Marihuana w chemioterapii

O zastosowaniu marihuany w łagodzeniu skutków chemioterapii.

Tagi

Źródło

www.ukcia.org

Odsłony

10703

Lekarstwa używane do zwalaczania raka są jednymi z najsilniejszych i najbardziej toksycznych substancji używanych w medycynie. Oprócz komórek nowotworowych, zabijają także i zdrowe, wywołując wyjątkowo nieprzyjemne i niebezpieczne efekty uboczne. Najczęstszym objawem są całe dni lub tygodnie wymiotów, torsji i nudności, po każdej kuracji. Poczucie braku kontroli na odruchami wywołuje depresje; pacjenci mają duże problemy z jedzeniem, tracą na wadze i odporności. Niektórzy nie mogąc uporać się z cierpieniem podczas leczenia, przerywają je, wybierając śmierć.

Kanabis może być używany jako lek przeciwwymiotny, łagodzący nudności i pozwalający pacjentom jeść i żyć normalnie. Jest bezpieczniejszy, tańszy i nieraz bardziej skuteczny niż lekarstwa syntetyczne. Palenie kanabisu jest też bardziej efektywne niż jedzenie go (lub jego syntetycznego zamiennika, Marinolu), ponieważ pacjenci mają problemy z utrzymaniem zawartości żołądka do czasu, gdy lek zacznie działać. Palenie wywołuje natychmiastowy efekt i znacznie ułatwia dawkowanie. Dodatkowo, euforyczne efekty kanabisu działają przeciwdepresyjnie, a wzmożony apetyt pozwala zachować odpowiednią masę ciała i zwiększa szanse na wyleczenie.

Opinie pacjentów:

  • Lester Grinspoon relacjonuje, jak jego trzynastoletni syn używał marihuany podczas leczenia białaczki.
  • Mae Nutt opowiada jak jej syn Keith odkrył przeciwwymiotne właściwości marihuany i pomagał innym pacjentom zdobyć ją do celów medycznych.
  • Mona Taft opisuje jak kanabis pomógł jej mężowi wytrzymać ostatnie dwa lata życia.
  • Stephen Jay Gould opowiada o swojej pomyślnej walce z rakiem.

Fakty naukowe:

  • Vincigeurra i in. stwierdzają, że u 78% z ogólnej liczby 56 pacjentów odczuwających nudności i nie reagujących na standardowe lekarstwa, marihuana zlikwidowała niepożądane objawy.
  • Chang i in. zauważają że palenie kanabisu jest bardziej efektywne niż przyjmowanie doustne.
  • Doblin i Kleiman rozesłali formularze do onkologów w USA. 44% respondentów zaleciło nielegalne stosowanie kanabisu, a połowa przepisałaby go, gdyby był legalny.

Referencje:

  • Chang et al., (1979) Delta-9-THC as an Antiemetic in Cancer Patients Receiving High Dose methotrexate. Ann. Internal Med. 91 819-824
  • Vincigeurra, Moore and Brenan, (1988) Inhalation Marijuana as an Anti-emetic for Cancer Chemotherapy. NY State J. Med. 88 525-527
  • Doblin and Kleiman, (1991) Marihuna as Anti-emetic medicine: A Survey of Oncologists' Attitudes and Experiences. J. Cli. Oncology 9 1275-1280
Na podstawie materiałów z www.ukcia.org

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

blantocholik (niezweryfikowany)

jestescie rozjebani chuj wam wszystkim w dupe,w dupe za przyjemnie chuj wam w oko. HWDP DLA SCIERWA

HWDP (niezweryfikowany)

jestescie rozjebani chuj wam wszystkim w dupe,w dupe za przyjemnie chuj wam w oko. HWDP DLA SCIERWA

bjl, (niezweryfikowany)

