Policyjna zasadzka na handlarzy narkotyków

Łódzka policja zatrzymała w centrum miasta 19 osób

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/PAP
Gazeta Wyborcza Łódź

Odsłony

2885

Policyjna zasadzka na handlarzy narkotyków

onet.pl/PAP

W wyniku zasadzki na handlarzy narkotyków łódzka policja zatrzymała w centrum miasta 19 osób, w tym troje nieletnich. Po przesłuchaniach trzynaścioro zatrzymanych posiadaczy narkotyków wypuszczono do domu.

Wśród pozostałych sześciu osób jest - według policji - trzech dilerów, w tym organizator procederu. Dzięki działaniom operacyjnym policja ustaliła, że u zbiegu ulic Piotrkowskiej i Radwańskiej od kilku miesięcy odbywa się handel narkotykami. Przygotowała zasadzkę i w środę ok. godz. 23 obserwowała działalność handlarzy. W pewnym momencie funkcjonariusze wkroczyli do akcji i zatrzymali 19 osób - podał PAP rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Łodzi kom. Dariusz Krawczyk.

Zatrzymanym odebrano łącznie 80 gramów amfetaminy, 20 gramów marihuany i anaboliki. Po przesłuchaniach policja zdecydowała o pozostawieniu w izbie zatrzymań sześciu mężczyzn w wieku 19-37 lat. Według wstępnych ustaleń, organizatorem procederu był 26-letni mieszkaniec Łodzi. W wyniku przeszukania w jego mieszkaniu znaleziono i zabezpieczono 60 gramów amfetaminy i 18 gramów marihuany, wagę, kajdanki, paralizator, pałkę policyjną i kilkadziesiąt sztuk tzw. łamaków do wyważania drzwi w samochodach.

Według Krawczyka, trzem z zatrzymanych prawdopodobnie zostanie postawiony zarzut handlu narkotykami, za co grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Pozostałych 16 zatrzymanych w wyniku zasadzki prawdopodobnie będzie odpowiadać za posiadanie narkotyków, za co grozi do 3 lat więzienia.

Rozbita grupa handlarzy narkotykami

Gazeta Wyborcza, Łódź

19 osób - handlarzy i kupujących narkotyki - zatrzymała łódzka policja.

Kilka dni temu policjanci dostali sygnał, że na rogu ulic Piotrkowskiej i Radwańskiej od kilku miesięcy sprzedawane są narkotyki. W nocy ze środy na czwartek kilkunastu policjantów urządziło tam kilkugodzinną zasadzkę. - Z ukrycia obserwowaliśmy, jak do kilku handlarzy podchodzą kupujący - opowiada komisarz Dariusz Krawczyk z łódzkiej Komendy Miejskiej Policji. - Gdy klienci odchodzili z towarem na bezpieczną odległość, byli - jeden po drugim - wyłapywani.

Gdy na komendzie "odliczyło się" już 13 klientów, policjanci zatrzymali sześć osób "urzędujących" na rogu. - Co do trzech nie mamy wątpliwości, że sprzedawali narkotyki - mówi Krawczyk. - Sprawdzamy trzech pozostałych. Szefem grupy był 26-letni Daniel C. Nie był wcześniej karany. Wśród zatrzymanych jest trzech nieletnich i cztery dziewczyny.

Handlarzom i ich klientom funkcjonariusze odebrali 80 gramów amfetaminy, 20 gramów marihuany i anaboliki. W mieszkaniu Daniela C. znaleźli 60 gramów amfetaminy i 18 gramów marihuany i wagę do porcjowania narkotyków. Do tego - kajdanki, paralizator, pałkę policyjną i kilkadziesiąt sztuk "łamaków" do forsowania zamków w samochodach. Krawczyk: - Sprawdzamy, czy Daniel C. nie był powiązany z którąś z grup dokonujących rozbojów lub kradnących samochody.

13 kupujących po przesłuchaniu zwolniono do domu. Dziś o losie pozostałych zatrzymanych zadecydują prokuratura i sąd. Za handel narkotykami grozi do ośmiu lat więzienia, za samo posiadanie środków odurzających - do trzech lat.

