[H]yperreal - najważniejsze informacje

Marihuana wciąż nie leczy raka

Od Redakcji [h]: artykuł umiarkowanie świeży (sprzed dwóch tygodni), w dodatku zdecydowanie polemizujący z wymową tekstów dotyczących medycznej marihuany, które ostatnimi czasy publikowaliśmy. Jakkolwiek prawda niekoniecznie leży pośrodku (raczej: tam gdzie leży), to by do niej dojść warto poznać zdanie obu stron. Cenne jest w każdym razie to, że tym razem zamiast frazesów mamy do czynienia z merytoryczną dyskusją. Osobom śledzącym temat na bieżąco tekst i cała polemika są pewnie dobrze znane, wszystkich innych jednak zapraszamy do lektury.

Konopie indyjskie i leczenie bólu przewlekłego

Ból uporczywy, powracający, utrzymujący się pomimo zagojenia uszkodzonych tkanek, bądź towarzyszący chorobie przewlekłej, trwający dłużej niż 3 miesiące określany jest bólem przewlekłym. Dodanie słowa "neuropatyczny" sprawi, że definicja dotyczyć bedzie bólu będącego bezpośrednim wynikiem uszkodzenia lub uciśnięcia nerwu. W tym artykule będziemy mówić o bólu przewlekłym z wyłączeniem bólu nowotworowego, doświadczanego przez pacjentów z rakiem, nazywając go bólem przewlekłym niezłośliwym (chronic non-malignant pain) .

Przegląd kilku prowadzonych obecnie lub względnie niedawno zakończonych badań nad medycznymi zastosowaniami psylocybiny

Jak widać po wpisach z ostatniego miesiaca - troszkę się dzieje w świecie, jeśli chodzi o badania nad medycznymi zastosowaniami psychodelików. Dziś zatem kolejna próbka, tym razem dotycząca badań nad psylocybiną. Artykuł sponsoruje Instytut Badawczy Hefftera.

Czego nauczyłam się chodząc z dilerem

Wiele osób myśli, że handel ziołem to praca marzeń. „Kupię hurtem, będę sprzedawał detalicznie i zarobię sporo hajsu". Gówno prawda. Zarobisz co najwyżej 2 funty na każdych 10 gramach, będziesz spłukany. Pójdziesz do Tesco i kupisz sobie CB-radio na kredyt. A swoich klientów będziesz przekonywał do mówienia na ciebie Hitman.

9 sposobów, w jakie konopie mogą nam pomóc

Wyliczanka (i krótki opis) sposobów wykorzystania konopi, dzięki którym świat mógłby funkcjonować troszeczkę lepiej.

Wszystko z konopi

Minęło już trochę czasu, od kiedy dowiedzieliśmy się, że marihuana chyba nie jest z konopi - i bardzo dobrze. Wiedza ta jednak pozostawia poczucie pewnej pustki, bo jeśli nie marihuana - to co? Naprzeciw wychodzi nam tu nowopowstała witryna, która pokazuje, co z konopi uczynić można, tudzież nabyć drogą kupna owe coś pozwala.

Czy psychodeliki mogą być katalizatorami naszej wrodzonej kreatywności?

Przydatność psychodelików w leczeniu depresji, stanów lękowych i uzależnień buduje kapitał szacunku i uznania, co stopniowo przekłada się na przesunięcie związanego z nimi dyskursu w kierunku podejścia bardziej racjonalnego i opartego na dowodach. Ich zdolność do stymulowania twórczego myślenia i ułatwiania rozwiązywania problemów może być następna w kolejce do zawładnięcia naszą wyobraźnią.

Ibogaina: rytuał przejścia i katalizator zmiany

36-godzinna podróż może być drogą wyjścia z trwającego całe dorosłe życie uzależnienia od narkotyków. Staje się to problematyczne, gdy środek psychoaktywny, które umożliwia tę podróż - ibogaina – zostaje sklasyfikowany jako substancja Grupy I (Schedule I). Film Ibogaina: Rytuał Przejścia to dokument, który bada potencjał leczniczy tego środka.

Czy cierpisz z powodu niedoboru kannabinoidów?

Obecność kannabinoidów w przyrodzie nie ogranicza się do konopi indyjskich. Twój własny organizm je wytwarza. Układ endokannabinoidowy jest jednym z najważniejszych w organizmie człowieka. Liczba procesów fizjologicznych, za które jest odpowiedzialny lub w których bierze udział jest naprawdę niesamowita.