Lecze się na nowotwór złośliwy od 7 lat, leki które przyjmuje się w czasie kuracji i mają działać przeciwwymiotnie (zofran, navoban lub atossa) nic nie dają. Jedyną rzeczą która mi właśnie pomogła w zwalczaniu nudności i innych objawów jest właśnie marihuana!!! SAM PRZETESTOWAŁEM NA WŁOSNEJ "SKÓRZE " Jak narazie trzymam się świetnie. Pozdrawiam Duki

IUGHFEU (niezweryfikowany)

HJBHJKGBGB

HJJHHJH (niezweryfikowany)

BHU VOIO H

HHUO ;E (niezweryfikowany)

VH I;HUH UI

DHHG;HA (niezweryfikowany)

;HS OIJP

?????????? (niezweryfikowany)

????????????????????????

!!!!!!!!!!!! (niezweryfikowany)

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

UFBUIB (niezweryfikowany)

&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

;hcnsafnn (niezweryfikowany)

hjv;j

Duki (niezweryfikowany)

Lecze się na nowotwór złośliwy od 7 lat, leki które przyjmuje się w czasie kuracji i mają działać przeciwwymiotnie (zofran, navoban lub atossa) nic nie dają. Jedyną rzeczą która mi właśnie pomogła w zwalczaniu nudności i innych objawów jest właśnie marihuana!!! SAM PRZETESTOWAŁEM NA WŁOSNEJ "SKÓRZE " Jak narazie trzymam się świetnie. Pozdrawiam Duki

fghf (niezweryfikowany)

Lecze się na nowotwór złośliwy od 7 lat, leki które przyjmuje się w czasie kuracji i mają działać przeciwwymiotnie (zofran, navoban lub atossa) nic nie dają. Jedyną rzeczą która mi właśnie pomogła w zwalczaniu nudności i innych objawów jest właśnie marihuana!!! SAM PRZETESTOWAŁEM NA WŁOSNEJ "SKÓRZE " Jak narazie trzymam się świetnie. Pozdrawiam Duki

Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Czas i miejsce: noc w domu (zazwyczaj); oczekiwania: chęć milszego spędzania czasu w samotności, ucieczka od codzienności i problemów.

Opiszę sposób, w jaki marihuana odmieniła moje życie oraz doświadczenia, uczucia i wyciągnięte wnioski z ostatnich kilku miesięcy, które spędziłem w towarzystwie tej rośliny.

Zacznę od opisu mojej przykładowej fazy:

Najbardziej lubię palić w samotności na chacie, w osobistej strefie komfortu. Po zapaleniu kładę się wygodnie, a na słuchawkach puszczam muzykę elektroniczną (słucham takiej tylko po paleniu). Zamykam oczy i od tej pory wszystko przestaje mieć znaczenie.

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Wieczór, rodzinny dom. Duży stres i lęk przed podróżą, mimo których i tak zdecydowałem się spożyć grzyby. Oczekiwania bardzo duże, chęć przeżycia uduchowionego, mistycznego tripa.

Raport pisany dzień po podróży.

  • Marihuana
  • Mefedron
  • Pierwszy raz

Nie planowałem tego kompletnie, do późnego wieczora nie wiedziałem w jaki sposób będzie mi dane spędzić dzisiejszą noc. Po 6 godzinach snu i całym dniu palenia skuna (łącznie ok 1g w godzinach 14-21). Ogólne samopoczucie - bardzo dobre. Czas i miejsce: 23:00, sam w domu.

Całkiem spontanicznie miałem okazje mieć trochę mefa. Moje podejście do walenia po nosie jest jednoznaczne — od zawsze mnie to brzydziło. Straciłem przez to bliskie mi osoby (one popłynęły z tematem). Parę lat temu koledzy sobie kupili matiego na spróbowanie. Kiedy dostali to do rąk, usłyszeli „do zobaczenia za pół godziny“. Wtedy jeszcze nie wiedzieli, o co chodziło i co ich czeka. Po 30 minutach zadzwonili po drugie tyle. Taka wstępna anegdotka z życia.

 

  • Amfetamina