Jak leczyć marihuaną? Dr Jarosz otwiera w Warszawie punkt informacyjny

- Na szczęście w Polsce nie jest zakazane informowanie o leczniczym wykorzystaniu marihuany - cieszy się Dorota Gudaniec na wieść o otwarciu punktu konsultacyjnego dla pacjentów i ich lekarzy zainteresowanych medycznymi właściwościami konopi indyjskich.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza
Wojciech Karpieszuk

Odsłony

499

- Na szczęście w Polsce nie jest zakazane informowanie o leczniczym wykorzystaniu marihuany - cieszy się Dorota Gudaniec na wieść o otwarciu punktu konsultacyjnego dla pacjentów i ich lekarzy zainteresowanych medycznymi właściwościami konopi indyjskich.

Punkt konsultacyjny informujący o leczniczym wykorzystaniu marihuany, pierwszy taki w Polsce, otworzył w zeszłym tygodniu anestezjolog i specjalista leczenia bólu dr Jerzy Jarosz. Działa on przy warszawskim hospicjum fundacji Hospicjum Onkologiczne św. Krzysztofa. Kiedy pytam, czy na taką działalność NFZ podpisał kontrakt, ten się uśmiecha. - Nie ma takiej procedury w Polsce - wzdycha. - Jesteśmy organizacją charytatywną. Punkt prowadzę za darmo, z otwartą przyłbicą. Chcę zwiększyć świadomość na temat leczniczego wykorzystania marihuany, zdopingować do uznania jej za lek - przyznaje dr Jarosz.

- Takie punkty powinny być w każdym dużym mieście. Dużo ludzi leczy się marihuaną. Ja sama znam ok. 1,7 tys. takich osób. W desperacji robią to na własną rękę i zgodnie z polskim prawem stają się przestępcami - stwierdza Dorota Gudaniec, mama Maksa chorego na ciężką postać padaczki.

Jej Maks jest jednym z nielicznych pacjentów w Polsce, który legalnie może być leczony marihuaną. - Legalne leczenie jest karkołomne. Trzeba wystąpić o zgodę do konsultanta wojewódzkiego, ten zwraca się do ministra zdrowia, lek sprowadza się z zagranicznej apteki. Taką zgodę w zeszłym roku dostało ok. 15 osób, więc większość pacjentów i ich rodzin jest pozostawiona sama sobie. W tym punkcie konsultacyjnym ludzie nie będą się czuć jak przestępcy. Dostaną fachową poradę w sprawie leku, którego potrzebują - mówi.

Kiedy może pomóc 

Wstępne wyniki badań, ale też praktyka pokazują, że marihuana może pomóc przy terminalnych stadiach choroby nowotworowej, stwardnieniu rozsianym, stanach zapalnych jelit. - Ludzie, którzy potrzebują marihuany jako leku, są zdeterminowani, by ją zdobyć. Jest to leczenie lekiem, który w Polsce jest w zasadzie wyklęty. Ci ludzie nie mają fachowej informacji. Czasem nie wiedzą, co kupują i u kogo. To jest niedopuszczalna sytuacja w cywilizowanym kraju - mówi dr Jarosz.

Ma nadzieję, że z punktu konsultacyjnego będą korzystać nie tylko pacjenci i ich bliscy, ale też inni lekarze chcący się czegoś dowiedzieć o leczniczych właściwościach marihuany i jej legalnym zastosowaniu jako leku.

- Niektórzy lekarze nie wierzą w podawanie ziółek. Uważają, że tylko medycyna akademicka może pomóc. A czasem jest ona bezsilna. Dlatego rozumiem pacjentów, którzy poszukują innych metod. Absurdem jest to, że ludzie, którzy wykorzystywali marihuanę do celów leczniczych, mają wyroki, traktuje się ich jak przestępców.

Tak jak informatyka Dawida, którego historię opisaliśmy w "Gazecie Stołecznej" w marcu. Leczy nią depresję i stany lękowe, które doprowadziły go do bezsenności. W domu uprawiał kilka roślin konopi. Dawid był w szoku, gdy w ubiegłym roku za oknem mieszkania pojawił się helikopter z kamerą termowizyjną, a do środka wpadli policjanci. W sądzie zapadł wyrok - rok więzienia z zawieszeniem na półtora roku i 2 tys. zł grzywny.

Bezkarnie do celów leczniczych 

W piątek wicemarszałkini Sejmu Wanda Nowicka złożyła projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Zakłada, że nie popełnia przestępstwa ten, kto zgodnie z zaleceniem lekarza posiada, zbiera bądź uprawia do celów leczniczych konopie w ilości nie większej niż zapewniające zapotrzebowanie na 90 dni.

