Marihuana hamuje wzrost raka skóry

Aktywne składniki marihuany - kanabinoidy, mogą hamować wzrost komórek raka skóry

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

7046

Aktywne składniki marihuany - kanabinoidy, mogą hamować wzrost komórek raka skóry - donieśli badacze z Hiszpanii na łamach "Journal of Clinical Investigation".

Zespół pod kierunkiem Lanosa Casanovy z Centro de Investigaciones Energeticas, Medioambientales y Tecnologicas w Madrycie w badaniach prowadzonych na szczepie nagich myszy zaobserwował, że kanabinoidy mogą hamować wzrost raka skóry, nie będącego czerniakiem.

Guzy, w których sąsiedztwie wstrzykiwano kanabinoidy, były mniej ukrwione, a ich komórki produkowały mniejsze ilości czynników sprzyjających powstawaniu nowych naczyń krwionośnych. Dzięki temu dostęp związków odżywczych i tlenu do komórek guza był ograniczony. Obserwowano też nasilenie procesu samobójczej śmierci komórek nowotworowych, która jest naturalną drogą eliminacji "chorych" komórek z organizmu.

Jak konkludują autorzy, najnowsze wyniki oraz fakt, że kanabinoidy mogą skutecznie kontrolować ból, otwierają nowe możliwości opracowania terapii raka skóry opartej na pochodnych tych związków pozbawionych ujemnego wpływu na psychikę człowieka.

Podesłał: positiv

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

PtaQ (niezweryfikowany)
Oczywiscie trzeba poszukac pochodnych bo jakby zrobili oklad z gandzioszki to by nie robilo bo przeciez to jest narkotyk. <br>A ja pytam po co ulepszac nature?
scr (niezweryfikowany)
Oczywiscie trzeba poszukac pochodnych bo jakby zrobili oklad z gandzioszki to by nie robilo bo przeciez to jest narkotyk. <br>A ja pytam po co ulepszac nature?
Anonim (niezweryfikowany)
po to, zeby lepiej dzialalo. jest wiele przykladow na to, ze modyfikowany zwiazek naturalny dziala lepiej (np morfina naturalna, heroina syntetyczna). Dlatego szuka sie pochodnych syntetycznych zwiazkow naturalnych. Czasami tez stara sie tak opracowac metoda by byla tania technologicznie, ale przy zwiazkach takich jak kanabinole to raczej nie wychodzi. No i masz racje - prawdopodobnie beda starac sie otrzymac zwiazek, ktory nie bedzie mial wlasciwosci psychoaktywnych (podobnie jak z lekami antydepresyjnymi sprzed 60 lat a lekami takimi dzisiaj - tamte kiedys to amfetamina, te dzisiaj to subtelny prozak).
Anonim (niezweryfikowany)
tak jak z DOI - ludzie szukali szukali i znalezli DOI - najdluzej dzialajacy ligand tych receptorow serotoninowych 5HTcostam gdyby nei chemia nikt by nie wiedzial co to doi, wszyscy jechaliby na... efedrynie (???... ah to kolejny przyklad: efedryna naturalna, methamfetamina syntetyczna)
ASheh (niezweryfikowany)
...czy sie doczekam czasofff gdy ganja bedzie lekarstwem &quot;na cale zlo &quot; :)) czyli bedzie niezastapiona w szpitalach jak i ogolnie dostepna na rynQ dla cierpiacych na chcec dobrej zabawy.... <br> <br>ide do fraka na piwo i jointa!! narty!! <br> <br>
ari (niezweryfikowany)
zapomnieli dodac, ze maryha palona oslabia ukl. immunologiczny i jak ktos ma raka albo jest nosicielem wirusa to organizm nie moze sie obronic. <br>na pocieszenie dodam ze, nikotyna ma podobne dzialanie.
Black Panther (niezweryfikowany)
a ja mam przedsesyjną przerwe od palenia <br>kurwa dzień 6:)
dzik (niezweryfikowany)
a ja mam przedsesyjną przerwe od palenia <br>kurwa dzień 6:)
Black Panther (niezweryfikowany)
a ja mam przedsesyjną przerwe od palenia <br>kurwa dzień 6:)
Armageddon (niezweryfikowany)
a ja mam przedsesyjną przerwe od palenia <br>kurwa dzień 6:)
Później (niezweryfikowany)
a ja mam przedsesyjną przerwe od palenia <br>kurwa dzień 6:)
Armageddon (niezweryfikowany)
a ja mam przedsesyjną przerwe od palenia <br>kurwa dzień 6:)
Black Panther (niezweryfikowany)
a ja mam przedsesyjną przerwe od palenia <br>kurwa dzień 6:)
szatanowski buddysta (niezweryfikowany)
a ja mam przedsesyjną przerwe od palenia <br>kurwa dzień 6:)
shahid (niezweryfikowany)
a ja mam przedsesyjną przerwe od palenia <br>kurwa dzień 6:)
ASheh (niezweryfikowany)
a ja mam przedsesyjną przerwe od palenia <br>kurwa dzień 6:)
AleX (niezweryfikowany)
a ja mam przedsesyjną przerwe od palenia <br>kurwa dzień 6:)
Brunorc (niezweryfikowany)
No cóż... można w takim razie doradzić gandkę amatorom opalania się, aby zminimalizowali ryzyko raka skóry. <br> <br>Opalasz się? Nie bądź samolubny, opal i lufę :)
lifeOwn (niezweryfikowany)
W systemie prawa, za każdym razem, kiedy zostaną udowodnione "kolejne" lecznicze działania cannabis, ludzie stojący jej na przeciw będą szukali, a nawet wymyślali "niezbite dowody" na większą szkodliwość niż owe działanie terapeutyczne. Więc wniosek możemy wyciągnąć łatwo i szybko, szczególnie patrząc na nagonki typu: - Śmiercionośna marihuana - Piekielne ziele - Szkodliwe konopie "Marihuana niesie śmierć ! A my samobójcami nie jesteśmy" - dewiza rządzących naszym i nie tylko naszym krajem. Za krokiem "legalizacja", który z tego co można zobaczyć, nadejdzie nie prędko, a może nawet nie nadejdzie, nie będzie postawiony przymus zażywania mj, to my i tylko wyłącznie my decydujemy czy chcemy to palić. Identycznie jest z tytoniem.
Anonim (niezweryfikowany)
i kolejne + marihuany jakos w wodce i tych gownach tego nie widze wiec moze by wkoncu zalegalizowac? co za zacofani ludzie i panstwo tylko holadnia poszlo po rozum do glowy nie chce legalizacji hery czy amfy chce legalizacji trawki ktora i tak czy prezydent czy premier palili badz pala i nie pieprzcie mi tu ze kto siegnie po trawe siega po here czy jakie tam gowno dajcie se spokoj i nie czytajcie wiecej "faktu" badz "wirtualnej polski" (artykul o dilerach ahhahahaa) LUDZIE ZMADRZEJCIE- to przeslanei do rzadu
Lester (niezweryfikowany)
Czy ktoś tu testował gandzie w kwestii raka???Wydaje mi się że może pomagać. Ja choruje na chorobę autoimmunologiczną(ZZSK)i kiedy palę fajkę nie używam immunosupresji a reumatolog nigdy nawet nie zauważył w badaniach że przestałem używać. OB nawet się troche poprawia. Leki immunosupresyjne(mój to methotrexat) są strasznie niezdrowe a nie sądzę żeby dobra holenderska faja(bez dilerskich dodatków, spalona odrazu w coffee shopie,więc bez grzyba)była bardziej niezdrowa niż imunosupresanty. Pisze jednak w innej kwestii... Moj tata zachorował na raka pęcherza moczowego. Niestety jest to rak złośliwy(high grade). Tak jak na sobie byłem gotów do eksperymentów, mimo ojca zgody, na nim nie chce eksperymentować z paleniem, bo to rak właśnie od palenia, tyle że papierochów(tak tak też się zdziwiłem). Myślę o zapiekankach albo budyniu z jakimś haszem z wysokiej pułki. Ale boje się że ciężko byłoby go zmusić do jedzenia(chemioterapia). Myślałem o rozpuszczeniu go w ciepłym oleju. Mam do Was ogromną prośbę! Jeśli ktoś był zmuszony do takiej niekonwencjonalnej terapii, niech się do mnie odezwie. Bardzo proszę, to dla mnie ważne! Szczególnie interesuje mnie czy mieliście efekty etc???
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