To już druga w tym miesiącu akcja przeciwko handlarzom i kupującym narkotyki w Łodzi. Przypomnijmy, dwa tygodnie temu policjanci z komendy miejskiej zlikwidowali "sklep narkotykowy" pod jedną ze szkół na Olechowie. Złapali dilera i 18 klientów. Handlarza namierzyli dzięki przesłanej do komendy amatorskiej kasecie wideo, na której jeden z mieszkańców Olechowa zarejestrował sprzedaż narkotyków.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Miks

Start: Mieszkanie kumpla, za oknem od paru godzin noc - ja trochę niepewny jak to bywa przed pierwszym razem. Czekamy godzinę na ewentualne skutki uboczne po czym opuszczamy lokal. Po próbie: Wędrujemy po mieście załatwić parę spraw (całość zajmuje nam jakieś 2h). Noc trwa w najlepsze, już trochę bardziej pewny siebie zapraszam kumpla do siebie. U mnie: Jesteśmy zrelaksowani i spokojni, a co więcej sami. Zaczynamy chill out przy cichej muzyce, pojedyncza lampka tworzy odpowiedni nastrój żeby zapomnieć o wszelkich zmartwieniach. Po wszystkim: Późną porą odprowadzam kumpla, nie ma prawie nikogo na ulicy, powiewa chłodem. Odkąd wyszliśmy z mojego mieszkania w słuchawkach rozbrzmiewa psychotrance (moje pierwsze zetknięcie z nim tak by the way), w drugą stronę idę sam - moją uwagę zwraca przede wszystkim muzyka i światła miasta.

Mówiąc szczerze to mój pierwszy taki artykuł, więc chyba najlepiej zrobię rozpoczynając go przedstawieniem krok po kroku jak się miała sytuacja "wtedy". Miejcie cierpliwość, a kto wie? Może znajdziecie tu nawet coś dla siebie.

Tego dnia prawie dwie godziny spędziłem na rozmowie z dziewczyną o niczym. Mrok nocy przecinają światła miasta, a my rozchodzimy się w swoją stronę - ona do domu i ja do domu. Ponieważ jednak nigdy się nie nudzę już w chwilę po rozejściu przychodzi do mnie sms od dobrego kumpla. 

"Wbijaj do mnie, mam niespodziankę."

  • MDMA (Ecstasy)

Data: 23 listopada 1999 02:10



(nazwiska zmieniono, miejsca wycieto, daty zaponiano, fakty itd)



pigula: Mitsubishi


kolorek: jasnokremowy


wymiary; gr-5mm sr-8mm


obrazek: 1 str. logo mitsuishi


2 str. linia podzialu


smak: gorzki


zrodlo: 3miasto


cena: 30 pln/szt



  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Pozytywny ale trochę zagubiony, oczekiwałem smoków. To było na początku sesji, niedługo przed trudnym egzaminem. Łączny czas doświadczenia to około 10 godzin.

Nie jestem ekspertem od dragów. Do tej pory moje jedyne narkotyczne przeżycia wynikały z marysi, alkoholu lub zbyt dużej ilości zielonej herbaty. Ostatnio jednak żarłocznie poszukuję nowych przeżyć, dlatego nie mogłem odmówić gdy mój dobry kolega, doświadczony kwasiarz, zaproponował coś mocniejszego. Kupiłem od razu dwa kartony i poprosiłem o tripmasterkę. Teraz wystarczyło poczekać do wtorku.

  • MDMA (Ecstasy)
  • Retrospekcja

Luzik i czilerka, sobotni wieczór i spontaniczny telefon od znajomego, czy może nie chce się kopnąć na granie na instrumentach/posiedzenie przy muzyce.

Siemano!

Chciałbym się ze wszystkimi zainteresowanymi podzielić moimi przemyśleniami na temat słynnej "emki" - z perspektywy 3 lat po pierwszym i 2 lat po ostatnim razie z tym specyfikiem. Chciałbym nadmienić, iż może to przypominać strumień świadomości - czasami może być chaotycznie, ale to dlatego, że idzie "prosto z serca".