Narkotyki projektowane uderzają poniżej pasa

18-latek czterokrotnie dźgnął się w szyję i klatkę piersiową nożyczkami. Przebywając sam w swoim pokoju w akademiku, poczuł się nagle schwytany w pułapkę. Był przekonany, że jedynym sposobem wydostania się z niej jest odebranie sobie życia. Kiedy obudził się kilka godzin później w kałuży krwi, psychodeliczny trip ustępował. Był przerażony, udało mu się wezwać karetkę. Po powrocie do zdrowia powiedział Joji Suzuki, zajmującej się uzależnieniami psychiatrze z Brigham and Women’s Hospital w Bostonie, że wziął LSD.

Powrót na ziemię, czyli jak odstawiłam zioło

Od sześciu lat każdy dzień rozpoczynam w ten sam sposób. Przestawiwszy wielokrotnie budzik, w końcu otwieram oczy, obiecując sobie, że tego ranka nie zajaram. Przyrzekam sobie też solennie, że dzień spędzę na pisaniu, a nie jak zwykle na bujaniu w obłokach.

LSD może zabrać Cię w podróż wprost ku syndromowi Alicji w Krainie Czarów

Marzy Ci się kwaśna poróż do Krainy Czarów? Przemyśl to. Możesz przywieźć ze sobą coś więcej, niż wspomnienia fantastycznych halucynacji i uśmiech kota z Cheshire! Nowe studium przypadku opublikowane przez dwóch lekarzy, izraelskich specjalistów od uzależnień i "podwójnej dignozy", dr Artura Lernera i dr Lewiego-Ran Szaula, przedstawia pierwszy opis Syndromu Alicji w Krainie Czarów (Alice in Wonderland Syndrome -AIWS) występującego w powiązaniu i jako część posthalucynogennych uporczywych zaburzeń percepcji (Hallucinogen Persisting Perception Disorder - HPPD) w następstwie zażywania LSD

"Osiągamy ponad 99% czystości". Chińskie labolatoria zalewają Zachód dopalaczami.

Chińskie fabryki na wielką skalę produkują nowe, naśladujące zakazane narkotyki substancje psychoaktywne, przeznaczone na rynek amerykański i brytyjski.

Zacieśniałam więzi rodzinne za pomocą MDMA

Spotkałem się z Annie Lallą, by dowiedzieć się, czego o budowaniu lepszych związków nauczyła ją przygoda z MDMA.

Narkotykowa rzeczywistość w Azji -​ wyroki śmierci, bieda i mariaż gangsterów z polityką

Niewinny skręt przy wieczornym piwku, magiczna tabletka, która podkręci imprezę, kreska albo i dwie kokainy czy amfetaminy dla lepszej koncentracji i wyników w pracy - to wszystko w Azji Południowo-Wschodniej nie istnieje. Przynajmniej na papierze i w ustach polityków.
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Marihuana

nastawiałem sie do tego kilka dni, sam dzień podróży nie był jeden z najlepszych, od samego rana chodziem zdenerwowany, kumple tylko czekali żeby wypić makumbe i czekać.

Do dnia spożycia magicznego płynu "kakało" przygotowywalismy się kilka dni, musielismy zorganizować kilka namiotów żeby móc później iść spać spokojnie, nie ze strachem przypału. Wszystko działo się w poniedziałek, ale opiszę tagże dzień wcześniej.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie psychiczne, ekscytacja zbliżającym się tripem i niecierpliwość, lekceważenie opisywanej przez ludzi charakterystyki tripa. Dawka grzybów zażyta na pusty żołądek. Sesja solo - w małym mieszkaniu kawalerce z pokojem i łazienka, uprzednio posprzątanym i przygotowanym. Kontakt z ludźmi przez telefon komórkowy po zażyciu, ale przed właściwym tripem. Noc, sierpień.

Moja pierwsza próba grzybami psylocybinowymi zaczęła się od konsumpcji tychże o 20:30. Zjadłem trzy gramy suszonych grzybów. W smaku wydały mi się podobne do pieczarek, ale bardziej gorzkie. Przeżuwałem je i gryzłem może 5 minut, aż rozdrobniłem cały materiał na rozmiękczoną od śliny papkę, którą następnie połknąłem. Położyłem się na łóżku i zasłoniłem okno (na zewnątrz właśnie zachodziło słońce), włączyłem muzykę, jakiś delikatny popowy chłam, oszczedzając lepsze kawałki na trip. Przez pierwsze kilkanaście minut wymieniałem SMS'y z ludźmi i nie działo się nic ciekawego.

  • Muchomor czerwony
  • Tripraport

Nastawienie bojowe. Chęć przeżycia czegoś ekscytującego za wszelką cenę. Dom,sobotnie popołudnie,zero zmartwień i problemów.

 

Muszę przyznać że miałem wątpliwości co do tych muchomorków, czy dobrze je ususzyłem itp.. Ciekawość jednak zwyciężyła. Wysuszone kapelusze położyłem na chlebek i popite sokiem z cz. porzeczki wszamałem. Na efekty czekałem w parku, razem z moją przyjaciółką.

  • Efedryna