I stal sie cud, a moze tylko tak ja to odbieram

Rano wpadl do mnie przyjaciel, rzucil dwa zdania

ze nie mozna na mnie patrzec i wreczyl mi prezen,

powiedzial ze moze to mi pomoze....


Usiadlam w pokoju, w dloni male puzderko z symbolem

czi na pokrywce, doskonale wiedzialam co w nim

jest, on zawsze daje mi taki sam prezent.

Otworzylam, w srodku male zawiniatko aluminiowej

foli i karteczka, zjedz i potraktuj to jak sesje

  • Amfetamina

Nie będzie to opis pojedynczego tripu, bo wszystkie były podobne. Tak to już jest z amfetaminą. Pierwszy raz to jak lot w chmurach. Każdy następny to powolne opadanie na ziemię…


Doświadczenia: przez około 2 lata z przerwami - klej. Później zioło, dość dużo, ale nie przesadnie, benzodiazepiny, thioridazin, raz LSD (nic kompletnie mi nie było, chyba wałek), dwa razy extasy, ostatnio efedryna i kodeina.

  • 2C-P
  • Pozytywne przeżycie

Pozytywne nastawienie - świętowanie zdanego egzaminu, pożegnalny trip przed długą rozłąką. Planowana nocka w terenie, w połowie powrót do domu.

 

Właśnie obroniłem pracę licencjacką na bardzo dobry, dwa dni wcześniej dyplom artystyczny. Pomyśleliśmy z dziewczyną „A” (18), że to dobra okazja do świętowania i zakończymy wakacje tripem na 2C-P (to nasz drugi raz z tą substancją). Poza powodami do radości miałem też zmartwienia – za 2 dni moja A wyjedzie i zobaczymy się dopiero za cztery miesiące.

  • 25C-NBOMe
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawienie bardzo pozytywne, miałem głód psychodelicznych doświadczeń, bo minęło już kilka miesięcy od ostatniego "konkretnego" tripu. Nastrój bardzo lekki, ogólna wesołość i świadomość bycia w dobrym towarzystwie, brak poważniejszych obaw, może trochę lekkomyślne podejście. Przyjęcie głównej substancji krótko po północy w noc sylwestrową, podczas imprezy połączonej z mini-koncertem w domu znajomych. Wszystko odbywało się w jednym z dużych polskich miast. NBOMe brałem sam, wcześniej spaliłem kilka jointów z innymi ludźmi i wypiłem dwa piwa w ciągu ok. 3 godzin. Podczas tripa spaliłem kolejne kilka jointów.

Postanowiłem, że ta noc będzie wspaniała. Po prostu nie mogło być inaczej. Ostateczny plan spędzenia sylwestra ukształtował się w mojej głowie dość późno. Wiedziałem, że na pewno zafunduję sobie jakąś psychodeliczną podróż, problemem był tylko dobór środków i okoliczności. W weekend poprzedzający koniec roku zostałem zaproszony na imprezę w domu kolegi. Muzyka na żywo, dobrzy znajomi - uznałem, że to jest to!