Przy powstaniu projektu pomagał Marek Balicki, były minister zdrowia. - Marihuana jako lek jest bezpieczniejsza niż leki bez recepty - stwierdza.

Przypomina, że Trybunał Konstytucyjny w marcu stwierdził, że kwestia leczenia marihuaną powinna być oddzielona od zakazu stosowania konopi jako substancji psychoaktywnej. - Mijają kolejne miesiące i nic. Projekt zmian, które zaproponowaliśmy, można przeprowadzić na jednym posiedzeniu Sejmu. Potrzebna jest do tego dobra wola - mówi.

Dorota Gudaniec, mama Maksa, prowadzi w Oławie fundację Krok po Kroku. Ma tu niebawem powstać drugi w Polsce punkt konsultacyjny informujący o medycznych właściwościach marihuany.

- Gros pacjentów, którym jako lek podaje się marihuanę, to dzieci. Podejrzewanie ich rodziców, że je w ten sposób narkotyzują, to przecież absurd. Ludzie łapią się różnych sposób, by uśmierzyć cierpienie. Jest wiele świadectw, że marihuana działa. Chcemy o tym informować. Prawo musi być zmienione - mówi.

Dr Jerzy Jarosz przyjmuje w środy w godz. 9-13 przy ul. Rotmistrza Pileckiego 105 w Warszawie. Można się z nim również skontaktować telefonicznie: 22 544 06 77 lub wysyłając e-mail na adres: jerzy.jarosz@fho.org.pl

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Plaża, niestabilna pogoda, z przewagą słońca, zmienne zachmurzenie, krystaliczne powietrze.

Gwoli wstępu – trip po kartonikach z blottera WOW, które to miałem zareklamować przy okazji pisania raportu. Niestety z uwagi na to, że w moim wieku cykl kwasowy to 2, góra 3 podróże w roku, recenzja odsunęła się w czasie, nad czym ubolewam. W ramach przeprosin mogę jedynie przesłać wyrazy szacunku mojemu drogiemu Sprzedawcy:

  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tripraport

W ciągu miesiąca poprzedzającego opisywane wydarzenia, miałem okazję wychodzić na tripy aż trzy razy. Opisywany miał być czwarty i ostatni. Przynajmniej na jakiś czas. Wszystkie poprzednie były z założenia lekkie, więc jeżeli pojawiła się tolerka to niewielka. Umysł również daleki był od wyżęcia, choć czułem już lekkie zmęczenie psychodelikami. Zdecydowałem się jednak tripować ze względu na to, że była okazja zrobić to z bliskimi mi osobami. Do moich dawnych towarzyszy podróży - P i S doszli jeszcze inni lokatorzy z mojego starego mieszkania - J, H i Se. Trip miał miejsce w nocy w lesie pod miastem, na najwyższym wzniesieniu w okolicy, przy ognisku.

Wstęp: Okres sylwestrowo-świąteczny, będący dobrą okazją do odwiedzin starych znajomych i stron rodzinnych dobiegał końca. Mimo tego, wciąż nie udało się zorganizować wspólnego wyjścia na tripa. Na szczęście, z okazji Święta Trzech Króli, w ledwie rozpoczętym nowym roku, przytrafił się długi weekend. Postanowiłem więc złożyć wizytę w moim byłym mieszkaniu i zgodnie z planem, potripować na homecie. Było go trochę mało, bo jakieś 75-80mg na 5 osób, jednakże wystarczyło na całkiem wesoły psychodeliczny spacer. Raport jak zwykle pisany po długim czasie (3 lata).

  • Kodeina


Bardzo mi sie wczoraj nudzilo...do tego starszych nie

bylo,mama mialam wrocic pozniej niz zwykle a tatka tesh nie

bylo :)



Chodzilam po calym domq i kombinowalam cio by tu

wrzucic... wiedzialam ze beda to jakies leki...mam w domu

prawie cala apteke:) niestety nie bylo nic z rzeczy

opisywanych w neurogroove wiec musialam szukac "pomocy"

na #... (irc)

  • MDMA (Ecstasy)
  • Powój hawajski
  • Pozytywne przeżycie

wieczór w polskim getcie

Była to moja pierwsza przygoda z powojem, nie pamiętam wszystkich szczegółów, ale postaram się opisać ją najdokładniej jak potrafię.

 

randomness