potrzeby badań naukowcy z Kyung Hee University, Korea Institute of Toxicology, Kyungpook National University i Chungbuk National University (Wszystkie w Korei) wykorzystali myszy, którym została wstrzyknięta postać choroby Parkinsona.
Podawano im agonistę receptorów kannabinoidowych, które naśladują działania naturalnych kannabinoidów i aktywują receptor kannabinoidowy CB2 znajdujący się w systemie endokannabinoidowym.
“Nasze wyniki sugerują, że aktywacja systemu endokannabinoidowego może być korzystna w leczeniu chorób neurodegradacyjnych (takich jak choroba Parkinsona), które są związane z aktywacją gleju, zaburzeniami immunologicznymi i infiltracją komórek obwodowych.
W poprzednich badaniach opublikowanych w Journal of Neurology, Neurosynergy and Psychiatry wykazano, że THC wykazuje efekt neuroprotekcyjny wśród chorych cierpiących na chorobę Parkinsona.
Naukowcy dowiedli również, że CBD może pomóc zapobiec degradacji mózgu wywołanej przez mitochondria, których aktywność jest zakłócona, a co za tym idzie komórki mózgowe nie otrzymują odpowiedniej ilości energii, czego efektem jest umieranie komórek w mózgu, czego efektem jest zaburzona komórek pomiędzy neuronami.
Chociaż nadal potrzebne są dalsze badania na temat leczniczego wpływu kannabinoidów na chorobę Parkinsona, to dostępne badania wykazują, że kannabinoidy mogą zmniejszać stan zapalny i redukować degradację mózgu, co sugeruje korzyści dla pacjentów z chorobą Parkinsona.
Wstaję o godzinie 9:45. Rozciągam się po czym idę do salonu pogadać z kumplem P. Nie jem nic.
10:10
Wrzucam pół białego, bezsmakowego blottera.
10:17
Chyba czuję pierwsze efekty, idę się wykąpać. Podczas kąpieli wydaje mi się, że mam podwyższony nastrój ale to może placebo, podnieta. Bo w sumie dawno nic nie ładowałem. Czuję specyficzny ucisk w czole i delikatną ciężkość ciała.
10:30
Widoczna poprawa humoru. Śmieję się z pokruszonej, wymagającej operacji kostki znajomego.
10:35
Chęć przeżycia czegoś przyjemnego, spokój w domu, pozytywne nastawienie po przyjemnym dniu, kolega jako towarzysz przez część tripu, w głowie lekki burdel i niepokój spowodowany przez ogólną sytuację życiową.
Dzień mijał miło. Było bardzo słonecznie i przyjemnie, z nieba lało się ciepło. Z przyjemnością odbyłem dłuższą przejażdżkę rowerową z moim przyjacielem, nazwijmy go Hank. Po drodze zajechaliśmy na stary wiadukt kolejowy i ogarnęliśmy okolicę wzrokiem. Na zachodzie widać było chylące się ku dołu słońce, na wschodzie tymczasem pojawił się księżyc tuż po pierwszej kwadrze. Tory kolejowe jak zwykle wprowadzały mnie w stan melancholii i uspokojenia toteż przysiedliśmy sobie z Hankiem na chwilę by podsumować ten dzień. Było przyjemnie wypić jeszcze po dwa piwa by się dodatkowo zrelaksować.
niepokój, zaciekawienie. Głównie rynek, praca na dworze od osiemnastej do drugiej w środku zimy i dwóch znajomych
21:00.
Klasycznie z Mikołajem spotykam się na rynku z ulotkami, środek zimy więc jest cholernie zimno. Kolega już kosztował parę razy wężulków i miał lekkie ciśnienie. Spotykamy jego znajomego Krystiana, który jest uzależniony ale dogadujemy się na gram. Kacper zostaje i rozdaje ulotki, ja z Krystianem wyruszam w stronę Ksero24h na Stawowej.
21:30.
Zaniepokojony idę za Krystianem. Skręcamy w uliczke, Krystian puka w okienko i krzyczy: "MKĘ!" i wykłada dwa banknoty dwudziestozłotowe a w zamian dostaje woreczek z białym kryształem.
21:45